REKLAMA

Robo-psy patrolują stadiony, a w sieci panika. Mundial jak odcinek Black Mirror

Na otwarciu mundialowego centrum nadawczego w Dallas pojawiły się dwa roboty Spot. Producent mówi, że szukają podejrzanych paczek. Internauci twierdzą, że skanują twarze. Kto ma rację?

Robo-psy patrolują stadiony
REKLAMA

Mundial 2026 zaczyna się dokładnie 11 czerwca, ale roboty już są na miejscu. Po korytarzach mundialowego International Broadcast Center w Dallas chodzą dwa czworonożne robo-psy Spot firmy Boston Dynamics. Żółto-czarne, z kamerami 360 stopni i logiem Hyundaia na boku. Kręcą głową, obserwują przechodzących dziennikarzy i techników, a viralowe nagrania z przygotowań na pobliskim AT&T Stadium wywołują panikę na TikToku. Ktoś napisał, że roboty skanują twarze kibiców, a ktoś inny to podłapał. Producent zaprzecza, jednak internet nie jest przekonany, a turniej jeszcze się nawet nie rozpoczął.

REKLAMA

Dwa roboty na otwarciu, viralowy TikTok i panika przed pierwszym gwizdkiem

Dokładnie 1 czerwca FIFA oficjalnie otworzyła International Broadcast Center w Kay Bailey Hutchison Convention Center w Dallas. To gigantyczny hub o powierzchni 45 tys. m², z którego tysiące dziennikarzy będą relacjonować turniej, a systemy VAR będą obsługiwać mecze na wszystkich 16 stadionach w USA, Kanadzie i Meksyku. Na ceremonii pojawiły się dwa roboty Spot, które od tego dnia patrolują obiekt w trybie 24/7.

FIFA potwierdziła rozmieszczenie robotów Spot w dwóch kluczowych lokalizacjach turnieju: Międzynarodowym Centrum Nadawczym oraz na stadionie w Nowym Jorku. Jednostki rozpoczęły już patrole w fazie przedturniejowej. Pierwszy mecz w samym Dallas – Holandia kontra Japonia – zaplanowano na 14 czerwca w Dallas. Zgodnie z obowiązującymi planami, roboty będą kontynuować wsparcie ochrony również podczas trwania rozgrywek.

Tańczy, kręci głową i wysyła obraz na żywo

Spot to czworonożna platforma Boston Dynamics produkowana od 2019 r. i dostępna komercyjnie od 2020, o masie 32 kg, zdolna do pokonywania schodów, nierównego terenu i poruszania się wewnątrz budynków. Wyposażono ją w kamery sferyczne 360 stopni, czujniki termiczne, mikrofony kierunkowe oraz oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji do wykrywania anomalii. Całość danych sensorycznych jest transmitowana w czasie rzeczywistym do operatorów w centrum bezpieczeństwa.

REKLAMA

Na terenie obiektów mundialowych Spot ma przede wszystkim pełnić funkcję mobilnego systemu inspekcyjnego: patrolować strefy o ograniczonym dostępie, analizować pozostawione przesyłki, wykrywać anomalie termiczne oraz monitorować nieautoryzowane wtargnięcia.

TikTok kontra rzecznik prasowy

Film, który rozpętał burzę, pojawił się na TikToku pod koniec maja. Użytkownik nagrał Spota na terenie AT&T Stadium w trakcie przygotowań mundialowych i opisał go jako robota skanującego twarze w celu weryfikacji biletów. Materiał obejrzały miliony osób, a twierdzenie o rozpoznawaniu twarzy rozeszło się po mediach społecznościowych.

W odpowiedzi na doniesienia medialne Boston Dynamics wydało oświadczenie dla stacji WFAA, w którym podkreślono, że jednostki Spot rozmieszczone na obiektach mundialowych nie mają zdolności rozpoznawania twarzy. Detekcja obecności osób w strefach ograniczonego dostępu realizowana jest na podstawie analizy ruchu i kształtu sylwetek, bez identyfikacji personalnej i bez porównywania z jakimikolwiek bazami danych.

REKLAMA

Przeczytaj także:

Problem jednak jest taki, że Spot technicznie mógłby mieć takie zdolności. Platforma ma otwartą architekturę i obsługuje moduły firm trzecich, w tym kamery o rozdzielczości wystarczającej do identyfikacji osób. Boston Dynamics od lat deklaruje, że zabrania używania swoich robotów do zadań mogących zastraszać ludzi lub naruszać ich prywatność, ale te deklaracje to wewnętrzna polityka firmy, a nie wiążące prawo. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żeby operator zainstalował oprogramowanie, którego producent oficjalnie nie popiera.

Czy coś takiego będzie działo się na mundialu? Nic na to nie wskazuje, jednak samo pytanie, które po jednym filmie na TikToku zadają sobie miliony ludzi, mówi więcej niż niejedna analiza. Pokazuje, jak głęboko sięga dziś nieufność wobec technologii nadzoru w przestrzeni publicznej. Ludzie nie pytają, czy to możliwe, tylko czy już to robią.

REKLAMA

*Źródło grafiki wprowadzającej: Boston Dynamic; AI; Canva Pro

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-02T21:14:16+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T20:54:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T19:27:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T18:42:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T17:51:49+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T17:50:16+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA