Kosmos  / News

Łazik Curiosity odkrył na Marsie związki organiczne wskazujące na obecność życia w przeszłości

700 interakcji
dołącz do dyskusji

Tiofeny to związki organiczne, które na Ziemi można znaleźć w węglu, ropie naftowej i co ciekawe w białych truflach. Niedawno tiofeny zostały odkryte także na Marsie. Badacze uważają, że ich obecność tam wskazuje na obecność życia na wczesnym Marsie.

Badacze Dirk Schulze-Makuch oraz Jacob Heinz z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie przeanalizowali różne możliwe drogi prowadzące do powstania tiofenów na Marsie, a wyniki swoich badań opublikowali właśnie w periodyku Astrobiology. Według badaczy do powstania tiofenów na Marsie doprowadziły procesy biologiczne związane z aktywnością bakterii (a nie trufli).

Łazik Curiosity. Źródło: NASA

Udało nam się zidentyfikować kilka biologicznych procesów prowadzących do powstania tiofenów. Procesy te są bardziej prawdopodobne od czysto chemicznych, ale wciąż potrzebujemy na to potwierdzenia. Gdy znajdujemy tiofeny na Ziemi, zakładamy że są pochodzenia biologicznego, ale na Marsie poprzeczkę musimy zawiesić znacznie wyżej - mówi Schulze-Makuch.

Cząsteczki tiofenów składają się z czterech atomów węgla i jednego atomu siarki ułożonych w pierścień.

Choć i węgiel i siarka są pierwiastkami kluczowymi dla powstania życia, to Schulze-Makuch i Heinz nie są w stanie wykluczyć, że do powstania tych związków doprowadziły procesy niebiologiczne.

Jednym z takich abiotycznych wyjaśnień może być uderzenie w powierzchnię Marsa meteorytów. Tiofeny mogą powstawać także w procesie termochemicznej redukcji siarczanów, procesie ogrzewania kilku związków chemicznych w temperaturze ponad 120 stopni Celsjusza.

W scenariuszu biologicznym bakterie, które mogły istnieć ponad 3 miliardy lat temu, kiedy na Marsie była woda i wyższa temperatura, same mogły ułatwiać procesy redukcji siarczanów prowadzące do powstania tiofenów.

Choć łazik Curiosity dostarczył wielu informacji, to do badań wykorzystuję technikę rozbijania większych cząsteczek na mniejsze, a naukowcy mogą analizować tylko powstałe w ten sposób fragmenty. Więcej dowodów powinien dostarczyć nam wkrótce łazik Rosalind Franklin, którego start zapowiadany jest na czerwiec br (ostatnie informacje wskazują, że start może być przesunięty na 2022 r.). Na jego pokładzie znajdzie się laboratorium MOMA (Mars Organic Molecule Analyzer), które wykorzystuje mniej niszczącą metodę analizy, która pozwoli na badanie bardziej złożonych związków.

Schulze-Makuch wraz z Heinzem proponują analizę danych zebranych przez Rosalind Franklin z naciskiem na analizę izotopów węgla i siarki. Izotopy są odmianami pierwiastków chemicznych o innej liczbie neutronów niż podstawowa forma.

Organizmy są z natury leniwe. Chętniej wykorzystują lżejsze izotopy pierwiastków, bo zużywają na nie mniej energii.

W ten sposób organizmy zmieniają stosunek obfitości ciężkich izotopów do lekkich w wytwarzanych przez siebie związkach chemicznych.

Tak czy inaczej, nawet jeżeli kolejny łazik potwierdzi teorię uwzględniającą izotopy, to wciąż będzie to za mało na to, aby stwierdzić, że na Marsie jest lub kiedykolwiek było życie. Najprawdopodobniej do tego będzie potrzebne wysłanie na Marsa ludzi, którzy spojrzą na próbki pod mikroskopem i zobaczą poruszające się mikroby.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst