Tech  / Artykuł

Sam Hans Zimmer mówi, że dobre. Oppo Find X3 Pro oficjalnie wjeżdża na rynek

Picture of the author

Jeden z najciekawszych i prawdopodobnie najlepszych smartfonów z Androidem AD 2021 właśnie ujrzał światło dzienne. Oto Oppo Find X3 Pro.

Przy wtórze muzyki skomponowanej przez samego Hansa Zimmera (!), który podjął oficjalną współpracę z Oppo, zaprezentowany został najnowszy i najpotężniejszy smartfon chińskiego producenta.

Oppo Find X3 Pro ma być „czymś więcej, niż tylko smartfonem”. W czasie prezentacji tę perspektywę tłumaczył sam Hans Zimmer, mówiąc o tym, że w technologii chodzi o zbliżenie, o to jak pozwala ona ludziom łączyć się z muzyką i innymi ludźmi. Tak, jak robią to telefony.

To oczywiście marketingowe slogany, jakkolwiek prawdziwe by one nie były. Stoi za nimi jednak fenomenalnie zapowiadające się urządzenie.

Oppo Find X3 Pro prezentuje się niesamowicie.

Już na pierwszych renderach, które wyciekły do sieci klika tygodni przed premierą urządzenia, widać było, ż Oppo Find X3 Pro ma nas urzec designem. Może nie frontu, bo ten wygląda identycznie jak w co najmniej 30 innych smartfonach, ale na pewno tyłu - gdzie zamiast klasycznej wyspy z aparatami, widzimy „krater” czy też „wulkan”, płynnie stapiający się z resztą obudowy.

Całe plecki odlane są z jednego kawałka szkła, pokrywającego ponad 2000 punktów stycznych na obudowie. Szkoda, że w tym roku nie zobaczyliśmy wariantu z eko-skórą, jak w przypadku Oppo Find X2 Pro, jednak szklane plecki też prezentują się wspaniale.

W czarnym kolorze obudowa będzie miała błyszczące wykończenie, zaś w niebieskim - matowe, dzięki zastosowaniu 85-procentowego „zmrożenia” szkła, co ma skutkować pewniejszym chwytem i odpornością na brud i odciski palców.

Cała konstrukcja spełnia normę IP68.

Prawdziwie kinowy smartfon.

Oppo chwali się, iż fabryczna kalibracja ekranu w Oppo Find X3 Pro pozwala uzyskać profesjonalne efekty i wyświetlać obraz w równie wysokiej jakości, co w kinie. Ekran Oppo Find X3 Pro ma wyświetlacz o przekątnej 6,7” i rozdzielczości 3216 x 1440 px oraz adaptacyjnej częstotliwości odświeżania od 5 do 120 Hz, zależnie od zastosowania, co powinno się przełożyć na ograniczenie zużycia akumulatora. Zredukowano też czas reakcji na dotyk, co ma wpłynąć na postrzeganą płynność podczas grania czy korzystania z aplikacji, które tego wymagają.

Podobnie jak np. Xiaomi Mi 11, Oppo Find X3 Pro potrafi dynamicznie renderować obraz w dwukrotnie wyższej rozdzielczości poprzez upscaling. Możemy więc np. obejrzeć starsze wideo 720p na YouTubie (lub nowy odcinek serialu w HBO Go…) i wyświetlać go w przystającej do współczesności rozdzielczości 1440p.

Na rynku nie brakuje smartfonów, które posiadają wbudowane 10-bitowe wyświetlacze. Oppo Find X3 Pro też taki posiada, ale ponadto potrafi też nagrywać i przetwarzać 10-bitowy kolor w HDR. Nie jest to jednak zupełna nowość: podobna możliwość trafiła drogą aktualizacji także do modelu Find X2 Pro, jest obecna w iPhone’ach 12 Pro, a także… była dostępna już kilka lat temu w LG V30, choć tylko wtedy, gdy nagrywaliśmy wideo w płaskim profilu LOG.

Oppo Find X3 Pro również oferuje możliwość nagrywania w profilu LOG oraz trybie HDR, umożliwiającym też bezpośrednią konwersję obrazu do SDR.

Oppo chwali się, iż dzięki zastosowaniu software’owej optymalizacji, 10-bitowy kolor jest natywnie przetwarzany w smartfonie na każdym etapie, wliczając w to kompresowanie rozmiaru nagranego wideo bez utraty jakości. Nie do końca jednak wiadomo, jakie efekty pozwala to uzyskać - o tym przekonamy się dopiero wtedy, gdy telefon trafi do sprzedaży.

Wiadomo jednak, że 10-bitowy kolor jest dostępny nie tylko podczas nagrywania wideo, ale także podczas robienia zdjęć w formacie RAW+. A skoro o tym mowa, to Oppo Find X3 Pro oferuje poczwórny układ aparatów w „kraterze” na pleckach:

  • 50 Mpix sensor główny Sony IMX 766 z obiektywem szerokokątnym
  • 50 Mpix sensor główny Sony IMX 766 z obiektywem ultrawide
  • 13 sensor z obiektywem telefoto (5x zoom hybrydowy, 20x cyfrowy)
  • 3 Mpix sensor z obiektywem macro o 60-krotnym powiększeniu

Z przodu zaś znajdziemy aparat o rozdzielczości 32 Mpix.

Specyfikacja to tylko wisienka na torcie, jakim jest Oppo Find X3 Pro.

Od strony podzespołów Oppo Find X3 Pro jest dokładnie taki, jak każdy inny sztandarowy smartfon na rynku. Mamy tu więc Snapdragona 888, 12 GB RAM-u, 256 GB miejsca na dane, łączność 5G i wszystkie inne elementy, których spodziewamy się po smartfonie z najwyższej półki.

Te potężne podzespoły zasila akumulator o pojemności 4500 mAh, ładowanym szybką ładowarką SuperVooc 2.0 o mocy 65W, która naładuje telefon w niespełna 80 minut. Oczywiście smartfon obsługuje też ładowanie bezprzewodowe i ładowanie zwrotne.

Wraz z Oppo Find X3 Pro zadebiutowały również warianty Find X3 Neo i Find X3 Lite, ale są to jedynie inaczej nazwane wersje Oppo Reno 5, którego premiery spodziewamy się niebawem i wtedy do nich wrócimy.

Oppo Find X3 Pro to najlepszy smartfon, którego… nie kupisz w Polsce.

Oppo Find X3 Pro, podobnie jak Oppo Find X2 Pro, nie trafi do sprzedaży w naszym kraju. Jeśli ktoś będzie chciał go kupić, zmuszony będzie sprowadzać go z zagranicy. I to za niemałe pieniądze.

Oppo Find X3 Pro trafi do sprzedaży 30 marca w cenie 1149 euro, czyli około 5260 zł. Tym samym Find X3 Pro rywalizuje bezpośrednio z iPhone’em 12 Pro czy Samsungiem Galaxy S21 Plus. A jeśli okaże się równie dopracowanym produktem, co ubiegłoroczny Find X2 Pro, może się okazać lepszy od konkurencji.

Wielka szkoda, że kolejny raz najlepszy sprzęt, jaki Oppo ma do zaoferowania, omija Polskę szerokim łukiem. Jest jednak światełko w tunelu - 23 marca zadebiutuje OnePlus 9 Pro, który ma zaoferować bardzo podobne możliwości i układ aparatów do Oppo Find X3 Pro, prawdopodobnie w niższej od niego cenie.

Nie jest to co prawda to samo, ale zawsze jakaś pociecha.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst