1. SPIDER'S WEB
  2. Biznes
  3. Tech

Polacy tworzą koszulkę dla biegaczy, która będzie mogła zastąpić trenera

Koszulka ma zastąpić trenera. Pracują nad nią Polacy
115 interakcji
dołącz do dyskusji

Senshell to koszulka dla biegaczy, w którą wszyty jest komplet czujników. Na podstawie rejestrowanych przez nie danych aplikacja będzie mogła zminimalizować ryzyko wystąpienia kontuzji, a nawet zastąpić trenera swoimi wskazówkami.

Macie wrażenie, że coraz więcej ludzi biega? Nie mam tu na myśli krótkiego podbiegnięcia do uciekającego autobusu, a raczej hobby polegające na codziennym joggingu. Jak pokazują statystyki, w Stanach Zjednoczonych jest aż 56 mln biegaczy, w Europie niewiele mniej, bo 50 mln. Prawie drugie tyle, 100 mln, biega w innych częściach świata. To ogromny, potencjalnie zyskowny rynek, który cały czas rośnie.

Niestety z bieganiem wiążą się pewne niebezpieczeństwa. Nie chodzi tu o brak zasięgu, który mógłby uniemożliwić wstawienie selfie z ćwiczeń na Facebooka, a kontuzje. Według badań prowadzonych przez instytucje zajmujące się sportem, 70 proc. biegaczy niczego sobie nie robi z kontuzji.

Jak im pomóc? Koszulką!

Taki jest przynajmniej pomysł rzeszowskiego startupu Senshell. Czwórka programistów i elektroników tworzy tam koszulkę wypełnioną mnóstwem czujników. Koszulka może dzięki temu sprawdzić postawę biegacza w trakcie biegu oraz odczytać jego puls i położenie. Te dane są wykorzystywane przez aplikację mobilną do analizy biegu i podsyłania odpowiednich wskazówek. Wszystko po to by zwiększyć efektywność treningu i zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji

Tak wygląda praca nad koszulką Senshell w Samsung Inkubator.

A propos wskazówek. Badania Senshell pokazują, że ośmiu na dziesięciu biegaczy używa specjalistycznych zegarków do biegania. Blisko połowa z nich chciałaby dodatkowo skorzystać z pomocy trenera personalnego, jednak pozostali uważają, że zegarek jest w stanie zastąpić specjalistę.

Dla tych osób najważniejsze jest zwiększenie efektywności treningu oraz funkcjonalność urządzeń monitorujących organizm. Właśnie do nich chcemy trafić ze swoją koszulką - mówi Darek Wojciechowski, współtwórca Senshell.

Zespół pracuje obecnie w Samsung Inkubator w Rzeszowie nad czwartą generacją koszulki. Udział w programie Samsunga jest dla Senshell okazją przyspieszenia prac dzięki dobrze wyposażonemu warsztatowi. Dodatkowym atutem jest obcowanie ze środowiskiem startupowym, czyli dostęp do wiedzy i doświadczenia biznesowego.

Darek Wojciechowski, współtwórca Senshell.

Kluczowe dla nas było znalezienie miejsca, w którym można pracować po nocach. Później zwróciliśmy uwagę na sprzęt, który został dopasowany do naszych potrzeb. Dodatkowo zawsze jest tu ktoś, kogo można zapytać o typowe problemy startup'owca. Nawet kiedy sam nie umie pomóc, skontaktuje z kimś, kto może. Aplikując do programu akceleracyjnego, nie spodziewaliśmy się dostać nic poza miejscem do pracy, dlatego miło się zaskoczyliśmy - opisuje Wojciechowski.

Zespół tworzy obecnie czwórka specjalistów IT, ale zanim finalny skład mógł się wykrystalizować minęło nieco czasu.

Dwa pierwsze zespoły okazały się porażką i kosztowały mnóstwo czasu i pieniędzy. Obecny skład się wyklarował niejako z poleceń. Eryka znam od technikum. On polecił Darka, z którym już wcześniej pracował. Darek z kolei jeszcze na studiach pracował z Waldkiem. Z nim współpracowałem i ja sam przy mniejszym zleceniu. Jego praca okazała się tak dobra, że w większości oparliśmy koszulkę o to co wypracował - zauważa Wojciechowski.

Każdy z czwórki startupowców pracuje na etacie, a koszulką zajmuje się po godzinach. Darek Wojciechowski zajmuje się wparciem IT i organizacją pracy w swojej firmie. Drugi Darek pracuje na politechnice przy systemach sterowania dla samolotów i dronów. Waldek to z kolei automatyk i konstruktor maszyn przemysłowych dla przemysłu. Ostatni, Eryk jest programistą w CI Games, gdzie pracuje nad grami komputerowymi.

Jak chłopaki powiedzieli przy piwku każdy ma inną motywację, jednak to jak długo ze sobą współpracujemy jest wynikiem świetnego zgrania i dobrej komunikacji. Wraz z rozwojem projektu poświęcamy mu coraz więcej czasu i obecnie po godzinach wyrabiamy drugi etat. Coraz poważniej myślimy o porzuceniu dotychczasowych zajęć i zajęciem się tylko projektem - mówi Wojciechowski.

Aplikacja pokazuje położenie koszulki.

Wcześniej zespół testował poszczególne elementy koszulki na osobnych prototypach. Obecnie pracuje nad połączeniem ich w jeden w pełni funkcjonalny system. Co konkretnie ma mierzyć koszulka?

Kluczowe informacje, jakie zamierzamy zbierać o użytkowniku to puls, oddech oraz postawa ciała. Właśnie dzięki nim tandem: koszulka plus aplikacja zamieni się w trenera personalnego. Testy odczytu pracy serca przeprowadzaliśmy stosując dostępne na rynku elektrody, a następnie zbudowaliśmy ich ulepszone wersje dostosowane do naszych potrzeb - zauważa Wojciechowski.

Wojciechowski prezentuje prototyp koszulki.

Prototyp w pełni funkcjonalnej koszulki powinien być gotowy jeszcze w tym miesiącu. Później zespół planuje zdobycie finansowania, aby móc zająć się koszulką na „300 proc.”. Rzeszowianie zamierzają również podjąć współpracę z trenerami i fizjoterapeutami, którzy zweryfikują skuteczność koszulki.

Trenerzy i fizjoterapeuci pomogą nam przenieść swoje doświadczenia do aplikacji. Wszystko po to, by koszulka mogła obserwować biegacza w taki sposób, jak robiłby to trener personalny stojący tuż obok. Cały czas szukamy partnera, który pomógłby nam zaprojektować i uszyć samą koszulkę - mówi Wojciechowski.

Senshell nie wyklucza, że w przyszłości ujrzymy jeszcze inne części garderoby z ich logo, np. skarpetki, które powiedzą nam, czy dobrze chodzimy.