Tech  / Recenzja

Najlepsze bezprzewodowe pchełki, jakie możesz podłączyć do smartfona Samsunga. Galaxy Buds Pro - recenzja

Picture of the author

Spędziłem blisko dwa tygodnie z nowymi słuchawkami Samsung Galaxy Buds Pro. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem, nie zastanawiaj się dłużej.

Galaxy Buds Pro oczarowały mnie już od pierwszego „wysłyszenia”. Wejrzenia w sumie też, bo jeśli bezprzewodowe pchełki w ogóle mogą się podobać, to nowe słuchawki Samsunga zdecydowanie mi się podobają. W ogóle nie wystają z uszu, mają bardzo neutralny design, więc nie przyciągają wzroku postronnych obserwatorów. Etui z kolei jest tak małe i tak niepozorne, że bez problemu mieści się do kieszeni, a po wyjęciu prezentuje się atrakcyjnie, lecz nienachalnie.

Przez ostatnie dwa tygodnie brałem je ze sobą wszędzie, wrzucając do kieszeni kurtki. W ogóle nie musiałem o tym myśleć, słuchawki po prostu tam były, nie zajmowały wiele miejsca i zawsze miałem je do dyspozycji. Pod tym względem Galaxy Buds Pro spisują się doskonale, dokładnie tak, jak słuchawki tego typu powinny.

Największą siłą Galaxy Buds Pro jest ich użyteczność.

W pierwszych wrażeniach nazwałem nowe słuchawki Samsunga najlepszą alternatywą dla AirPods Pro, jaką ma świat Androida i… podtrzymuję to zdanie. Gdybyśmy dodatkowo zawęzili krąg androidów do Samsunga, Galaxy Buds Pro stają się jeszcze lepszym wyborem. Sposób działania słuchawek Samsunga z telefonami Samsunga jest bowiem technologiczną magią.

Galaxy Buds Pro w połączeniu z Samsungiem Galaxy S21 stają się urządzeniem przezroczystym. Takim, które zawsze działa doskonale i w ogóle nie trzeba sobie zawracać nim głowy, co najwyżej podładować od czasu do czasu.

Gdy tylko otwieramy etui, telefon od razu wyświetla komunikat o połączeniu. Potem wszystkimi najważniejszymi funkcjami sterujemy z poziomu aplikacji Galaxy Wearable, która na smartfonach Galaxy działa lepiej i stabilniej, niż na jakimkolwiek innym urządzeniu nie-Samsunga, do którego podłączałem słuchawki. Stabilność połączenia z Galaxy S21 była wzorowa, niezależnie od sytuacji. Ani razu nie zdarzył mi się przerwany sygnał czy jakiekolwiek problemy z łącznością Bluetooth.

Nie miałem też ani jednej sytuacji, w której nie zadziałałyby gesty czy przyciski słuchawek. Gdy wyjmowałem słuchawkę, muzyka przestawała grać. Gdy wkładałem ją z powrotem - muzyka zaczynała grać. Gdy dotykałem przycisku na obudowie którejkolwiek słuchawki, włączała się funkcja, którą do niego przypisałem. Przyciski są przy tym bardzo czułe, więc czasem byłem zmuszony wyłączyć ich obsługę, bo notorycznie zdarzało mi się wciskać je przypadkiem, np. poprawiając ułożenie słuchawki w uchu.

Trzymając się tematu użyteczności, ogromną rolę odgrywa tu ANC i tryb ambientowy, które działają fenomenalnie. Jeśli chodzi o samą jakość odszumiania, Galaxy Buds Pro nie są najlepsze na rynku. Są słuchawki, które lepiej wycinają otoczenie. W przypadku Galaxy Buds Pro muszę też nadmienić, że nie ma najmniejszego znaczenia, czy ustawimy ANC w tryb „niski” czy „wysoki”. Różnicy między nimi po prostu nie słychać, śmiało można zostawić decyzję oprogramowaniu, które automatycznie dobierze tryb. Redukcja hałasu jest jednak dostatecznie dobra, by nie mieć na co narzekać. Założenie Galaxy Buds Pro nie powoduje jednak efektu kompletnego odcięcia się od świata, z jakim możemy się spotkać w najlepszych słuchawkach nausznych.

Co innego tryb ambientowy, który jest po prostu fenomenalny. Jego intensywność możemy regulować w czterech stopniach, a uruchamiamy go na trzy sposoby: w aplikacji, przytrzymując dotykowy przycisk na słuchawce lub automatycznie, gdy tylko słuchawki rozpoznają, że zaczynamy mówić.

Przez cały czas testów korzystałem z trybu automatycznego i działał on znakomicie. Słuchawki ze 100-procentową skutecznością rozpoznawały, gdy zaczynałem mówić i momentalnie przyciszały muzykę, jednocześnie potęgując dźwięki otoczenia. Nie musiałem w ogóle ich wyjmować, by z kimś porozmawiać. Po 10 sekundach od zaprzestania rozmowy słuchawki wracają do poprzedniego trybu pracy.

A skoro już wspominam o rozmowach, to warto też powiedzieć, że Galaxy Buds Pro są bodajże najlepszymi słuchawkami TWS dla smartfonów z Androidem, jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne. Znakomite ANC w połączeniu z potrójnym układem mikrofonów w każdej słuchawce zapewniał krystalicznie czysty dźwięk po obydwu stronach, doskonale izolując zarówno mój głos, jak i głos rozmówcy.

Cały czas wspominam o podłączaniu Galaxy Buds Pro do smartfona z Androidem, choć oczywiście można je połączyć także z iPhone’em. Nie mogę jednak powiedzieć, żebym polecał to rozwiązanie. Podczas testów Galaxy Buds Pro sprawiały sporo problemów w parze z moim iPhone’em 12 Pro Max. Ich połączenie nie było tak stabilne, zaś w aplikacji brakuje niektórych opcji, jak np. eksperymentalnego trybu gry niwelującego opóźnienia. Najgorzej jednak, że w parze z iPhone’em grają one nieporównywalnie gorzej niż w parze ze smartfonem z Androidem. Podejrzewam, iż wynika to z preferowanego przez Apple’a kodeka AAC, który oferuje niższą jakość transmisji audio w parze z urządzeniami, które nie oferują dlań pełnego wsparcia.

A skoro o brzmieniu mowa…

Galaxy Buds Pro grają świetnie, choć nie najlepiej na rynku.

Najnowsze słuchawki Samsunga są bez dwóch zdań najlepiej grającymi słuchawkami Samsunga, zwłaszcza w parze ze smartfonami Galaxy. Samsung od lat stosuje w swoich smartfonach upscaling audio dla kompatybilnych akcesoriów i słychać to także w parze z Galaxy Buds Pro. Podłączałem te słuchawki do LG Wing, OnePlusa 8T i Galaxy S21. Z Galaxy S21 brzmiały lepiej w każdym zastosowaniu.

Jeśli chodzi o samą jakość brzmienia, Samsung dobrze wyposażył swoje słuchawki od strony sprzętowej. Mamy tu do czynienia z podwójnymi głośnikami - głośnikiem niskotonowym o średnicy 11 mm i głośnikiem wysokotonowym o średnicy 6,5 mm. Nad ich odpowiednim dostrojeniem czuwali zaś specjaliści z AKG, czyli legendarnej firmy audio, którą Samsung wykupił kilka lat temu.

Gdybym miał opisać brzmienie Galaxy Buds Pro jednym słowem, byłoby to „rock”. Te słuchawki są wprost stworzone dla fanów tych gatunków muzycznych, w których na pierwszym planie grają gitary. Dawno nie słyszałem słuchawek TWS, w których przesterowane gitary brzmiałyby tak wyraziście i w których mógłbym wysłyszeć charakterystyczne alikwoty towarzyszące np. uzyskiwaniu sprzężenia zwrotnego ze wzmacniacza czy dynamicznych flażoletów.

Genialnie brzmi też perkusja - talerze są wyraźne, a jednocześnie nie słychać na niej gwałtownej kompresji. Werbel jest zrównoważony, a centrala brzmi po prostu potężnie, rezonując niskimi częstotliwościami.

W innych gatunkach Galaxy Buds Pro również brzmią dobrze, ale prawdziwy pazur pokazują właśnie w gatunkach rockowych, do klasycznego rocka po współczesny Djent.

W gatunkach popularnych niestety odrobinę brakuje im niskich częstotliwości, nawet przy ustawieniu korektora w tryb podbicia basu. Niskich częstotliwości bardzo brakuje też podczas oglądania filmów czy grania w gry - nie doświadczymy tu ekscytującego wstrząsu podczas eksplozji, jak np. ma to miejsce w testowanych niedawno słuchawkach Razer Hammerhead True Wireless Pro.

W klasyce z kolei bardzo brakuje rozpiętości sceny. Choć instrumenty są od siebie należycie odseparowane, tak wszystkie są ściśnięte w centrum odsłuchu.

Jest to o tyle ciekawe, iż podczas oglądania filmów na Netfliksie czy grania w gry Galaxy Buds Pro oferują znakomitą przestrzenność dźwięku dzięki funkcji spatial audio 360. Muszę też wspomnieć, że dźwięk odtwarzany przez Galaxy Buds Pro dość mocno „wycieka” na zewnątrz przy wysokich poziomach głośności. Jadąc komunikacją publiczną czy siedząc biurko w biurko ze współpracownikiem możemy nieco przeszkadzać drugiej osobie.

To wszystko sprawia, iż nie mogę powiedzieć, aby Galaxy Buds Pro były najlepiej grającymi słuchawkami w swojej klasie. Jakość ich brzmienia plasuje się oczko wyżej od AirPodsów Pro, ale mimo wszystko sporo niżej od Sennheiserów Momentum TWS 2, a nawet tańszych słuchawek Jabry - nie tylko modelu 85T, ale nawet starszych 75T.

Komfort Galaxy Buds Pro bywa zwodniczy.

W pierwszych wrażeniach napisałem, że słuchawki Galaxy Buds Pro są szalenie wygodne. Bo są. Perfekcyjnie trzymają się ucha, nie wystają z niego, nie zawadzają na co dzień. Przetestowałem je także podczas biegania i podczas treningu siłowego (oczywiście w warunkach domowych, bo jak wiadomo - siłownie stanowią zagrożenie, w przeciwieństwie do galerii handlowych). Słuchawki trzymały się w uszach pewnie, nawet podczas najbardziej dynamicznych ćwiczeń. Konstrukcja spełnia też normę IPX7, więc nie ma obaw o jej zapocenie, czy korzystanie w czasie deszczu.

Dzięki świetnemu trybowi ambientowemu nie ma też większej potrzeby, by wyjmować słuchawki z uszu podczas rozmowy, wizyty w sklepie, etc. W czym więc tkwi problem?

Otóż Galaxy Buds Pro, choć posiadają otwór mający za zadanie regulować ciśnienie wewnątrz kanału słuchowego, potrafią bardzo nieprzyjemnie „przytkać” ucho. Przylegają do niego tak ciasno, iż po kilku godzinach używania ciśnienie robi się wręcz nie do zniesienia i trzeba słuchawkę wyjąć, by dać uchu odpocząć.

Ten problem może być oczywiście subiektywny, bo w dużej mierze zależy od kształtu ucha i doboru silikonowych nakładek. Widziałem jednak, iż kilku recenzentów również zwróciło na to uwagę, więc nie jest to jednostkowa kwestia.

Nie mogę jednak powiedzieć, by był to problem z gatunku niweczących sens zakupu. Ot, trzeba pamiętać, by co najmniej raz na dwie godziny wyjąć słuchawki na chwilę z uszu. Cóż, i tak jest to zalecane ze względów higienicznych, więc nie mogę powiedzieć, by była to przesadnie ważna kwestia.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o czasie pracy, którego Samsung dość mocno nie doszacował. Wg oficjalnej specyfikacji Galaxy Buds Pro powinny pracować około 5 godzin z włączonym ANC (18 godzin licząc z doładowaniem z etui) lub 8 godzin bez włączonego ANC (28 godzin licząc z doładowaniem z etui).

Tymczasem podczas testów, korzystając ze stale włączonego ANC i często używając trybu ambientowego, bez problemu wycisnąłem ze słuchawek 6 godzin pracy, a etui musiałem naładować po około 20 godzinach użytkowania. Doładowywanie tych słuchawek również jest bajecznie proste, zwłaszcza jeśli mamy smartfon Galaxy - można je ładować portem USB-C, lub bezprzewodowo, np. korzystając z funkcji Wireless Power Share, czyli ładując słuchawki na pleckach smartfona.

Czy warto kupić słuchawki Samsung Galaxy Buds Pro?

Jeśli korzystasz z iPhone’a - nie warto. AirPods Pro grają i działają lepiej ze smartfonami Apple’a.

Jeśli korzystasz ze smartfona z Androidem - warto, choć są na rynku słuchawki tańsze i lepiej grające, jak choćby wspomniane Jabry Elite 75T lub 85T. Zwłaszcza model Jabra Elite 85T jest wart polecania tym, którzy szukają świetnego komfortu, brzmienia i ANC, a najnowsza aktualizacja dodała też tryb szybkiej regulacji funkcji Hear Through z poziomu przycisku na słuchawkach.

Jeśli jednak korzystasz ze smartfona Samsunga - po stokroć warto. Galaxy Buds Pro to zdecydowanie najwygodniejsza i najlepiej dopasowana opcja dla smartfonów Galaxy. Nie jest to opcja tania, bo 999 zł to spora suma do wydania na słuchawki. To jednak najlepsze akcesorium audio tego typu, jakie można podłączyć do smartfonów Samsunga, zwłaszcza tych z najwyższej półki. A jeśli do tego słuchasz głównie muzyki rockowej, to w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać - Galaxy Buds Pro wymiatają.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst