REKLAMA

Podziękujmy antyszczepionkowcom. Liczba zachorowań na odrę znów zaczęła rosnąć

Pamiętacie te piękne czasy, w których nie szczepiliśmy się na odrę? Wirus odry dopadał wtedy 90 proc. dzieci i zabijał jakieś 2 mln osób rocznie. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że te czasy mogą powrócić. M.in. dzięki ruchom antyszczepionkowców.

ospa szczepienia
REKLAMA

Taki wniosek po raz pierwszy pojawił się w 2017 r., podczas szóstego posiedzenia Europejskiej Komisji Weryfikacyjnej zajmującej się zwalczaniem odry i różyczki. Z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w zeszłym roku liczba osób, które zachorowały na odrę zaczęła znowu rosnąć.

REKLAMA

Nie jest to dobra wiadomość, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że jeszcze w 2016 r., w Europie udało nam się osiągnąć rekordowy niski poziom, jeśli chodzi o liczbę osób zaatakowanych przez tego wirusa. Rekordowo niski, czyli 5273. Rok później liczba zanotowanych przypadków zachorowań na odrę wzrosła czterokrotnie - do 21315.

Antyszczepionkowcy, szczepienia i odra.

Odra to jedna z najbardziej zaraźliwych chorób, jakie znamy. Co gorsza, proces leczenia polega w zasadzie na kontrolowaniu gorączki u chorego i zapewnienia mu na tyle komfortowych warunków, żeby nie doszło do żadnych powikłań - np. zapalenia płuc. Najskuteczniejszą bronią w walce z wirusem odry są oczywiście szczepionki, i dopóki większość europejskich krajów utrzymywało 90 proc. poziom szczepień u swoich obywateli (w niektórych państwach poziom ten przekraczał 95 proc.), liczba zarażonych wirusem rokrocznie spadała.

Co się zmieniło? Jak wynika z badań opublikowanych w zeszłym roku przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego, malejący odsetek szczepionych dzieci jest powiązany bezpośrednio z coraz większą aktywnością ruchów antyszczepionkowych. Coraz więcej rodziców daje się przekonać, że szczepionki bywają szkodliwe. Niektórzy wierzą nawet (zupełnie bez sensu), że szczepienia są bezpośrednią przyczyną autyzmu.

REKLAMA

Naukowcy z Oksfordu ostrzegają, że jakikolwiek spadek poniżej 95 proc. jeśli chodzi o liczbę szczepień skończy się rosnącą liczbą zachorowań na odrę. Trudno dyskutować z tą tezą - ostatni rok udowadnia, że jest ona prawdziwa. W największej grupie ryzyka znajdują się noworodki i kilkuletnie dzieci, których los leży w rękach rodziców. I jeśli tacy rodzice nie wierzą w szczepionki, to... no cóż, czeka nas powtórka z historii chorób zakaźnych.

Nie pierwsza i nie ostatnia niestety.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-12T20:38:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T19:32:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T19:24:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T18:49:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T17:49:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T16:08:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T15:04:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T11:41:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T10:50:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:50:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:14:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:06:52+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:42:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T16:10:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA