Tech

Testujemy tablet z Biedronki kosztujący 229 zł! myTab 7.0 - recenzja Spider's Web

190 interakcji
dołącz do dyskusji

Tani sprzęt, a w szczególności tablety, cieszy się dużą popularnością wśród konsumentów. Ze względu na wysokie ceny iPada i innych sprzętów czołowych producentów za tani tablet wiele osób uznaje produkt kosztujący mniej niż 1000 zł. Jest też grupa ludzi, dla których tani tablet to taki, za który należy zapłacić mniej niż 500 zł. Co jednak, gdy na sklepowych półkach znajduje się urządzenie ponad dwa razy tańsze? Jutro do sieci sklepów Biedronka ma trafić tablet myTab 7.0 kosztujący 229 zł. My już zdążyliśmy go przetestować i sprawdziliśmy, czy warto go kupić.

Przed przetestowaniem tego produktu warto przyjąć założenia testu. Nie chodzi nam o to, by porównać tablet do iPada czy Galaxy Note 10.1. Chcemy sprawdzić, czy będzie nadawał się do najbardziej podstawowych działań, takich jak przeglądanie internetu, oglądanie filmów oraz słuchanie muzyki. Gry typu Dead Trigger czy Shadowgun nas nie interesują, bo już wiadomo, że nie zadziałają na tym sprzęcie.

Jakość wykonania i wygląd

Tablet myTab 7 na pierwszy rzut oka nie wygląda zachęcająco. Brzydko prezentują się plecki urządzenia wykonane z białego plastiku, na którym doskonale widać odciski palców. Z przodu sprzęt wygląda standardowo. Ma czarną ramkę dookoła ekranu o proporcjach 16:9. O samym wykonaniu myTaba nie można powiedzieć złego słowa. Jego obudowa jest naprawdę mocna i nie trzeszczy podczas użytkowania. Jest to duże zaskoczenie, ponieważ tanie tablety zazwyczaj prezentowały się pod tym względem po prostu tragicznie. Ekran oczywiście nie został pokryty szkłem hartowanym. Oznacza to, że na tablet trzeba uważać i kupić do niego folię, okładkę lub etui, w przeciwnym przypadku powierzchnia wyświetlacza szybko pokryje się drobnymi ryskami. Oprócz brzydkich plecków nie spodobały mi się tylko proporcje ekranu. Uważam, że ekran 4:3 lepiej nadaje się do czytania, a to jest podstawowa funkcja tego typu gadżetu.

Przyciski i gniazda

Wszystkie porty myTab znajdują się na jego dolnym, krótkim boku. Są to gniazdo kart microSD, ładowania, microUSB i miniJack. Znalazły się też tu 3 przyciski. Jeden odpowiada za blokowanie i odblokowywanie ekranu tabletu, zaś dwa pozostałe za zmianę głośności. Gniazdo ładowania znacznie różni się od gniazda słuchawkowego wielkością. W wielu tabletach łatwo było pomylić te dwa typy złącz. Szkoda, że producent nie pokusił się o zastosowanie wyjścia obrazu, bo sprzęt potrafi odtwarzać wideo w rozdzielczości HD 720p i 1080p.

Z tabletem działał modem 3G, pendrive, myszka oraz klawiatura. Działać nie chciał tylko dysk zewnętrzny, niestety nie wiem czemu nie był rozpoznawany przez urządzenie. Tablet poprawnie odczytwał dane z karty microSD o pojemności 32GB. Doskonale współdziałała ona z wbudowaną pamięcią o pojemności 4GB. Dodatkowo zaobserwowaliśmy ciekawe, ale niemiłe zjawisko. Po podłączeniu zasilania ekran potrafił niekiedy dosłownie zwariować. Klikając ciągle to samo miejsce w edytorze pojawiały się zupełnie losowe znaki. Pozostaje mieć nadzieję, że to przypadłość tylko tego egzemplarza. Jeśli chodzi o standardy łączności, tablet wspiera WiFi i Bluetooth. Zabrakło tu 3G i GPS.

Oprogramowanie

myTAB 7.0 został wyposażony w system operacyjny Android Ice Cream Sandwich 4.0.4, który nie różni się od innego oprogramowania tego typu zastosowanych w tanich tabletach. Niestety sprawiał on sporo problemów, a największym z nich była płynność działania, a raczej jej brak. Tablet wyjątkowo powoli reagował na kliknięcia, przez co przeglądanie internetu czy nawet manewrowanie po interfejsie bywa nieprzyjemne. Często zdarzało się, że dopiero gdy rozmyśliłem się i kliknąłem w inną opcję, tablet dostawał tzw. kopa, otwierał wcześniej wybrane okno, a następnie opcję, która znajdowała się w miejscu późniejszego kliku. Chyba nie muszę dodawać, że było to niezwykle irytujące. O dziwo czasami tablet działa naprawdę szybko, ale bywają sytuacje, w których miewa humory. Aplikacje potrafią nie reagować, a nawet same się zawieszać. Tak było w m.in. przypadku przeglądarki internetowej i Skype’a oraz wielu innych programów. O dziwo w testowanym urządzeniu nie działa funkcja robienia zrzutów ekranu, dlatego w recenzji zabrakło grafik przedstawiających oprogramowanie.

Wyświetlacz

myTab 7.0 został wyposażony w ekran TFT o rozdzielczości 800x480 i przekątnej ekranu 7”. Jego proporcje ekranu to 16:9, przez co nie nadaje się on do czytania książek, a tylko do oglądania multimediów. Co tu dużo mówić, ekran nie należy do najlepszych. Cechują go kiepskie kąty widzenia, wyblakłe barwy, zbyt intensywne podświetlenie w okolicach ramki oraz dobra jak na tę cenę czerń. Ekran tabletu jest kiepsko widoczny w świetle słonecznym. Jest to dodatkowo uciążliwe, gdyż nie zastosowano tu czujnika światła, który odpowiada za automatyczny dobór stopnia podświetlenia w zależności od warunków panujących na zewnątrz. Oznacza to, że będzie konieczne wybieranie między wygodą, widocznością i długim czasem pracy na akumulatorze. Krótko mówiąc, ekran jest bardzo złą stroną myTaba 7.0. Jedynym jego plusem jest to, że obsługuje 5-punktowy multidotyk. Działanie tego parametru zostało potwierdzone odpowiednim programem testowym. Po dołożeniu szóstego palca ekran zaczynał źle funkcjonować i jeden punkt było losowo pomijany.

Kamera

Tablet został wyposażony tylko w jedną kamerę – przednią, 0,3-megapikselową. Nie zastosowano tu lampy błyskowej ani AutoFocusa. Na szczęście nadaje się ona do przeprowadzania rozmów za pomocą Skype, oczywiście tylko w odpowiednio jasnym pomieszczeniu. Nie polecamy jednak robienia nią zdjęć ani kręcenia materiałów wideo. To za pomocą takich urządzeń powstają tzw. filmy nagrywane czajnikiem, skarpetą, tudzież nogą od stołu.

Wydajność

Tablet został wyposażony w jednordzeniowy procesor AllWiner A13 pracujący z częstotliwością taktowania zegara 1.2GHz i będący jednostką Coretx A8. Wspomaga go GPU Mali 400 oraz 512MB pamięci RAM. Nie jest to konfiguracja powalająca, ale mimo wszystko działa. Więcej dobrego o niej powiedzieć się nie da. Oto kilka wyników testów wydajnościowych, dzięki którym testowane urządzenie porównacie do innych tabletów i smartfonów:

Quadrant: 1418

Antutu: 3181

CF-Bench: 3429, 1203, 2093

NenaMark1: 56.8

NenaMark2: 26.3

An3Dbench: 6235

An3Dbench XL: 19968

Tablet radzi sobie z odtwarzaniem wideo w rozdzielczości HD (zarówno 720p i 1080p), oprócz tego bezproblemowo działają na nim proste gry, takie jak Angry Birds: Star Wars czy Cut the Rope. Zdarzają się sporadyczne przycięcia. W tytułach o wiele lepszych graficznie, takich jak Dead Trigger czy Bard’s Tale tablet regularnie się zacina i powoduje szarpanie obrazu. Problemy z wydajnością da się też odczuć w aplikacji Skype, gdzie następuje szarpanie obrazu i przez to wideorozmowa jest bardzo mecząca.

Akumulator

Tablet został wyposażony w akumulator o pojemności 2800 mAh, po której nie spodziewaliśmy się zbyt wiele. Powód? Pojemności akumulatorów innych 7-calowych tabletów, które wynoszą 4000-4400mAh. Mimo wszystko ze względu na cenę nie powinno się narzekać na ten (ani żaden inny) parametr myTaba.

Testy przeprowadziliśmy według naszej standardowej procedury. Uruchomiliśmy w tym celu autorską aplikację Battery Life Test autorstwa Pawła Iwaniuka, która co zadany czas uruchamia kolejne popularne polskie strony internetowe. Test został przeprowadzony przy 20 sekundowym czasie wyświetlania pojedynczej strony oraz pełnej jasności ekranu. W ten sposób bardzo mocno obciążamy tablet i minimalizujemy jego czas pracy na akumulatorze. Wytrzymał on 2 godziny i 10 minut, co przekłada się na 4-5 godzin zwyczajnego korzystania. Oznacza to, że energii może nie starczyć na całodzienne wyjście z domu lub firmy.

Podsumowanie

Czy zatem warto kupić myTab 7.0? Zależy, do czego ma służyć. Z całą pewnością nie polecam tego urządzenia osobom, które chcą grać w najnowsze gry - to oczywiste. Ze względu na zacinający się interfejs oraz problemy z wydajnością tablet ten nie nadaje się także do prowadzenia wideorozmów. A szkoda, bo sam na taki sprzęt patrzyłem pod kątem Skype’a. Chciałem go zakupić starszej osobie, która lubi rozmawiać przez Skype, ale… nie ma komputera. Okazuje się jednak, że zawieszanie się programu i zacinanie obrazu dyskwalifikuje ten tablet nawet jako prosty wideofon. Jednak jest pewne rozwiązanie, w którym tablet ten sprawdzi się dobrze. Chodzi tu o oglądanie filmów, nawet w rozdzielczości 720p lub 1080p oraz granie w proste gry. Wystarczy na kartę pamięci wgrać filmy dla dzieci i zainstalować kilka gier typu Angry Birds, by mieć samochodową konsolę do gier i malutki telewizor w jednym.

Kilka lat temu popularne były przenośne odtwarzacze DVD, które potrafiły kosztować 500 zł i więcej. Teraz za produkt o większych możliwościach można zapłacić 229 zł. Oczywiście ze względu na kiepski ekran nie polecamy używania tego tabletu na co dzień. Jeśli jednak macie dzieci i dysponujecie ładowarką samochodową, która będzie pasować do tego urządzenia, warto zastanowić się nad zakupem myTaba. Dzięki temu dziecko w czasie podróży będzie miało zabawkę, która uchroni rodziców od ciągłego płaczu i marudzenia. W dodatku jeśli ją upuści i zbije, nikt nie będzie płakał, bo kosztuje niemal 10 razy mniej niż najnowszy iPad.

PS. Najmniejsze urządzenie na zdjęciach to HTC Desire X, większe to HTC Sensation, trzeci w kolejności jest myTab 7.0, zaś największy CTAB2.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst