Sprzęt  / Felieton

Samsung jest w dołku. To najgorszy kwartał od dawna, ale to tak naprawdę nic nie zmienia

Przemek już wcześniej pisał o tym, że wyniki Samsunga za drugi kwartał 2014 roku najprawdopodobniej będą najgorsze od 2 lat i w związku z tym szefowie koreańskiej firmy oddają część swoich premii. Dzisiaj poznaliśmy oficjalne wyniki i rzeczywiście są gorsze niż życzyliby sobie Azjaci.

Samsung w drugim kwartale zanotował zyski na poziomie 6,1 mld dol. To mniej o prawie 900 mln dol. w porównaniu do roku ubiegłego, kiedy to firma zarobiła 6,96 mld dol. To jednocześnie najgorszy wynik od dwóch lat, od drugiego kwartału 2012 roku.

Samsung oczywiście nie podaje danych na temat sprzedaży swoich smartfonów. Możemy jedynie posiłkować się danymi IDC, z których wynikać, że sprzedaż koreańskiego producenta spadła o 3,9 proc. z 77,3 mln sztuk urządzeń do 74,3 mln. To przełożyło się na sporo mniejsze udziały w rynku. Jeszcze rok temu Samsung kontrolował 32,3 proc. rynku smartfonów, a teraz już tylko 25,2 proc. Chociaż nie jestem pewien, czy słowo „tylko” jest tutaj odpowiednie.

Samsung Galaxy S5, ikona

Jak to się stało?

Samsung lekko się cofnął, a cały rynek pędzi do przodu. Pozostali producenci zaliczyli solidne wzrosty. Apple z 32,1 mln urządzeń do 35,1 mln., a trzeci Huawei aż o 95,1 proc. z 10,4 mln do 20,3 mln. Kolejne miejsca zajmują Lenovo (wzrost sprzedaży o 38,7 proc.) oraz LG (wzrost o 19,8 proc.). Chociaż pozycja tej ostatniej firmy nie jest do końca jasna, bo o ile IDC rzeczywiście umieszcza LG na piątym miejscu na świecie wśród producentów smartfonów, to Forbes informuje, że to pozycja należy już do chińskiego Xiaomi, który sprzedał 15,1 mln smartfonów (LG 14,5 mln).

Tylko co ta, nie oszukujmy się, niewielka zadyszka Samsunga tak naprawdę oznacza?

Niewiele. Owszem, wyniki są gorsze, zyski mniejsze, a i udziały w rynku się zmniejszają. To na pewno nie są dobre informacje dla szefów koreańskiego przedsiębiorstwa. Tylko że Samsung cały czas sprzedaje ponad 2 razy więcej smartfonów niż Apple, które nigdy nie zostanie samotnym liderem rynku, bo też nie potrzebuje tego, aby być najbardziej wartościową firmą na świecie. Trzeci Huawei też ma stratę aż 54 mln urządzeń. To kolosalna różnica, której nie da się odrobić w ciągu nawet roku. O pozostałych producentach nie ma już sensu mówić.

samsung galaxy tab s 8.4 014

Samsung jest w niewielkim dołku i być może dalej będzie tracił swoje udziały w rynku. Nie zmienia to jednak faktu, że na horyzoncie wciąż nie widać sensownego rywala. Inne firmy rosną szybko, ale przecież nie utrzymają wiecznie takiej dynamiki. Chińskie Xiaomi zapowiada się dobrze, ale nie jestem przekonany, czy Europejczycy będą w stanie zaufać firmie z Państwa Środka, tym bardziej wobec ostatnich doniesień o dziwnym oprogramowaniu na telefonach tego producenta.

W gruncie rzeczy rynek niewiele się zmienił

Cyferki może są inne. Udziały w rynkach się pozmieniały. Inni producenci też zaczynają zarabiać na rynku mobilnym. Ale to Samsung cały czas samotnie lideruje i pozostaje hegemonem i tak szybko nie uda się tego zmienić. Upłynie jeszcze trochę czasu zanim naprawdę będziemy mogli mówić o wielkich zmianach. Drugi kwartał 2014 roku to na razie zaledwie początek tych zmian.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst