Gry  / Artykuł

Don Mattrick – historia Kanadyjczyka, który zamienia w złoto wszystko, czego tylko dotknie

Ostatnie wydarzenia, takie jak rezygnacja Microsoftu z kontrowersyjnych decyzji dotyczących Xbox One oraz przejście Mattricka do Zyngi, wywołały potężne medialne poruszenie. Warto wykorzystać tę okazję, aby przyjrzeć się, kim właściwie jest budzący coraz większe kontrowersje Kanadyjczyk i jakie są jego zasługi dla branży.

17-latek z komercyjnym sukcesem

evolution

Don Mattrick to urodzony w 1964 roku Kanadyjczyk z krwi i kości. O tym, że Don wykazywał smykałkę do gier, wiadomo było już od bardzo dawna. Jeszcze w 1982 roku, mając raptem 17 lat, stworzył wraz z Jeffem Semberem grę Evolution, wydaną na Apple II oraz Commodore 62. Chociaż dzisiaj nikt już nie pamięta o tym tytule, w 82’ była to prawdziwa perełka. Gra pozwalała rozegrać 6 misji, opisujących rozwój wszechświata. Zaczynając jako ameba, poprzez stadium małpy, na futurystycznym człowieku kończąc, gracz musiał pokonać szereg misji, zapewniając sobie dalszy rozwój. Sid Meier, twórca Cywilizacji,  na pewno był dumny.

Sukces Evolution spowodował, że jeszcze w tym samym roku Don i Jeff założyli własne studio - Distinctive Software. DSI wystartowało z impetem, tworząc baseballową serię HardBall!, pozytywnie przyjętą przez krytyków i graczy. Distinctive zajmowało się nie tylko tworzeniem, ale również konwersją na inne platformy. Mało kto wie, ale to właśnie dzięki Donowi i spółce zachodni gracze dostali w swoje ręce kultowego Metal Gear, w edycji na Commodore 64.

Test Drive kamieniem milowym kariery Dona

Chwałę studiu przyniosło jednak Test Drive, żywa do dzisiaj seria gier wyścigowych, nad którą bezpośrednio pracował Don. Pierwsze Test Drive, wydane w 1987 roku na MS DOS, Amigę, Commodore 64 oraz Apple II i Atari ST, nie było doskonałe, na pewno dawało jednak masę frajdy. Paskudne sterowanie, w połączeniu z widokiem z kokpitu kierowcy, obustronnym ruchem na jezdni oraz takimi efektami jak rozbite szyby, funkcjonalne tylne lusterko oraz zatrzymująca i wystawiająca graczowi mandat policja sprawiły, że kontynuacje były tylko kwestią czasu.

test drive 1

Dwa lata później na sklepowych półkach pojawiła się dopieszczona druga odsłona, z dopiskiem The Duel. Distinctive skupiło się na grach sportowych, wydając takie tytuły jak 4D Sports Boxing, Grand Prix Circuit czy  4D Sports Driving. Twórcami zaczęło interesować się inne powstałe w 1982 roku studio – coraz bardziej widoczne i obecne na rynku Electronic Arts.

EA wchłania Distinctive

ea canada

W 1991 pomiędzy Distinctive Software oraz EA doszło do wartego 11 milionów dolarów porozumienia. DSI stało się częścią Electronic Arts. Studio jeszcze w tym samym roku straciło swoją tożsamość, przemianowane na EA Canada. Był to potężny cios dla Accolade, dotychczasowego wydawcy dzieł Dona i spółki, który z czasem został wchłonięty przez innego giganta – Atari. W EA Canada zajęto się tym, co ludzie Mattricka umieli najlepiej – grami sportowymi i wyścigowymi. To właśnie w Brytyjskiej Kolumbii trwały prace nad seriami Need for Speed, NHL, Skate oraz FIFA, wydawanymi pod szyldem EA Sports. Świetnie wyekwipowane (co widzicie powyżej) studio wyrosło na jeden z najważniejszych podmiotów należących do EA, które do teraz zajmuje się najistotniejszymi projektami giganta.

Kanadyjczyk pnie się w górę

don mattrick ea

Don Mattrick wykorzystał okazję i zaczął piąć się w hierarchii Elektroników. Kanadyjczyk pełnił rozmaite funkcje kierownicze, określając i definiując flagowe produkcje EA, takie jak Need for Speed, Harry Potter, FIFA oraz kochane i nienawidzone The Sims. Mattrick spoczął w fotelu prezesa Worldwide Studios Elektroników, koordynując prace nad najważniejszymi projektami w bibliotece wydawcy-giganta. Za jego kadencji EA zostało trzecim największym graczem na rynku zewnętrznych deweloperów, z niedoścignionym Activision - Blizzard na czele.

Transfer 2007 roku

W 2007 roku doszło do jednego z najgłośniejszych transferów w branży. Peter Moore, wiceprezydent Interactive Entertainment Business w Microsofcie, odpowiedzialny za sukces pierwszego Xboksa w Stanach Zjednoczonych, odszedł z korporacji. Brytyjczyk stanął na czele EA Sports, podobno z chęci bliższego i częstszego kontaktu z rodziną. Na pusty fotel wiceprezydenta wskoczył… Don Mattrick, zrywając wieloletnią współpracę z Electronic Arts.

mattrick xbox 360

„Wymiana” Kanadyjczyka z Brytyjczykiem była jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń branżowych w 2007 roku. Mattrick, związany z grami i aplikacjami, miał zająć się hardware, pracując nad sukcesem Xboksa 360. Chociaż Don bardzo dobrze wiedział, jak zamieniać tytuły EA w złoto, platforma do gier Microsoftu była dla niego zupełnie nowym wyzwaniem.

Ballmer stawia na Mattricka

Z perspektywy czasu, CEO Microsoftu, Steve Ballmer, nie mógł lepiej wybrać. Xbox 360 nie tylko odniósł większy sukces, niż jego poprzednik, ale również wytrącił z pozycji lidera Sony i ich konsole, wprowadzając do światowego rynku zażartą i wyrównaną rywalizację, polaryzując graczy jak nigdy wcześniej.

cool mattrick

Przyjrzyjmy się danym – Xbox 360, z 10 milionami sprzedanych egzemplarzy, za czasów Mattricka zbogacił się o dodatkowych 70 milionów użytkowników. Firmowany twarzą Mattricka sensor ruchów Kinect również odniósł ogromny sukces. Nawet pomimo niewykorzystanego potencjału oraz małej ilości rozbudowanych gier, wykorzystujących dobrodziejstwa tego sprzętu, rozszedł się w 26 milionach egzemplarzy. Don ustanowił tym samym nowy Rekord Guinessa z 2010 roku, w kategorii najszybciej sprzedającego się elektronicznego sprzętu w ciągu pierwszych 60 dni.  W tym samym czasie ilość osób korzystających z Xbox Live wzrosła z 6 do 50 milionów.

Don "złoto" Mattrick

Ciężko jest dywagować, jak wyglądałyby te liczby, gdyby to nie Mattrick stanął za Xboksem 360. Jest to jednak bezsprzeczny sukces Microsoftu, za który Kanadyjczyk ma pełne prawo czuć się odpowiedzialny. Interactive Entertainment Business zamiast strat zaczęło przynosić zyski, natomiast Xbox 360 ugruntował swoją silną pozycję na rynku. Magazyn Fortune nazwał Mattricka jednym z najbardziej błyskotliwych ludzi 2011 roku. CNN umieściło Kanadyjczyka na liście 10 najbardziej pomysłowych i innowatorskich twórców technologii 2012 roku. Awans na prezydenta Interactive Entertainment Business i przekazanie w jego ręce odpowiedzialności nad pracami związanymi z Xbox One wydawał się z tej perspektywy zupełnie oczywisty.

Tegoroczna konferencja E3 w Los Angeles przerwała złotą passę Mattricka. Decyzje, jakie zostały podjęte podczas procesu konstrukcji konsoli spotkały się z ogromną krytyką dużej części potencjalnych klientów. Co więcej, gigant z Redmond nie umiał sobie z nią umiejętnie poradzić, tylko dolewając oliwy do ognia. Słowami pracowników nie zgadzał się z punktem widzenia graczy oraz wyłączył możliwość komentowania własnych materiałów wideo. Wraz z falą krytyki akcje Microsoftu poszybowały w dół, zupełnie przeciwnie do pozycji Sony na giełdzie.

Kanadyjczyk pod o(d)strzałem

Mattrick stał się obiektem krytyki równie silnej, co sam Xbox One. Dziesiątki grafik z jego wizerunkiem w jeden dzień obiegły Internet. Do głosu coraz silniej zaczęli dochodzić ci, którzy zamiast wizjonera i świetnego kierownika, widzieli w Kanadyjczyku słabego PR-owca, który nie dość, że nie potrafił dobrze zareklamować nadchodzącego sprzętu Microsoftu, to jeszcze budował wokół siebie negatywne emocje. Po 10 dniach nieustannej krytyki Don zmienił decyzję i wycofał się z budzących kontrowersje pomysłów. Nad tym, czy zrobił to pod wpływem internautów, partnerów Microsoftu bądź jego kierownictwa, wraz z czytelnikami zastanawialiśmy się w tym tekście.

mattrick pincus

W tym miejscu dochodzimy do wydarzeń, które miały miejsce raptem kilka dni temu. Podobnie jak w 2007 roku, świat obiegła kolejna sensacyjna wiadomość o transferze Mattricka. Kanadyjczyk opuścił Microsoft, po 7 latach pracy nad konsolami. Don ponownie zwrócił się w stronę gier. Zrekrutowany przez Pincusa, Matrick za parę dni oficjalnie przejmie obowiązki CEO Zyngi, podupadającego przedsiębiorstwa, które jeszcze parę lat temu było niepodzielnym liderem społecznościowej rozgrywki. Co ciekawe, zwolnione przez Dona stanowisko pozostaje puste, bowiem Steve Ballmer przejął bezpośrednią kontrolę nad Interactive Entertainment Business, osobiście nadzorując prace związane z wypuszczeniem Xbox One na rynek.

Jestem przekonany, że to nie koniec sensacji związanych z Mattrickiem. Przez następne miesiące media skoncentrują się na premierze Xbox One oraz Zyndze, w której muszą zajść gigantyczne zmiany. Nawet pomimo odejścia Dona z Microsoftu, Xbox One w ogromnej części jest właśnie jego dzieckiem i sukces bądź porażka nowej konsoli będzie z nim silnie powiązany. Zynga, która wciąż jest istotnym graczem na rynku, może być kolejnym przedsięwzięciem, które Kanadyjczyk zamieni w złoto. Z drugiej strony, jeśli firma opadnie na dno, Mattrick poniesie bardzo spektakularną porażkę. Ta, w połączeniu z krytyką Xbox One, będzie największym niepowodzeniem w karierze Kanadyjczyka.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst