Tech  / News

Hybrydy także w przestworzach - genialny Airbus, którego niestety jeszcze długo nie zobaczymy

Opłacalność samochodów hybrydowych, szczególnie tych z opcją ładowania akumulatora jest obecnie dość wątpliwa. Nie ma jednak wątpliwości, że sama idea jest bardzo zacna – świetny moment obrotowy, brak emisji spalin, cisza. Właśnie te cechy chce wykorzystać Airbus przy produkcji swoje nowego samolotu.

Na przestrzeni lat zarówno w motoryzacji, jak i lotnictwie eksperymenotwano z różnymi rozwiązaniami, a technologie z obu branż mieszały się ze sobą. Samochód hybrydowy to nie jest rozwiązanie ostatnich trzydziestu lat. Takie pojazdy były dostępne już praktycznie wiek temu. Jednak to obecna moda na hybrydy ma szansę przenieść się także do lotnictwa.

Europejski Airbus pracuje właśnie nad dwuosobowym samolotem o napędzie elektrycznym. E-Fan ma być produkowany od 2017 roku i jest to nic innego jak pokaz eko-możliwości firmy. To taka ciekawostka, która raczej nie podbije rynku małych prywatnych samolotów, chociażby ze względu na zasięg na akumulatorach.

E-Aircraft Day_490_318

Projekt ten jest jednak podstawą do dalszych prac nad nowym samolotem pasażerskim, który miałby pojawić się nad naszymi głowami w ciągu najbliższych 20 lat.

Airbus pragnie stworzyć samolot regionalny o napędzie hybrydowym. Na swój pokład miałby zabierać 70 osób, to wystarczająco na potrzeby wielu europejskich rejsów.

Najważniejsze jest jednak właśnie wykorzystanie silników elektrycznych. To tylko na nich samolot miałby lądować i startować. Jak genialne jest to rozwiązanie wiedzą przede wszystkim mieszkańcy okolic Okęcia, Pyrzowic czy Balic. Samolot byłby wtedy niesłyszalny i nie zużywałby paliwa w tych fazach lotu, gdzie samoloty zużywają go najwięcej. Dodamy do tego przyśpieszenie oraz brak emisji spalin, która ucieszy wszystkich ekofreaków i mamy samolot marzeń.

Jednak na razie jest to rzeczywiście tylko samolot marzeń. W chwili obecnej mowa jedynie o planach, a nie finalnej realizacji tych założeń. Do tego należy dodać fakt, że to tylko jeden model, a po niebie przez dekady jeszcze będą latać standardowe samoloty.

Najgorsze, że wszystko nadal rozbija się o pojemność akumulatorów. Problem znany każdemu posiadaczowi smartfona dotyka samochody i samoloty. Cały czas czekamy na rewolucję w tej materii. A wizja hybrydowego asa regionalnych przestworzy wciąż jest odległa. Nawet sam Airbus zakłada, że to projekt nie na najbliższe 5, a aż 15-20 lat.

Zdjęcie Airplane near the terminal in an airport at the sunset pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst