Polski internet to potęga, po co te kompleksy?
Przy krajowej średniej zarobków, która nie jest zła, ale i tak mogłaby rozbawić nawet kilku mieszkańców nowojorskiego Bronksu, latach komuny, dekomunizacji, konieczności stworzenia infrastruktury "na tempo" i niemal od zera (nadal jest fatalna), gdy jest nas, Polaków, stosunkowo niewiele, udało nam się w tym wszystkim stworzyć jeden z najmocniejszych internetów na świecie. Czy wykorzystujemy swoją szansę?
Mamy dwudziestą armię na świecie, wierzę, że niebawem będziemy w ścisłej czołówce gospodarek Europy, jesteśmy jednak serwisem technologicznym i najważniejsze jest dla mnie to, że udało nam się stworzyć w Polsce jeden z najpotężniejszych internetów na świecie. Jest się czym chwalić, bo Polaków jest ledwie nieco ponad 50 milionów, z czego tylko 70% żyje w kraju. Nawet jeśli w pojedynkę nie wygralibyśmy wojny z niektórymi krajami na świecie, a nasze PKB zamyka "dopiero" drugą dziesiątkę, w internecie jesteśmy potęgą. I takie są fakty.
