Sprzęt  / Recenzja

Ta klawiatura zmieniła sposób, w jaki korzystam z iPada. Logitech Combo Touch - recenzja

Etui z klawiaturą Logitech Combo Touch zmieniło mój stosunek do klawiatur dla iPada. Wcześniej korzystałem ze Smart Keyboard Apple’a, godząc się na kompromisy. Po testach urządzenia Logitecha wiem, że te nie są konieczne.

Temat klawiatury do iPada przerobiłem na wszelkie możliwe sposoby. Używałem z tabletem klawiatur Bluetooth, a gdy przesiadłem się na iPada 7. generacji ze Smart Connectorem, nabyłem Smart Keyboard Apple’a.

iPad 7. gen. ze Smart Keyboard

Na tym ta historia mogłaby się zakończyć. Przyjąłem ograniczenia związane z dedykowanym produktem z doświadczenia wiedząc, że nie znajdę niczego lepszego. Ważnym zastrzeżeniem w tej opowieści jest to, że nie chciałem upodabniać iPada do laptopa. Nie interesowały mnie zwarte konstrukcje, które udawały, że tablet stał się notebookiem. Smart Keyboard ma tę zaletę, że jednym ruchem odpinam ją od urządzenia i odkładam na bok, znacząco zmniejszając masę zestawu.

Drugie zastrzeżenie jest jeszcze ważniejsze. Gdy w iPadOS-ie pojawiła się obsługa myszy, nie byłem zachwycony. Funkcję umieszczono w ustawieniach Dostępności traktowałem ją więc jak ułatwienie dla niepełnosprawnych użytkowników, z którego nie będę korzystał. Istotna zmiana (z obsługą gestów włącznie) nastąpiła wraz z pojawieniem się klawiatury Magic Keyboard dla iPada Pro i iPadOS-a 13.4. Używanie klawiatury z gładzikiem nabrało więcej sensu i upodobniło to doświadczenie do korzystania z MacBooka.

Logitech Combo Touch - rewelacyjna alternatywa dla Smart Keyboard.

Gdy wyjąłem z pudełka etui z klawiaturą Logitech Combo Touch usta mimowolnie skurczyły mi się w uśmiechu. Pierwsze wrażenie było doskonałe ze względu na miłą materiałową fakturę akcesorium i jego jakość wykonania. Składa się ono z dwóch części. Pierwszą z nich jest etui z podstawką do podpierania iPada, drugą sama klawiatura, którą łączymy z iPadem za pomocą Smart Connectora. Ten fakt powoduje, że mamy do czynienia z absolutnym plug and play - połączenie klawiatury z tabletem sprawia, że zaczyna ona działać.

iPad 7 gen. z klawiaturą Logitech Combo Touch

Trzeba przyznać, że zestaw jest dość ciężki. Pozytywem jest zaś to, że zapewnia dobrą ochronę naszemu iPadowi. Producentowi udało się również wygospodarować miejsce na rysik.

Kąt nachylenia iPada możemy płynnie regulować w zakresie od nieco ponad 90 stopni do około 120 - 130 stopni. Nie sprawdzałem tego kątomierzem, ale producent zdecydowanie mówi prawdę, deklarując, że kąt regulacji wynosi 40 stopni.

Tablet trzyma się stabilnie na stole czy biurku. Mniej stabilnie na kolanach, ale i w tej pozycji można korzystać z klawiatury.

Klawisze mają podświetlenie, którego natężenie możemy regulować w czterech zakresach.

Gładzik jest oczywiście mniejszy niż w MacBooku. Jego szerokość wynosi 9,5 cm, a wysokość 5,4 cm. Płytka dotykowa jest jednak wystarczająco duża, by korzystać z gestów, o których opowiem niżej. Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do gładzika, to jego zbyt duży skok. Musiało upłynąć sporo czasu, zanim przyzwyczaiłem się do konieczności mocniejszego wciskania płytki.

Jak pisze się na Logitech Combo Touch?

Klawiatura ma niemal identyczny układ jak ta w MacBooku. Podobne są też rozmiary klawiszy (choć nie wszystkich). Zbieżność jest na tyle duża, że przy zmianie urządzeń ręce nie muszą się oswajać z nową klawiaturą. Ma się poczucie korzystania z tego samego urządzenia.

Klawisze mają większy skok niż w klawiaturze motylkowej MacBooku Pro, ale nieco mniejszy niż w Magic Keyboard 2 dla Maca. Tekst wprowadza się szybko i bezbłędnie.

Klawiatura oczywiście obsługuje klasyczne skróty (cmd + c, cmd + v itp.) Najwyższy rząd klawiszy oferuje dedykowane przyciski wyjścia do ekranu głównego, podświetlenia ekranu, włączenia klawiatury ekranowej, podświetlenia klawiszy, obsługi multimediów, głośności i blokowania ekranu urządzenia.

Gdyby szukać wad, znajdziemy je na poziomie interfejsu. Przykładowo przełączam się gestem do aplikacji Slacka - gdy zrobię to na Macu, kursor automatycznie ustawi się w polu tekstowym. Na iPadzie po zmianie aplikacji muszę jeszcze ręcznie umieścić kursor w stosownym polu. Drobnostka, ale dość irytująca.

Gładzik zmienia wszystko.

Klawiatura Logitecha jest znacznie wygodniejsza niż ta w Smart Keyboard Apple’a, gdzie skok klawiszy jest zbyt miękki. Nie ona jednak przekonuje mnie do przesiadki. Reguły gry zmienia gładzik, który mocno upodobnia pracę na iPadzie do tej na MacBooku. Dzieje się tak za sprawą gestów.

W przypadku klawiatury bez gładzika rytm pracy jest często zaburzony przez konieczność sięgania do ekranu, by np. przełączyć się między aplikacjami. Gładzik jest znacznie naturalniejszym sposobem nawigacji, gdy już korzystamy z klawiatury.

Dwoma palcami przewiniemy więc ekran w górę i w dół. Gestem trzema palcami w górę przejdziemy do ekranu przełączania aplikacji lub ekranu początkowego. Jeżeli zrobimy to w bok, płynnie przełączamy się między aplikacjami. Widok Slide Over osiągniemy po przesunięciu jednym palcem poza prawą krawędź ekranu. Przesuwając w podobny sposób w prawym górnym rogu wywołamy Centrum sterowania, a w lewym Centrum powiadomień. Listę gestów można znaleźć na stronie pomocy Apple’a.

Logitech Combo Touch - czy warto kupić?

Dochodzimy do trudnych pytań.

Etui z klawiaturą Logitecha kosztuje 649 zł. W przypadku iPada 7. generacji jest to więcej niż 30 proc. wartości nowego tabletu. Sporo. Czytelnicy nieprzyzwyczajeni do cen markowych akcesoriów Apple’a krzykną „olaboga”. Wstrzymajcie jednak konia. Klawiatura Smart Keyboard producenta z Cupertino do iPada 7. gen. i iPada Air 3. gen. kosztuje 749 zł. I warto tutaj wspomnieć, że oferuje znacznie mniej - zarówno pod względem ergonomicznym, jak i sprzętowym (nie posiada gładzika). Z kolei świetna klawiatura Magic Keyboard dla iPada Pro kosztuje 1499 zł dla iPada Pro 11 i 1699 zł dla iPada Pro 12,9. To tak dla zarysowania kontekstu.

Zestaw Logitecha nie jest tani, ale jest warty swojej ceny. Dostajemy produkt premium o bardzo miłej w dotyku fakturze i dużej funkcjonalności.

Praca z iPadem staje się wygodniejsza i wydajniejsza dzięki gestom gładzika, a wprowadzanie tekstu jest efektywne i szybkie. Podczas zmiany urządzenia z komputera Apple'a na tablet nie poczujemy dotkliwie różnicy w wygodzie pracy.

Po odłączeniu klawiatury możemy usiąść na kanapie i przejść w bierny tryb przeglądania treści. Podstawka z tyłu etui przyda się również bez klawiatury. Gdy ustawimy ją pod największym kątem, możemy wygodnie rysować rysikiem. Pod małym, możemy przyjaźnie oglądać multimedia. Oryginalny Smart Keyboard Apple'a wydaje się w tym zestawieniu ubogim krewnym sprzętu Logitecha, co może nieco dziwić.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst