Oprogramowanie  / Felieton

Zainstalujecie The Most Wanted App? To aplikacja mobilna polskiej policji

Aplikacje mobilne marek odzieżowych, centrów handlowych oraz innych firm nikogo już nie dziwią. Jednak, gdy aplikację mobilną, a w zasadzie grę dla smartfonów z iOS oraz Androidem publikuje polska policja wiele osób może zacząć przecierać oczy ze zdziwienia.

The Most Wanted App to pierwsza aplikacja, na jaką zdecydowała się policja w Polsce i bynajmniej nie jest to kopia pomysłu pochodzącego z USA, o którym już w przeszłości pisałem. The Most Wanted App jest aplikacją, a w zasadzie grą mobilną, przy pomocy której w założeniu jej użytkownik ma poznać portrety 150 najbardziej poszukiwanych przestępców w naszym kraju. Aplikacja ma ułatwić zapamiętanie twarzy tychże osób w bardzo prostej i chyba wszystkim znanej koncepcji gry. Pomysł jest bez wątpienia bardzo ciekawy i wydaje się, że niepozbawiony sensu. Tylko czy użytkownicy smartfonów będą chcieli spędzać wolny czas przy tej aplikacji?

Nie ulega wątpliwości, że każdego dnia możemy nieświadomie mijać osoby, których profile znajdziemy w tej aplikacji. Mało kto zwraca uwagę na ogłoszenia zamieszczane w gazetach o poszukiwaniu danego przestępcy, jeszcze mniej osób zapewne śledzi strony internetowe polskiej policji. Z tego powodu pomysł na taką aplikację wydaje się sensowny.

Trochę gorzej jest w mojej ocenie z jej wykonaniem. Testując ją na HTC One X z Androidem w wersji Jelly Bean napotkałem pewne zwolnienia czy małe zawieszenia w jej działaniu. Biorąc pod uwagę, że nie jest to raczej wymagający tytuł jest to niemiłe zaskoczenie. Estetyka aplikacji również nie każdemu musi się spodobać. Jednak najważniejsza wydaje się możliwość trenowania dosyć mało spotykanej umiejętności, jaką jest rozpoznawanie twarzy poszukiwanych przez policję osób. Tylko czy komuś będzie się chciało to trenować? Wątpię, niestety.

Nie zmienia to jednak faktu, że coraz więcej instytucji publicznych zaczyna dostrzegać i korzystać z możliwości, jakie dają aplikacje mobilne. Zdarzają się oczywiście mniej lub bardziej udane produkcje. Są jednak też perełki w postaci aplikacji, przy tworzeniu której inwencji twórczej jej twórcom nie zabrakło. Mam tutaj na myśli aplikację stworzoną dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Jaworznie o wiele mówiącej nazwie „Gdzie jest moja kupa?”, która swego czasu stała się hitem internetu.

Oczywiście aplikacje mobilne mogą być naprawdę przydatne i służyć np. turystom, o czym pisałem w tekście pt. „Potencjał urządzeń oraz aplikacji mobilnych w edukacji. Rzeczywistość rozszerzona jako kierunek rozwoju”. Z zalet aplikacji mobilnych mogą również korzystać lokalne społeczności. Między innymi Lubuski Urząd Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim stoi za powstaniem aplikacji „Bezpieczne Lubuskie”, w której można znaleźć informacje o zagrożeniach powodziowych, pożarowych i aktualnej sytuacji na drogach regionu. Do stworzenia swojej aplikacji przymierza się między innymi Toruń, a z jej możliwości mają korzystać zarówno mieszkańcy, jak i turyści jeszcze przed tegorocznymi wakacjami.

elubuskie-aplikacja-mobilna

Również organizacje pożytku publicznego próbują wykorzystać potencjał drzemiący w naszych smartfonach i tabletach. Dobrym tego przykładem jest aplikacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którą dostępna jest dla systemów Android i iOS

wośp-aplikacja-mobilna

.

Niezależnie od tego, kto zabiera się za stworzenie aplikacji mobilnej warto, by dobrze przemyślał ten pomysł, bo w wielu przypadkach do szczęścia użytkowników urządzeń mobilnych aplikacja mobilna nie jest konieczna. Doskonale udowodniło to Tesco, które stworzyło dostosowaną stronę internetową swojego sklepu, której naprawdę nie można nic zarzucić. Ważne, by instytucje nie tworzyły aplikacji tylko dlatego, że jest to modne i można w ten sposób wydać pieniądze. Jeżeli tworzy się aplikację mobilną, to powinno się robić to na tyle umiejętnie, by użytkownik, którą ją zainstalował czuł potrzebę korzystania z niej. Niestety duża część stworzonych w Polsce, ale i nie tylko, aplikacji mobilnych zostaje zapomnianych po kilku dniach od ich zainstalowania, a przecież nie o to chodzi.

Obawiam się, że może być podobnie w przypadku The Most Wanted App,

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst