RTV  / Lokowanie produktu

Głęboka czerń i świetny kontrast. Tłumaczymy, jak działa technologia Mini LED w telewizorach Samsung Neo QLED

Picture of the author

QLED i Mini LED. Nazewnictwo technologii w świecie RTV ma prawo przyprawić nas o zawrót głowy. Pozwólcie, że wytłumaczę czemu mariaż tych dwóch to coś, czym warto się szczególnie interesować. Ta wiedza okaże się bardzo pomocna przy najbliższej wizycie w sklepie z telewizorami.

Na rynku obecne są na dziś trzy rodzaje telewizorów. Są to telewizory LCD, telewizory z matrycami organicznymi i MicroLED – przy czym ostatnia z technologii obecna jest w sklepach głównie teoretycznie, bo jest na razie nowa i bardzo droga. Skupmy się więc póki na pierwszych dwóch.

Zdecydowany lider na rynku telewizorów –  firma Samsung – od wielu lat stawia przede wszystkim na rozwój telewizorów LCD. To podejście wydaje się coraz bardziej popłacać. Telewizory Samsunga od lat sprzedają się wyjątkowo dobrze i zbierają świetne recenzje – nie tylko w branżowych mediach, ale też i u zwykłych konsumentów. Postawienie na LCD pozwoliło Samsungowi na tworzenie telewizorów o niemal niezrównanej jasności czy wierności odzwierciedlenia kolorów, co w przypadku telewizorów z technologią organiczną jest trudniejsze do osiągnięcia.

Co prawda w zamian Samsung ma dużo większe wyzwanie przy uzyskiwaniu wysokiego kontrastu, ale i tu staje na wysokości zadania. Doskonalone przez kolejne lata mechanizmy podświetlenia i wygaszania już w zeszłorocznych modelach były nieodległe perfekcji.

A jak w to wszystko wpisuje się Mini LED? Na pewno część z was już odgadła. Za sprawą tej technologii osiągnięcie rzeczonego doskonałego kontrastu jest technicznie dużo łatwiejsze. Oto dlaczego.

Jak działa technologia Mini LED wykorzystana w tegorocznych telewizorach Samsung Neo QLED?

Mini LED nie jest zupełnie nowym rodzajem telewizorów. To szczególny wariant telewizorów LCD. Zanim wyjaśnimy, na czym polega i w jaki sposób je rozwija, najpierw przypomnijmy sobie, jak właściwie działa telewizor LCD. A konkretniej to, że matryce LCD wymagają dodatkowego doświetlenia w nowoczesnych telewizorach realizowanym za pomocą LED-ów.

To właśnie to doświetlenie stanowi największe wyzwanie w osiąganiu wysokiego kontrastu w matrycach LCD. Telewizor Samsung 8K wyświetla na ekranie aż ponad 33,1 mln pikseli! W idealnej sytuacji na każdy piksel powinna przypadać dioda LED, co w praktyce nie jest możliwe. Dlatego też producenci telewizorów stosuję technikę lokalnego wygaszania. LED-owe podświetlenie podzielone jest na setki stref, które elektronika matrycy może selektywnie wyłączać. Im więcej takich stref, tym lepiej i tym podświetlenie jest bardziej precyzyjne. 

W typowym telewizorze liczba takich stref liczona jest w dziesiątkach. W sztandarowych modelach, takich jak zeszłoroczne telewizory QLED, nawet setkach. Nie trzeba jednak wiedzy eksperckiej, by się domyślić, że dałoby się lepiej. Na pewno się właśnie domyśliliście, że owo lepiej zapewnia technika Mini LED.

Rozwój procesów technologicznych pozwolił Samsungowi na istotne zmniejszenie rozmiaru diod doświetlających – mają aż 40-krotnie niższą wysokość w stosunku do tradycyjnych LED-ów. Nie trzeba tu wiele wyobraźni, by domyślić się korzyści wynikającej z tej miniaturyzacji. Mniejszy rozmiar diod oznacza, że inżynierowie Samsunga mogą wprowadzić do telewizora więcej stref wygaszania. Dużo, dużo więcej. Producent nie informuje o dokładnej ich liczbie, biorąc jednak pod uwagę ogólną wiedzę o tego rodzaju matrycach, prawdopodobnie liczone są w tysiącach.

Czy to oznacza, że telewizory Mini LED osiągną najwyższy poziom kontrastu?

Krótka odpowiedź brzmi: nie. Ta krótka odpowiedź byłaby jednak wysoce krzywdzącą. Nie mieliśmy jeszcze okazji testować telewizorów Samsung Neo QLED z matrycami Mini LED. Mieliśmy jednak okazję przyjrzeć się telewizorowi LCD Mini LED starszej generacji, gdy ta technologia jeszcze raczkowała. I faktycznie, nieuchronnie kontrast w pomiarach odstawał na plus od typowych telewizorów, które obecnie dostępne są w sprzedaży. A przecież kontrast to nie jedyny parametr obrazu.

Stosowane przez Samsunga matryce za sprawą przeróżnych rozwiązań osiągają jasność i precyzję w sterowaniu nią będącą w absolutnej rynkowej czołówce – szczególnie w kwestii wyrazistości efektu HDR. Dodatkowo już od kilku generacji matryce LCD od Samsunga oferują dokładniejsze odzwierciedlenie kolorów od odpowiadających im generacyjnie matryc  organicznych. Co jest w efekcie ważniejsze? Nie ośmielę się autorytatywnie odpowiedzieć na to pytanie, bo odpowiedź częściowo wynika z subiektywnych preferencji.

Faktem jest jednak, że dobrze zaprojektowana matryca Mini LED powinna oferować wyższą jasność i lepsze kolory od matrycy organicznej, oferując przy tym niewiele gorszy kontrast. A to nowa sytuacja na rynku, bo do tej pory różnice były ciut bardziej oczywiste. Chcemy jak najlepszych kolorów i naj najlepszej jasności, często też odwzorowania ruchu i doskonałego kontrastu? Bierzemy QLED-a, ewentualnie coś podobnego. Za sprawą tegorocznych Neo QLED powodów do wybrania innych telewizorów jest dużo, dużo mniej.

Samsung nie jest jedynym, który wprowadził technologię Mini LED do swoich telewizorów. Zrobił to jednak w sposób szczególny.

Tak po prawdzie nie zrobił tego nawet jako pierwszy. W tym roku niemal wszyscy wiodący producenci telewizorów zapowiedzieli wprowadzenie modeli z Mini LED-ami, a jeden chiński producent nawet ma już taki telewizor w bieżącej ofercie. Tyle że Samsung nie tylko przesiadł się na Mini LED-y, ale jeszcze połączył tę technologię ze wszystkimi rozwiązaniami, jakie opracował na potrzeby QLED-ów i dodał wiele funkcji, których u konkurencji próżno szukać.

Telewizory Neo QLED niezmiennie wykorzystują technikę kwantowej kropki, co oznacza, że ich wyświetlacze pokryte są powłoką z nanokryształów, dzięki czemu telewizory te są w stanie wyświetlić jeszcze większą liczbę kolorów.

Sercem telewizorów Neo QLED jest procesor przetwarzania obrazu Neo Quantum. Jeszcze nie widzieliśmy go w akcji, ale już jego poprzednik był wysoce imponujący. Jeżeli działa tak dobrze jak układ poprzedniej generacji – a prawdopodobnie jest jeszcze lepszy – to możemy liczyć na spektakularne rezultaty w kwestii rekonstrukcji obrazu. Procesor ten wykorzystuje technikę sztucznej inteligencji do rekonstrukcji obrazu niższej jakości – na przykład o niższej rozdzielczości lub poddanego kompresji – by wyglądał jak najlepiej dla naszego oka. Bez przekłamań czy artefaktów.

Na tym unikalne rozwiązania się nie kończą. Neo QLED-y zwiększają skalę luminancji do 12 bitów z zastosowaniem 4096 kroków. Powinno być to szczególnie odczuwalne w materiałach wideo zmasterowanych do formatu HDR10+, który pojawia się w coraz większej liczbie usług VOD – w tym Amazon Prime Video – oraz jako domyślny format w materiałach Blu-ray UHD.

Czy Mini LED to przyszłość telewizorów?

Niemal na pewno nie. To rozwiązanie tymczasowe, mające wycisnąć jeszcze więcej z technologii matryc LCD. Przyszłością wydaje się być technologia MicroLED, która wydaje się być też tą docelową. W telewizorach tego typu każdy piksel świeci własnym światłem, co oznacza, że skomplikowane rozwiązania pokroju Mini LED przestaną już być potrzebne – kontrast będzie absolutnie doskonały, a przy tym zachowana zostanie pełnia zalet technologii LCD w formie wysokiej jasności, wysokiej trwałości czy obsługi szerokiej palety barwnej.

Telewizory MicroLED jednak nieprędko zagoszczą masowo pod naszymi strzechami. Pierwszy i jedyny dostępny tego rodzaju telewizor – również od Samsunga – kosztuje na dziś ponad pół miliona złotych (sic!). Póki co więc MicroLED-y będą gościć w domach najbardziej wymagających i zamożnych klientów. Ale sądzę, że już za rok, dwa wrócimy z takim sprzętem do domu. W tym roku jednak na liście zakupów wymagających klientów najprawdopodobniej znajdzie się telewizor Neo QLED. W przypadku graczy – niemal na pewno.

*Tekst powstał przy współpracy z firmą Samsung

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst