RTV  / Lokowanie produktu

Neo QLED to obiektywnie najlepsze telewizory dla graczy. Tu nie ma żadnej dyskusji

Picture of the author

Linia telewizorów QLED od lat jest rozwijana z myślą o graczach. Z dobrym skutkiem: sztandarowe telewizory firmy Samsung były jedną z najlepszych propozycji dla entuzjastów tej formy rozrywki. W tym roku oferta koreańskiego producenta wygrywa przez nokaut.

Liderzy rynku telewizorów względnie niedawno przypomnieli sobie o graczach – za to ich reakcja była zdecydowana. Ostatnie generacje najlepszych TV prześcigały się w dodawaniu kolejnych użytecznych dla fanów Xboxa bądź PlayStation funkcji. Jednym z producentów, który najlepiej wyczuwał szczególne potrzeby graczy, jest Samsung.

Koreański producent od lat traktuje graczy jako równie ważnych odbiorców, co fani filmów czy seriali. Telewizory QLED ostatnich generacji cechowały się wyjątkowo niskim input lagiem, a każda nowa generacja wprowadzała funkcje znacząco wpływające na komfort elektronicznej rozrywki.

Zawsze jednak można było dyskutować o ofercie konkurencji i porównywać z nią QLED-y. Były to jedne z najlepszych telewizorów dla graczy – być może nawet i najlepsze – jednak ich przewaga często wynikała z pewnych niuansów, które być może nie są dla danego klienta najważniejsze.

W tym roku jest inaczej. Zupełnie inaczej.

Tegoroczne QLED-y zaprezentowane na targach CES w kwestii kontrastu, kolorów, jasności i reszty parametrów będą co najmniej równie dobre co do tej pory – albo wręcz sporo lepsze. A to z automatu stawia je w rynkowej czołówce.

Telewizor dla gracza to jednak coś więcej, niż tylko świetny obraz i dźwięk. Gracz ma bardzo specyficzne potrzeby. Dlaczego więc z takim entuzjazmem obwieszczam telewizory Neo QLED absolutnymi killerami w gamingu? Proponuję, byście sami ocenili po lekturze tego tekstu. A konkretniej spróbowali odnaleźć telewizor innego producenta, który oferowałby równie bogaty zestaw funkcji do gier. Zwłaszcza tak pożytecznych. Wiem, że nie znajdziecie. Ale zachęcam, by spróbować.

HDMI 2.1 to dla Samsunga już standard. A także wszystko, co z tego wynika.

We wszystkich telewizorach Neo QLED złącza HDMI 2.1 są w standardzie. To oznacza, że telewizory te wykorzystają wszystkie możliwości sprzętowe nowych konsol do gier i nowoczesnych gamingowych pecetów (PC i telewizor? Wrócimy do tematu!). Bez złącza HDMI 2.1 ograniczeni jesteśmy do grania w rozdzielczości 4K przy odświeżaniu 60 Hz bądź 1440p przy 120 Hz.

Dzięki przejściu na HDMI 2.1 możliwa jest zabawa również w 4K przy 120 Hz oraz nawet w 8K przy 60 Hz. Bo tak, topowe telewizory QLED zawierają matryce działające właśnie w 8K. Te telewizory zdecydowanie gotowe są nie tylko na teraźniejszość, ale i na przyszłość gier wideo.

Nowa wersja HDMI 2.1 to nie tylko zwiększona przepustowość, ale też i garść dodatkowych rozwiązań z nim związanych. Nowe QLED-y obsługują je wszystkie. Z funkcji dla graczy warto wskazać ALLM (ta automatycznie przełącza telewizor w Tryb Gry gdy uruchomimy jakąś grę) oraz VRR. Ta ostatnia wymaga dodatkowego objaśnienia.

W idealnym świecie gra wideo jest ściśle zoptymalizowana pod urządzenie, na którym działa. Jeżeli więc gra ma działać, na przykład, w 4K przy 60 Hz to układ graficzny wysyła do telewizora dokładnie 60 klatek obrazu na sekundę. Świat jednak nie jest idealny – a w praktyce zdarza się, że sprzęt nie nadąża za potrzebami gry a liczba klatek na sekundę spada. Wysłane z opóźnieniem klatki są odrzucane przez telewizor, którego matryca już rozpoczyna kolejny cykl odświeżania – w efekcie gracz odczuwa rwanie animacji i spada precyzja w sterowaniu. Za sprawą VRR matryca telewizora QLED synchronizuje się z układem graficznym konsoli do gier, całkowicie ten problem eliminując.

A skoro już o sterowaniu mowa: kolejnym bardzo ważnym dla graczy parametrem jest input lag, czyli opóźnienie w sterowaniu. Opisuje on czas jaki upływa od wciśnięcia przycisku przez gracza na kontrolerze do widocznej reakcji na ekranie telewizora. Nie dzieje się to natychmiastowo – procesor telewizora musi przetworzyć otrzymany sygnał – jednak w telewizorach QLED ów parametr to rekordowo niskie 10 ms. W praktyce więc opóźnienia są w zasadzie niewyczuwalne.

Tegoroczne telewizory QLED obsługują też mechanizm HGiG. Dzięki niemu na zgodnych z nim konsolach do gier nie trzeba będzie już stroić trybu HDR w każdej grze. Gry zgodne z HGiG – czyli większość przyszłych produkcji – będą odczytywać parametry obrazu z konsoli, bez wymagania od gracza każdorazowego żmudnego przesuwania suwaczków ustawień.

Wszystkie powyższe cechy znajdziemy również w topowych telewizorach konkurencji. Jakie unikalne korzyści zapewnia telewizor Neo QLED?

Tryb Gry – czyli tryb pracy telewizora dedykowany grom wideo – polega na wyłączeniu wszystkich mechanizmów przetwarzania obrazu, które nie są kluczowe dla graczy. Każda dodatkowa operacja na obrazie to dodatkowe obciążenie dla wbudowanego w telewizor procesora, co wiąże się ze zwiększeniem wspomnianego wyżej input laga. Tyle że Samsung ma bardzo dobre i mocne procesory.

To pozwoliło mu na wprowadzenie do Trybu Gry w QLED-ach unikalnych dodatkowych funkcji, które u konkurencji stosowane są tylko w trybach filmowych. Należą do nich:

  • Dynamiczny Korektor Czerni, czyli wzmacnianie szczegółowości obrazu w ciemnych miejscach – bardzo przydatne w grach wymagających refleksu i spostrzegawczości
  • Game Motion Plus, czyli poprawianie płynności obrazu, szczególnie przydatne w grach działających w 30 Hz bądź 60 Hz
  • Dźwięk podążający za obiektem, czyli ciekawe rozwiązanie Samsunga, polegające na analizowaniu obrazu w poszukiwaniu źródeł dźwięku celem jeszcze precyzyjniejszego ich pozycjonowania – wysoce użyteczne podczas grania bez słuchawek i na słuch.

Poza zaawansowanym przetwarzaniem obrazu nowe QLED-y oferują też jeszcze jedno usprawnienie dla graczy. Jest to tryb Multi View, dzięki któremu gracz może podzielić obraz na telewizorze na dwa różne źródła. Tego rodzaju dzielenie ekranu jest co prawda dostępne u wielu producentów telewizorów od dawna, ale Samsung wyniósł ją na nowy poziom. Możemy z poziomu telefonu wyświetlić w ramce, na przykład, poradnik na YouTube jak przejść daną grę jednocześnie w nią grając. Możemy też wyświetlić ów poradnik obok samej gry. Przy czym YouTube’a wzięliśmy tu tylko jako przykład – równie dobrze może to być Twitch, Twitter czy nawet coś zupełnie niezwiązanego z grami.

Dużo? To czekajcie, bo idzie kolejna bomba. Telewizory Neo QLED są też rewelacyjne dla graczy PC i stanowią doskonałą alternatywę dla monitorów.

Dlaczego entuzjaści grania na PC tak rzadko korzystają z porządnych telewizorów? Przecież taki QLED oferuje nieporównywalnie lepszą jakość obrazu od typowego monitora. No tak – ale gracze pecetowi to grupa graczy o najwyższych wymaganiach. Wyświetlacz pracujący w rozdzielczości 4K przy odświeżaniu 60 Hz – a przecież do niedawna to była pełnia możliwości nowoczesnych TV – jest dla nich nie do przyjęcia. Nawet jeśli oferuje super kontrast, piękne kolory i wysoką jasność.

Tyle że nowe telewizory QLED oferują już responsywność 120 Hz, a to już parametr przez fanów grania na PC zdecydowanie dopuszczalny – a nawet bardzo dobry. Da się lepiej, wszak taki monitor Samsung Odyssey G7 oferuje odświeżanie nawet z częstotliwością 240 Hz. W świecie telewizorów to jednak póki co najwyższy spotykany parametr. Na szczęście jest tak wysoki, że kręcić nosem będą tylko najbardziej wymagający e-sportowcy.

Dodatkowo, nowe QLED-y obsługują zarówno technikę G-Sync, jak FreeSync Premium Pro. Wspomniałem wyżej, że od tej pory wymieniam unikatowy zestaw funkcji dla QLED-ów: tu muszę wspomnieć że jeszcze jeden producent telewizorów oferuje w swoich produktach rzeczone techniki – choć tylko jeden. W każdym razie G-Sync i FreeSync Premium Pro to odmiany opisanego wyżej VRR dla kart graficznych GeForce i Radeon, zapewniające jeszcze ściślejszą integrację tychże kart z elektroniką telewizora.

Na deser zostawiłem najciekawsze. Wszystkie telewizory na rynku – w tym nowe QLED-y – to wyświetlacze o filmowych proporcjach 16:9. Gracze pecetowi często jednak wybierają monitory ultraszerokokątne. Tego rodzaju monitory zapewniają większą widoczność w grze, a przy okazji większą immersję. Otóż spieszę ogłosić, że tegoroczne QLED-y – jako pierwsze telewizory na rynku – będą obsługiwać rozdzielczości szerokokątne. I to zarówno w proporcjach 21:9, jak i 32:9.

To oczywiście rodzi nieuchronny efekt uboczny, jakim jest niewykorzystana przestrzeń na powierzchni wyświetlacza. Wszak telewizor nie zmienia kształtu, a na wyświetlaczu 16:9 wyświetla obraz ultrawide pozostawiając puste pola. Samsung zadbał i o to: na życzenie gracza na niewykorzystanej powierzchni może wyświetlać widżet Game Bar, na którym wyświetlane są najważniejsze przełączniki i parametry dla graczy – na przykład szybkie parowanie zestawu słuchawkowego czy liczba klatek na sekundę.

No i ten obraz.

Już zeszłoroczne QLED-y były nieodległe pod tym względem doskonałości. Tegoroczne sztandarowe modele telewizorów Samsung Neo QLED zaprezentowane na targach CES będą jeszcze lepsze – pod każdym względem, w tym jasności, kolorów czy kontraście. Samsung chwali się swoim znakomitym procesorem do przetwarzania obrazu oraz techniką miniLED – nowość na rynku – wynoszącą zarządzanie doświetlaniem w matrycach typu LCD do niespotykanej wcześniej precyzji.

Znajdziemy na rynku niejeden telewizor oferujący bardzo dobrą jakość obrazu. HDMI 2.1 również staje się coraz bardziej powszechne, podobnie jak mechanizmy ALLM czy VRR. Reszta opisana w niniejszym tekście to już w zasadzie unikalna domena Samsunga. Nieważne czy gramy na PC, Switchu, PlayStation czy Xboksie – jeżeli wybieramy się na zakupy w poszukiwaniu najlepszego telewizora dla gracza, w tym roku Samsung wygrywa przez nokaut.

samsung neo qled

Jeżeli nie wierzycie, po raz wtóry stawiam wyzwanie i zachęcam do odnalezienia sprzętu zapewniającego jeszcze więcej możliwości i udogodnień. Nie znajdziecie.

*Tekst powstał przy współpracy z firmą Samsung

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst