Tech

iPad - odpowiedzi na fundamentalne pytania

Sporo maili otrzymuję do Czytelników z różnymi pytaniami o iPada. Sam jestem już po kilku dniach intensywnego używania tabletu Apple’a. Wydaje mi się, że mam już na tyle wyrobione zdanie na jego temat, że mogę pokusić się o kilka odpowiedzi na fundamentalne pytania, które sam sobie zadaję oraz które podsyłają Czytelnicy.

Czy iPad może zastąpić notebooka?

Myślę, że nie. iPad jest bardziej gadżetem niż komputerem. To urządzenie zdecydowanie przeznaczone do konsumpcji niż produktywności. Wprawdzie można na nim dość wygodnie pisać, ale brak wielozadaniowości niestety bardzo ogranicza szybkość działania. W większości przypadków pisząc korzystamy z materiałów znalezionych w sieci, czy z innych aplikacji, z których pobieramy dane w tym samym czasie, w których piszemy swoje eseje – tego nie uraczymy na iPadzie.

To oczywiście zmieni się wraz z pojawieniem się systemu operacyjnego iPhone OS 4.0 tej jesieni, ale nie wiem, czy na tyle, aby iPad mógł skutecznie zastąpić notebooka w czynnościach „produktywnych”.

Czy iPad może zastąpić iPhone’a? Jak wyglądają aplikacje z iPhone’a na iPada?

Odpowiedź jest oczywista – nie, bo nie można z niego wykonywać połączeń głosowych, a i rozmiar wyklucza go jako smartfona. Czy aplikacje iPhone’owe lepiej wyglądają na iPadzie? Nie?, i nie radzę instalować aplikacji z iPhone’a na iPada – wyglądają fatalnie. To, że na iPada jest już ponad 150 tys. gotowych aplikacji to wielka ściema Apple’a. Zapewniam Was, że nikt z Was nie będzie ich instalował na iPadzie, bo po powiększeniu ich do rozmiaru ekranu iPada (bo korzystanie z nich w rozdzielczości z iPhone’a nie ma najmniejszego sensu?) budzą obrzydzenie.

Do czego tak naprawdę służy iPad?

iPad to świetny czytnik książek i gazet. iPad to świetny odtwarzacz multimedialny, z naciskiem na materiały wideo. iPad to niezłe (ale nie perfekcyjne) narzędzie do buszowania po internecie. W końcu iPad to bardzo atrakcyjna cyfrowa ramka na zdjęcia. To tyle. To aż tyle.

Jak najwygodniej użytkować iPada?

Na kanapie lub w łóżku; leżąc lub siedząc. Trzymając w ręce lub rękach przed sobą, w odległości ok. 50 cm od twarzy. To wielka zaleta tego urządzenia. Zarówno notebook, jak i iPhone nie dają takiego komfortu w takich warunkach jak iPad.

Ile działa bateria?

To największe zaskoczenie w przypadku iPada. Apple deklarowało 10 godzin pracy. Ja mogę powiedzieć, że urządzenie wytrzymuje nawet 48 godzin ekstremalnej zabawy. Książki, internet, film, prasa, gry? Proszę bardzo – podczas oglądania półtoragodzinnego filmu baterii ubędzie wam zaledwie 3 – 4%. iPad to takie urządzenie, w przypadku którego naprawdę można zapomnieć o baterii, a to bardzo przyjemna sprawa…

W jakich sytuacjach iPad najlepiej się sprawdza?

Wtedy, kiedy masz dosłownie 30 sekund, aby coś sobie sprawdzić w sieci: maila, Blipa, Twittera, stronę internetową, czytnik RSS. iPad jest gotowy zawsze, bez straty sekundy na uruchomienie urządzenia lub podłączenie do sieci WiFi. Szybkie przesunięcie palcem po ekranie i świat internetu stoi przed tobą otwarty. W takich przypadkach jest szybszy od iPhone’a. Wbrew pozorom to wielka zaleta tego urządzenia.

Jak działa bezprzewodowa klawiatura z iPadem?

Tak sobie. Podłączając bezprzewodową klawiaturę Apple’a do iPada znika klawiatura wirtualna, a czasami by się przydały obie naraz. (aktualizacja: iak podaje Norbert Cała z bloga iPod.info.pl w komentarzu: Przy podłączonej klawiaturze BT oczywiście da się korzystać z tej wirtualnej.
Aby ja wysunąć wystarczy na fizycznej klawiaturze wcisnąć przycisk służący zazwyczaj do wysuwania dysku CD.)

Podłączając klawiaturę fizyczną via Bluetooth i tak musimy dotykać ekranu, bo klawisze fizyczne służą jedynie do wpisywania tekstu, a nie zarządzania urządzeniem. Fizycznej klawiatury na razie nie da się wykorzystać do sterowania w grach, ale ptaszki ćwierkają, że ma się to zmienić.

Jak działa aplikacja Pages na iPadzie?

Bardzo przyjemnie, ale tylko w widoku pionowym, gdzie mamy dostęp do szybkiej edycji tekstu (pogrubienie, italiki, itd.). W widoku poziomym można jedynie wprowadzać tekst, a to przecież najbardziej optymalny widok do korzystania z edytora tekstu. W Pages kapitalnie natomiast rozwiązano kwestię importu i zapisu dokumentów. Coś mi się zdaje, że powoli wkraczamy w erę „śmierci Findera lub Windows Explorera”, bo Pages na iPad dowodzi, że wcale nie jest on konieczny (wkrótce więcej o tym).

Mówiąc kolokwialnie?, da się pisać na iPadzie, ale pracy doktorskiej raczej na nim nie napiszemy. Wpisy blogowe? Owszem, ale tylko wtedy kiedy zgromadzimy wcześniej potrzebne materiały w dokumencie tekstowym. Szybki tekścik z życzeniami imieninowymi dla cioci? Proszę bardzo – miły szablonik, trochę pomyślunku i ze cztery stuki w wirtualną klawiaturę i gotowe.

Jak działa aplikacja Mail na iPadzie?

Fajnie, ale identycznie jak w iPhone ze wszystkimi jej niedociągnięciami – brakiem skrzynki globalnej oraz widoku wątkowego (co oczywiście ma się zmienić w wersji 4.0 system mobilnego). Zarządzanie pocztą wewnątrz jednego konta jest jednak bardzo przyjemne. Szczególnie miło wygląda interfejs konstruowania e-maila, który pojawia się jak gdyby nad otrzymanymi wiadomościami. Do szybkich wiadomości przygotowywanych na kolanie aplikacja nadaje się doskonale. Do dłuższych elaboratów z dodatkami trochę gorzej.

Jak działa Safari na iPadzie?

Tu odpowiedź jest najbardziej niejednoznaczna. Z jednej strony wyświetlanie stron na iPadowym ekranie to? bajka (no, chociaż z wieloma pustymi polami?;), bo nie znam urządzenia, na którym internet prezentowałby się bardziej okazale niż na iPadzie. Jednak zarządzanie zakładkami pozostawia w Safari na iPadzie sporo do życzenia. Przydałyby się zakładki takie jak w wersji desktopowej Safari – w jednym oknie. Nawigacja pomiędzy otwartymi zakładkami na iPadzie jest niemal identyczna jak na iPhone, co w moim odczuciu nie jest optymalnym rozwiązaniem. Na dodatek iPad nie zapamiętuje wczytanych stron na poszczególnych zakładkach, więc po ponownym otworzeniu danej zakładki strona będzie się musiała ponownie załadować. Ciekawe czy to zmieni się w iPhone OS 4.0…

Jakie są killer-apps dla iPada?

Niestety na razie takich brak, choć najbliżej do tego tytułu jest na dziś apple’owe iBooks (wkrótce więcej o tej aplikacji). Wygląda i działa ona perfekcyjnie, ale do pełni zachwytu brakuje jeszcze specjalnie przygotowanych wydań książek na iPada. Alicja w Krainie Czarów, która jest dostępna poza aplikacją iBooks pokazuje kierunek drogi w poszukiwaniu pierwszej killer-książki na iPada.

Bardzo dobrze wyglądają aplikacje: NetNewsWire, Instapaper oraz Evernote (wkrótce więcej o tych aplikacjach). Świetnie przemyślane są aplikacje Reutersa na iPada, ale to wszystko jeszcze nie to. Czekam i jestem przekonany, że zdecydowana większość z 500 tys. pierwszych użytkowników iPada też czeka na coś zaskakującego, nowego i świeżego.

Czy warto kupować docka do iPada?

Zdecydowanie tak. Sam przyoszczędziłem nie kupując go od razu. Po tych kilku dniach widzę, że jest on jednak niezbędny. Nie tylko lepiej w docku prezentować się będzie iPad jako cyfrowa ramka na zdjęcia, ale również będzie on pełnił funkcję ochronną, bo użytkując iPada ciągle mam wrażenie, że zaraz gdzieś mi spadnie, z rąk wypadnie i będzie wielkie bum (i płacz, i zgrzytanie zębami, i pioruny).

Czy w ogóle warto kupić iPada?

Jak to się ładnie mówi – są plusy dodanie i plusy ujemne. W przypadku iPada plusów dodatnich jest zdecydowanie więcej, choć te plusy ujemne potrafią trochę zepsuć wrażenie. No, ale jest jeszcze jeden aspekt posiadania iPada – jeśli już dziś chcesz mieć namiastkę tego, czym będą komputery przenośne za 2, 3 lata, nie oglądaj się na nic, tylko dzwoń do (dobrej) ciotki w Stanach Zjednoczonych. Po tych kilku dni z iPadem w dłoni jestem bowiem przekonany, że zarówno on, jak i inne urządzenia tego typu mają przed sobą świetlaną przyszłość.

Jeśli macie jeszcze jakieś inne pytania odnośnie iPada, to jestem do dyspozycji.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst