Social media  / News

Halo, z Facebooka dzwonię! Rozmowy głosowe w Messengerze już w Polsce

Wczoraj Google postanowiło przedstawić nam Hangouty, które mają być lekarstwem na chaos w komunikatorach z Mountain View. Dzisiaj po cichu Facebook wprowadza nowe, ale mocne funkcje.

Komunikator Facebooka jest dobry. Nie mam na myśli tutaj wielu zaawansowanych funkcji, ale faktu, że używa go naprawdę spore grono osób. W moim przypadku Messenger w parze z Gtalkiem (a od wczoraj Hangoutami) praktycznie całkowicie zastąpił mi SMSy. Ogromna część moich znajomych jest wiecznie online na fejsie. Z komputera w pracy, z laptopa w domu, czy ze smartfona, w każdej dowolnie wybranej chwili.

Teraz Facebook atakuje kolejny element branży telekomunikacyjnej. Do nowej aplikacji dodano funkcję pozwalającą na przeprowadzanie rozmów głosowych.

Przed momentem zadzwonił mi telefon. Na ekranie pojawiło się zdjęcie Ewy Laik, dwa przyciski pozwalające na odebranie lub odrzucenie połączenia oraz podpis “Ewa dzwoni...”. Patrzyłem z niedowierzaniem na ekran i starałem się zrozumieć o co chodzi. Nie poznałem komunikatora, który w ten sposób sygnalizuje połączenia przychodzące.

Odebrałem połączenie. Ewa powiedziała, że dzwoni z Facebooka. Przed chwilą zadzwonił do niej w ten sposób Piotr Grabiec.

Okazuje się że po testach w Kanadzie Facebook zdecydował się na udostępnienie tej funkcji w kolejnych rejonach świata. Co ciekawe, sama opcja połączeń głosowych jest stosunkowo ukryta. Aby wykonać rozmowę musimy wejść do okna rozmowy w komunikatorze i kliknąć w prawym górnym rogu na ikonę prowadzącą nas do dodatkowych informacji.

Tam oprócz tradycyjnego numeru telefonu (o ile nasz rozmówca dodał go w opcjach Facebooka) ujrzymy opcję “zadzwoń za darmo”. To tu skrywa się ów komunikator. Rozmowy głosowe działają na iOS oraz Androidzie, nie miałem możliwości sprawdzenia usługi na innych platformach.

Jakość rozmów jest przyzwoita, ale do ideału jeszcze sporo brakuje. W moim odczuciu znacznie lepiej sprawuje się obecnie mobilny Skype. Natomiast Ewa była zadowolona jakością połączenia. Wszystko prawdopodobnie zależy od jakości zasięgu 3G lub WiFi. To zapewne dlatego Facebook jeszcze głośno nie krzyczy i nie reklamuje tej funkcji. Gdy usługa zostanie dopracowana to funkcja połączeń głosowych pojawi się na ekranie rozmowy w komunikatorze i nie będzie już ukryta.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego Facebook ukrywa funkcję połączeń głosowych. Tak jak Messenger stał się wrogiem śmiertelnym SMSów, tak komunikator głosowy, z którego korzystają “wszyscy” może stać się śmiertelnym ciosem dla operatorów komórkowych. A Facebook musi jeszcze z nimi dobrze żyć.

Usługi mobilne stale się rozwijają i rośnie ich popularność. Facebook musi zacząć zarabiać na mobilnych reklamach, i potrzebuje do tego sporej grupy odbiorców. Bez mobilnego internetu od operatorów będzie to niemożliwe do zrealizowania.

Mark Zuckerberg liczy również na to, że jego facebookofony, czyli HTC First, w końcu zaczną się sprzedawać. Tego również nie da się zrobić bez ścisłej współpracy z operatorami.

Dlatego Facebook będzie ukrywał funkcję połączeń głosowych, aż nie wymyśli sposobu na to jak poradzić sobie bez operatorów.

Zuckerberg zapewne chce również nawiązać jak najmocniejszą rywalizację z komunikatorami Google. Obecnie Google+ i Android mają Hangouty, które pozwalają na wysyłanie wiadomości tekstowych, rozmowy głosowe i połączenia wideo, dostępne również jako wieloosobowe konferencje.

Facebook obecnie posiada tylko komunikator głosowy, a funkcja konferencji dostępna jest wyłącznie w przypadku wiadomości tekstowych.

Zatem przed Markiem Zuckerbergiem jeszcze długa droga, ale kierunek obrał dobry. Zapewne już niebawem będzie próbował wejść na ścieżkę wojenną z operatorami oraz z Hangoutami i Skypem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst