Sprzęt  / Felieton

Surface Maxi, czyli pierwszy Ultrabook Microsoftu

Jest on wyłącznie, przynajmniej na razie, wytworem naszej wyobraźni. Wiele sugeruje jednak, że Microsoft zaprezentuje swój pierwszy prawdziwy laptop podczas majowej konferencji dotyczącej Surface’ów.

Nasz niedawny tekst na temat Surface Mini najprawdopodobniej zawiera błędne założenie. Sugerowaliśmy, że opóźnienie w premierze tabletu może być spowodowane chęcią zmiany procesora typu ARM na intelowskiego Atoma. Jednak po jego publikacji serwisy internetowe zaczęły cytować news z witryny Neowin, sugerujący, że redakcja zdobyła informacje na temat 8-calowego Surface’a i że będzie on wykorzystywał układ firmy Qualcomm. Oznacza to, że przyczyną spóźnienia premiery były cytowane w poprzednim naszym tekście problemy logistyczne, a nie chęć zmiany „serca” urządzenia.

Surface Mini ma być więc 8-calowym tabletem, który ponoć ma być wyposażony w ekran o proporcjach 4:3 i zaawansowaną obsługą rysika. Klawiatura wraz z stacją dokującą ma być sprzedawana osobno, a całością ma zarządzać Windows RT. Wiemy jednak coś jeszcze.

Intel pojawi się na premierze

Nasze własne źródła zdradziły nam, że firma Intel pojawi się „w pewnej formie” podczas surface’owej konferencji. Niestety, nie udało nam się dokładnie ustalić o co chodzi. Wiemy jednak, że Surface Pro 2 z procesorem Haswell nie doczeka się odświeżonej wersji (przynajmniej na razie). Nie wyobrażamy też sobie żadnej technologii Intela, która mogłaby zostać zastosowana w tablecie z procesorem Qualcommu. O co więc może chodzić?

Możliwości są dwie. Zacznijmy od tej mniej ekscytującej a zarazem bardziej prawdopodobnej. Surface Pro 2 wyposażony jest wyłącznie w moduły Wi-Fi i Bluetooth, jeżeli chodzi o możliwość łączności ze światem. Bardzo możliwe, że przy okazji pokazu Surface’a Mini pojawi się też Surface Pro 2 z modułem LTE. To by oznaczało, że sam notebook może i nie doczeka się lepszego procesora czy innego elementu, ale będzie posiadał wbudowany moduł łączności.

surface pro 2 bb

Druga możliwość jest znacznie bardziej interesująca.

Trzecia kategoria produktowa

Microsoft ma w swojej ofercie tablet Surface. Ma mieć też drugi tablet, czyli wyżej omawiany Surface Mini. Posiada też hybrydę Surface Pro, która jest… no właśnie ciężko ją określić. Niby jest ona notebookiem, ale właściwie jest to definiowane głównie przez podzespoły i gabaryty. Forma urządzenia, a więc umieszczenie podzespołów za ekranem i stworzenie z klawiatury opcjonalnego dodatku, sugerują bardziej tablet niż laptop.

Mamy więc dwa tablety i hybrydę. Brakuje jednak prawdziwego Ultrabooka (lub innego notebooka) dla profesjonalistów. Surface Pro używam z powodzeniem do pracy, ale to nie jest sprzęt dla każdego. Największym jego problemem jest brak możliwości wygodnej pracy z klawiaturą na kolanach z uwagi na brak jakiegokolwiek usztywnienia na złączeniu ekranu i klawiatury. Surface Pro wymaga stolika albo trzeba go używać dotykowo. Na kolanach „da się”. Ale komfortem nie można tego nazwać.

Microsoftowi brakuje klasycznego laptopa, dla osób potrzebujących wszechstronnej „maszyny do pisania”. Jak dotąd robotę za niego wykonywali partnerzy OEM, ale ci są coraz bardziej krnąbrni: albo bezczelnie rezygnują z rynku PC, jak Sony, albo też uśmiechają się do Chrome OS, co uczynili właściwie wszyscy. Laptopy z Windows dalej będą trzonem ich oferty, ale widać, że na rynku Chromebooków coś się dzieje i nie można z całą pewnością zakładać, że to tylko chwilowa moda. Należy ubezpieczać tyły.

Samsung Ultrabook

Tu właśnie mógłby wkroczyć Intel. Microsoft, obok Surface mini, mógłby zaprezentować Surface Maxi Ultrabook (nazwa zmyślona), uzupełniając swoją ofertę urządzeń i usług o ostatni fundamentalny element.

Sęk w tym, że Microsoft nie umie sprzedawać Surface’ów

Surface to jak dotąd urządzenie o umiarkowanym sukcesie rynkowym (biorąc pod uwagę czynniki łagodzące, takie jak brak dostępności tych urządzeń w większości krajów) lub, bez usprawiedliwień, sprzedażowa klapa, do której gigant, mimo rosnącej sprzedaży, wciąż dopłaca.

Microsoft musi nauczyć się produkować i sprzedawać swój sprzęt, który jak widać jest zupełnie inną parą kaloszy niż konsole do gier czy klawiatury i myszki. Surface Maxi najprawdopodobniej podzieliłby los Surface’a Pro, stanowiąc niewielki procent całości sprzedanych komputerów na rynku. Ale byłby też cenną lekcją dla Microsoftu na trudniejsze czasy.

Potęga Windows nie będzie trwała wiecznie, i bardzo dobrze. Era, w której dominował ten system na rynku nie wpuszczając nań konkurencji nie była dla owego rynku niczym dobrym. Ten nowy, wspaniały i otwarty Microsoft, tak ostatnio chwalony, to zasługa ekspansji Apple’a na rynek elektroniki użytkowej i Google’a w Internet. Gdyby nie te firmy, dziś pisałbym do was zapewne z Windows Vista 2 Service Pack 4, w kieszeni miałbym telefon z 2,5-calowym ekranem, klawiaturą i rysikiem a pocztę z newsami odbierałbym za pomocą Windows Live Outlook Express. Brrr.

Surface.jpg

Microsoft będzie jednym z wielu graczy, a komputery z Windows będą walczyły o klienta, tak jak Chromebooki, Macbooki czy inne urządzenia, których jeszcze nie przewidzieliśmy. Widać to już na rynku tabletów i smartfonów, gdzie to Microsoft walczy o sympatię konsumentów a nie jego konkurencja, a coraz większa (nadal dla mnie niezrozumiała) sympatia do Chromebooków pokazuje, że i na rynku PC gigant z Redmond musi się zbroić.

Surface Maxi, sam w sobie, nie zmieniłby nic. Ale Surface Maxi 3 będzie (a raczej: powinien być) dopracowanym, dobrym i niedrogim urządzeniem dostępnym globalnie. Bo nie jest sztuką zrobić piękny, szybki i zgrabny komputer. To potrafi każdy. Sztuką jest, by ten komputer był dostępny w sklepach na całym świecie w cenie dającej producentowi zarobić i zarazem będącej atrakcyjną dla klienta i by nie miał większych braków względem modeli konkurencji. A tego trzeba się nauczyć, najlepiej przez własne doświadczenie.

Ten komputer to tylko produkt naszej wyobraźni napędzanej obecnością Intela, o której na dodatek wiemy z nieoficjalnych i niepotwierdzonych źródeł. Mamy jednak nadzieję, że nawet jeżeli to tylko plotka, to prędzej czy później ten komputer się na rynku pojawi. Dla dobra Microsoftu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst