Tech

Żyjemy dziś w innej epoce, niż w 2009 r. kiedy zaczynaliśmy - Filip Miłoszewski, Listonic

122 interakcji
dołącz do dyskusji

Listonic jest jednym z najbardziej interesujących start-upów w naszym kraju. Trójka studentów z Łodzi, będąc jeszcze na studiach przygotowała prostą mobilną listę zakupów. Od tego czasu serwis jednak znacząco się rozrósł, a w grudniu wprowadził zupełnie nowy model biznesowy. Postanowiliśmy porozmawiać o tym jaki jest aktualny Listonic oraz o sytuacji smarfonów w Polsce z jednym z założycieli serwisu, Filipem Miłoszewskim.

Paweł Okopień, Spider’s Web: Z którego z projektów, jakie wprowadziliście pod koniec poprzedniego roku jesteś najbardziej zadowolony?

Filip Miłoszewski, Listonic: Grudzień rozpoczęliśmy od wprowadzenia ofert z hipermarketów autmatycznie dopasowujących się do przedmiotów na listach zakupów. Użytkownicy aplikacji na Android i iPhone mogą szybko dodawać konkretne produkty wykorzystując skaner kodów. Do tego przy okazji niektórych marek po zeskanowaniu wyświetlane są dodatkowe informacje, które nie mieszczą się na opakowaniu (np. w przypadku Knorr do produktów dobieramy przepisy kulinarne). Doszło też sporo drobnych poprawek do samych appek. Z perspektywy kilku miesięcy można powiedzieć, że szczególnie dobrze przyjęte zostały właśnie gazetki. Zwiększa się używalność aplikacji, dziennikarze chętniej o niej piszą i przede wszystkim ma to pozytywny wpływ na nasze przychody. Zobacz na nasz fanpage (http://www.facebook.com/listonic) prawie każdego dnia ludzie dopytują się o kolejne gazetki.

Z jakich sklepów gazetki promocyjne już są dostępne w Listonic? Zdradzisz kolejne sklepy?

Na ten moment w Listonic wyświetlamy oferty promocyjne z Reala (http://www.listonic.com/gazetki/real), Carrefoura (http://www.listonic.com/gazetki/carrefour) i Almy (http://www.listonic.com/gazetki/alma). Cyklicznie pokazujemy też wybrane promocje tematyczne dostępne na Empik.com. Jak wspomniałem feedback jest bardzo pozytywny i na pewno będą dochodzić kolejne. Rozmawiamy z największymi sieciami jednak na razie nie mogę zdradzić kto będzie następny, lubimy zaskakiwać gotowym wdrożeniem 🙂

Skąd pochodzi najwięcej nowych użytkowników? Czy są to użytkownicy przychodzących z widżetów na blogach kulinarnych?

Przyciski dostarczają duży zasięg (ponad 30 mln wyświetleń każdego miesiąca) który przekłada się na całkiem solidne źródło nowych rejestracji jednak najaktywniejsi użytkownicy to osoby które same wyszukuja nas na sklepach z aplikacjami mobilnymi. Trudno powiedzieć jak konkretni użytkownicy trafiają na nasze appki w App Store, Google Plus itd. Mobile App Tracking to problem z którym próbuje mierzyć się kilka serwisów (np. http://www.appsflyer.com/) jednak daleko im jeszcze do dokładności powiedzmy Google Analytics. Na pewno kluczowy dla ilości pobrań jest konsekwentny PR, inteligentnie rozegrane SEO (w czym pomaga np. http://www.appcod.es/) i sumaryczna ilość downloadów która również ma wpływ na pozycję w sklepach.

Możesz uchylić rąbka tajemnicy jakie projekty zamierzacie wdrążyć w najbliższym czasie?

Nadchodzące miesiące to przede wszystkim udoskonalanie tego co już mamy. A dokładniej: więcej gazetek, lepsze dopasowania, dodatkowe informacje w skanerze kodów. Cały czas usprawniamy też szybkość i stabilność appek. Android przeszedł redesign i jest jedną z naładniejszych aplikacji na tą platformę, w niedługiej przyszłości to samo czeka iPhone’a. Chcemy aby pod względem designu mógł konkurować z najlepszymi na świecie.

Która z platform mobilnych dziś jest najbardziej atrakcyjna dla twórców komercyjnych projektów?

Jeżeli mówimy o sprzedaży samych appek to, użytkownicy iOS nie dość, że kupują kilkukrotnie częściej, są w stanie zapłacić więcej za pojedyńczą aplikację. Jeżeli twórcy chcą zarabiać na pobraniach/In App Purchase, największy potencjał oferuje App Store (najlepiej od razu jego Amerykańska wersja). Co innego gdy za podstawę podstawę modelu biznesowego przyjmiemy reklamy, abonament czy po prostu parametrem sukcesu ma być zasięg. Nasze doświadczenie pokazuje, że w Polsce zdecydowanie dominuje w tej kwestii Android. Potwierdzają to raporty i wszystko wskazuje na to, że szybko się to nie zmieni. Mieliśmy takie miesiące, gdy bez dodatkowego marketingu wersje Androidową pobierało 8 razy więcej osób niż iOS.

Zauważyliście zmiany w podejściu do smartfonów wśród Polaków od czasu startu Listonica?

Zmiany to mało powiedziane. Zaczynaliśmy w 2009 gdy na telefonach instalowało się głównie tapety, dzwonki i gry przez kabelek… Jeżeli ktoś wtedy wiedział czym są appki, była spora szansa na to, że mamy do czynienia z early adopterem/tech geekiem/blogerem ;)… Żyjemy w innej epoce.

Użytkownicy Listonica aktywnie korzystają z chmury? Tworzą listy na komputerze i używają ich w telefonach czy raczej korzystają wyłącznie z wersji mobilnej?

Od dłuższego czasu koncentrujemy się na appkach, wersje przeglądarkową traktujemy głównie jako kolejny interfejs. W praktyce wygląda to tak, że 80% ruchu w Listonic generują urządzenia mobilne. Z drugiej strony w ciągu miesiąca 90% osób korzystających z aplikacji na telefonie choć raz zagląda na www.

Czy istnieje jakiś podział użytkowników Listonica według charakterystycznego korzystania z serwisu?

Duża część użytkowników korzysta z serwisu sporadycznie, powiedzmy dwa razy w miesiącu tworzy większą listę zakupów. Oczywiście trafiają się hardocore userzy dodający kilka razy w tygodniu nowe przedmioty na listę i aktywnie używający przycisków kulinarnych. Osoby, które współdzielą listy z rodziną/znajomymi zostają z nami na dłużej. Wsród nich jest niewielka, jednak bardzo ciekawa podgrupa dla której Listonic stał się dodatkowym narzędziem ułatwiającym zarządzanie firmą (zakupy artykułów biurowych, zaopatrzenie niedużego kiosku itp.).

Jesteście jeszcze start-upem?

Steve Blank mówi, ze startup to każda firma, która ciągle poszukuje skalowalnego modelu biznesowego. W grudniu wraz z wprowadzeniem ofert z gazetek promocyjnych w sporym stopniu przeorganizowaliśmy strategię firmy i właśnie model biznesowy. Tworzymy innowacyjny serwis, wprowadzamy sieci hipermarketów w świat mobile, stabilnie zwiększamy przychody, a do tego wszystkiego ciągle pracujemy w startupowej atmosferze. Podsumowując, jak najbardziej tak.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst