Jeśli ktoś ma powalczyć z iPadem, to tylko tablet od… Amazona

Komentując decyzję Nokii o odroczeniu prac nad własnym tabletem, Ewa Lalik zastanawiała się, czy tablety to dziś bardziej moda, czy realna potrzeba. W końcu mimo tego, że na rynku jest już ponad 200 tabletów wszelakiej maści, to tylko jeden dobrze sobie radzi na rynku (choć nawet iPad w swojej drugiej odsłonie na razie nie spełnia oczekiwań sprzedażowych). Odpowiedź na to pytanie może leżeć w sferze funkcjonalnej tabletu. I jeśli spojrzymy w ten sposób, to jedynym graczem, który może zagrozić hegemonii iPada jest… Amazon. I właśnie Amazon przygotowuje własny tablet. Premiera szykowana jest na drugą połowę roku.
Tablet służy do konsumpcji mediów i cyfrowej rozrywki, a nie do kreacji - to powtarzamy odkąd tylko pierwszy tablet nowej ery - iPad 1- wylądował w naszych rękach. Po testach Samsunga Galaxy oraz krótkiej zabawie tabletami Motoroli, HTC, RIM, HP oraz tych opartych na chipach Nvidii podczas targów World Mobile Congress 2011 w Barcelonie tylko się w tej ocenie utwierdziliśmy. Tablet to dziś dobre narzędzie do przeglądania sieci, pisania (krótkich) maili, czytania tekstów via świetne aplikacje (chociażby Reeder, Instapaper, Flipboard, czy Zite), oglądania filmów i przeglądania zdjęć, mimo iż w kolejnych reklamach Apple usilnie stara się nam wmówić produktywne cechy swojego hitowego produktu.
Tablet służący do konsumpcji mediów bez ekosystemu usług obsługujących i pozwalających skutecznie zarządzać cyfrową rozrywką jest wybrakowanym produktem. Apple był do debiutu iPada fenomenalnie przygotowany - był iTunes, największy na świecie sklep z muzyką w formacie mp3 na dodatek z prężną wypożyczalnią filmów. Przy okazji ten sam iTunes jest wygodną platformą do synchronizacji wszystkich mediów z tabletem, dokładnie w ten sam sposób jak synchronizowane były wcześniej iPod i iPhone. Klienci - nawet ci nowi - byli do tego sposobu zarządzania tabletem i mediami przyzwyczajeni. Nie mówiąc już o kolosalnie dużej liczbie aplikacji z App Store, które można na starcie na iPadzie zainstalować.
Żaden inny tablet na rynku nie zaoferował dotąd podobnej wygody i obietnicy dostępu do usług połączonych do Apple'a. Tablety z Androidem w wersji poniżej 3.0 były ograniczone samym systemem, który nie był dostosowany do większych dotykowych ekranów. Google nie ma sklepu z muzyką, nie ma wypożyczalni filmów, a każdy producent tabletu z systemem Android nieco inaczej podchodzi do zarządzania mediami i synchronizacji urządzenia z komputerem. PlayBook od RIM na razie zmaga się z 'niemowlęcymi problemami' w postaci braku aplikacji do wysyłania maili (!!!) i innymi niedociągnięciami, więc nikt głośno o usługach obsługi cyfrowej rozrywki głośno nie mówi. Na HP z kolei ciągle rynek czeka.
Tymczasem najlepiej przygotowany do zaoferowania pełnego wachlarza usług cyfrowej rozrywki i konsumpcji mediów jest Amazon. Tablet będzie w tym przypadku naturalnym poszerzeniem dostępu do już istniejących usług, a nie produktem samym w sobie, jak ma to miejsce w przypadku tabletów od Motoroli, HTC, Samsunga i innych. Amazon ma dobrze prosperujący sklep z muzyką, ma najpopularniejszą księgarnię z e-książkami na świecie, ma społecznościowy portal sprzedażowy, ma nawet świetną markę dla urządzeń mobilnych - Kindle. Nie wspominając o tym, że od pewnego czasu buduje alternatywny dla Android Market sklep z oprogramowaniem na urządzenia z systemem Android.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Kindle tablet był oparty na właśnie na Androidzie, a niezbędny dla sukcesu rynkowego wachlarz usług pochodził z własnej stajni. Nie trzeba nawet zabijać e-czytnika Kindle - Amazon nie raz odcinał się od twierdzenia, że konsumenci wybierają pomiędzy Kindle'em a tabletem, że to dwa różne typy urządzeń. Zresztą o potencjale rynkowym tabletu Amazona świadczą też wyniki ankietowych badań - według sondażu przeprowadzonego przez Rotman Epps, więcej konsumentów wybrałoby tablet od Amazona (24%) niż Motoroli (18%).
Jeśli zebrać ostatnie doniesienia z mediów azjatyckich, to można się dowiedzieć, że tablet Amazona wyprodukuje najpewniej firma Quanta po tym, jak przygotuje go Samsung. Produkcja ma być ustawiona na ok 800 tys. sztuk tabletu miesięcznie, a premiera zaplanowana jest na drugą połowę roku. Tablet Amazonu ma mieć dotykowy ekran w technologii E Ink Holdings, co sugeruje, że jedną z podstawowych cech marketingowych produktu będzie e-czytanie. To świetny punkt wyjściowy - oprzeć się na tym, w czym od lat jest się najlepszym i szybko budować wokół tego kolejne warstwy wykorzystania funkcjonalnego.
A odnosząc się do zarzutów Steve'a Jobsa, że rynek kopiuje rozwiązania Apple'a przy iPadzie, to tylko Amazon mógłby z czystym sumieniem odpowiedzieć, że nie - my robimy swoje. Swoje, co - powtórzmy - byłoby realnym zagrożeniem dla hegemonii iPada i przy okazji pierwszą realną alternatywą dla żądnych cyfrowej rozrywki na urządzeniu dotykowym konsumentów.