Tech  / Artykuł

Na co komu drugi ekran w smartfonie? Już tłumaczę na przykładzie LG G8X ThinQ Dual Screen

127 interakcji
dołącz do dyskusji

LG uważa, że jeden ekran w smartfonie to za mało. Dlatego światło dzienne ujrzał LG G8X ThinQ Dual Screen, do którego możemy podłączyć drugi wyświetlacz i robić z nim fajne rzeczy. Czy to ma sens?

Przyznaję, że początkowo podchodziłem bardzo sceptycznie do tego rozwiązania, ale przetestowawszy LG G8X ThinQ Dual Screen muszę przyznać, że dwa ekrany naprawdę mogą się przydać; zwłaszcza tym, którzy od swojego smartfona oczekują po prostu więcej.

Więcej ekranów = lepszy multitasking

Dwa ekrany dają nam możliwości, jakich pojedynczy ekran nie jest w stanie zaoferować. Tym samym możemy wygodniej pracować, ale też... łączyć pracę z rozrywką. Weźmy np. oglądanie filmów – możemy otworzyć YouTube’a i puścić sobie wideo w tle, nie przerywając tego, co akurat robimy. W tym zakresie LG G8X ThinQ Dual Screen okazuje się nie mniej użyteczny, niż komputer z dwoma monitorami – dzielimy treści zależnie od tego, co nam w danej chwili potrzebne.

Będąc w nieznanym mieście możemy na przykład odpalić na jednym ekranie Mapy Google’a, a na drugim wyszukiwać atrakcje w okolicy czy robić zdjęcia, ani na chwilę nie spuszczając z oka nawigacji.

Przykłady można mnożyć bez końca, a jestem pewien, że każdy użytkownik wymyśliłby jakieś indywidualne zastosowanie dwóch ekranów, na które nikt inny by nie wpadł. Osobiście najczęściej wykorzystywałem podwójny ekran do jednoczesnego oglądania filmów na YouTubie i korzystania ze służbowego Slacka, lub czytania artykułów zapisanych w Pocket i przenoszenia cytatów do programu z notatkami. Tego typu działania na podwójnym ekranie są o niebo wygodniejsze, niż byłyby na konwencjonalnym smartfonie.

Drugi wyświetlacz najbardziej jednak przyda się tym, dla których smartfon to nie tylko portal do przeglądania Facebooka czy oglądania śmiesznych kotów na YouTubie, ale też narzędzie pracy.

Mając do dyspozycji dwa wyświetlacze OLED o przekątnej 6,4” możemy zrobić więcej.

Na przykład pisząc maila, możemy na drugim ekranie otworzyć raport, który chcemy przekazać. Albo tworząc tekst otworzyć sobie materiał źródłowy. Na jednym ekranie można otworzyć wideokonferencję, na drugim trzymać otwarte niezbędne dokumenty. Z tego konkretnego przykładu również zdarzało mi się korzystać osobiście - przeprowadziłem na LG G8X ThinQ wywiad na Skypie, w jednym oknie trzymając podgląd na swojego rozmówcę, a w drugim mając otwarty plik z pytaniami i notatkami.

Można też podzielić przestrzeń roboczą tak, by na jednym ekranie wyświetlało się okno aplikacji, a klawiatura ekranowa zajęła całą przestrzeń głównego wyświetlacza. Ten tryb działa w poziomym trybie ekranu, a nasz telefon nagle zaczyna przypominać mini laptop.

Drugi ekran daje nam możliwość ogarnięcia wzrokiem większej ilości informacji. W sytuacji, gdy smartfon jest głównym narzędziem do mobilnej pracy, taki przyrost przestrzeni roboczej jest nie do przecenienia.

Więcej ekranów = więcej rozrywki

LG przewidziało dodatkowe funkcje dla graczy, które można wykorzystać w LG G8X ThinQ Dual Screen. Przede wszystkim – tryb gamepada.

W tym trybie gra wyświetlana jest na wyświetlaczu dodatkowym, zaś główny ekran zmienia się w dotykowego pada do gier. Granie w tym trybie jest nieporównywalnie bardziej wygodne od kontrolowania rozgrywki dotykiem na jednym ekranie.

Gamepad możemy niemal dowolnie edytować, przypisując do wirtualnych przycisków konkretne funkcje. Mało tego, wirtualne klawisze mogą dawać nam feedback w formie wibracji, zupełnie jak prawdziwe pady do konsol. Przetestowałem wirtualnego pada z kilkoma grami, które są w pełni kompatybilne z rozwiązaniem LG i byłem pod ogromnym wrażeniem tego, jak wygodne jest oddzielenie przycisków sterujących od głównego ekranu. Pewnie, nie jest to równie wygodne, co fizyczny, bezprzewodowy gamepad, ale dzięki wibracjom przy dotyku łatwo jest wyczuć, gdzie znajdują się przyciski i po ledwie kilku sesjach korzystanie w wirtualnego gamepada wchodzi w krew.

Z drugim ekranem łatwiej jest też zrobić zdjęcie pod dziwnym kątem, gdyż możemy wykorzystać odchylany drugi wyświetlacz jako ekran podglądu, wyginając główny element urządzenia, w których skrywa się aparat. Jest to szczególnie użyteczne przy zdjęciach typu flatlay, gdzie mając do dyspozycji odchylany wyświetlacz o niebo łatwiej jest ustawić poprawny kadr i kompozycję.

Mało tego, drugi wyświetlacz może też pełnić funkcję… lampy błyskowej, doświetlającej nas, gdy robimy sobie selfie.

LG G8X ThinQ Dual Screen ma jedną przewagę nad składanymi smartfonami.

W każdej chwili dodatkowy wyświetlacz można odczepić, a LG G8X ThinQ Dual Screen staje się wtedy… zwykłym smartfonem. Takim, który łatwo jest schować do kieszeni. Którego nie boimy się uszkodzić, bo jego obudowa spełnia nie tylko normę IP68, ale też MIL-STD810G. Uczciwie powiem, że LG G8X ThinQ nie do końca mieścił mi się do kieszeni z podpiętym dodatkowym wyświetlaczem, zwłaszcza podczas jazdy samochodem. Dzięki temu jednak, że mogę w każdej chwili używać go jak zwykłego telefonu, dodatkowy ekran mogę schować do torby lub kieszeni w kurtce i połączyć go ze smartfonem dopiero wtedy, gdy będę go potrzebował.

W jednym opakowaniu mamy więc konwencjonalny smartfon, który po podłączeniu dedykowanego akcesorium może stać się czymś niekonwencjonalnym. Składane smartfony, o których tak głośno w ostatnim czasie, tego jednego nie mogą nam zagwarantować.

LG widzi natomiast, że jeszcze za wcześnie na to, by smartfony ze zginanym ekranem podbiły rynek. Rozumie jednak przy tym, że użyteczność dwukrotnie większej przestrzeni roboczej jest nie do przecenienia i dlatego LG G8X ThinQ Dual Screen to bardzo słuszna koncepcja – pozwala zrobić równie wiele, co składane smartfony, bez kompromisów, które wiążą się z ich używaniem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst