REKLAMA

Wyrzucają Google z europarlamentu. UE stawia na własną wyszukiwarkę

Członkowie i pracownicy Parlamentu Europejskiego jeszcze w tym tygodniu zostaną przywitani nową wyszukiwarką w swoich przeglądarkach.

Parlament Europejski porzuca wyszukiwarkę Google na rzecz Qwant
REKLAMA

Unia Europejska i Google są w skomplikowanej relacji od lat. Z jednej większość Europejczyków mniej lub bardziej zależna jest od usług giganta z Mountain View, z drugiej działalność koncernu regularnie staje się przedmiotem postępowań, kar i sporów regulacyjnych prowadzonych przez Brukselę. Dlatego Parlament Europejski chce dać przykład Europie, że od Google'a można się odciąć - przynajmniej jeżeli chodzi o domyślne narzędzie do wyszukiwania w internecie.

REKLAMA

Parlament Europejski zdecydował o porzuceniu Google'a na rzecz francuskiej wyszukiwarki Qwant

Parlament Europejski zdecydował o zmianie domyślnej wyszukiwarki na służbowych komputerach swoich pracowników. Od 4 czerwca miejsce Google zajmie francuska wyszukiwarka Qwant, która będzie obsługiwała zapytania wpisywane w pasku adresu przeglądarek Firefox i Microsoft Edge.

Informację ujawnił serwis Politico, który dotarł do wewnętrznej korespondencji rozesłanej do europosłów i pracowników instytucji. W wiadomości podkreślono, że decyzja została podjęta zgodnie z zobowiązaniem Parlamentu Europejskiego do wspierania suwerenności cyfrowej oraz ochrony danych osobowych użytkowników.

Qwant to europejska alternatywa dla Google'a

Qwant działa od 2013 r. i od początku pozycjonuje się jako wyszukiwarka skoncentrowana na prywatności. Firma deklaruje, że nie śledzi użytkowników i nie gromadzi ich danych osobowych w sposób charakterystyczny dla modeli reklamowych stosowanych przez największych graczy rynku internetowego.

Zmiana nie oznacza całkowitej blokady usług Google. Pracownicy Parlamentu Europejskiego nadal będą mogli odwiedzać stronę wyszukiwarki Google lub samodzielnie ustawić ją jako domyślne narzędzie wyszukiwania. Nowe ustawienie będzie jednak aktywne na komputerach służbowych od momentu wdrożenia decyzji.

REKLAMA

Suwerenność technologiczna coraz ważniejsza dla UE

Decyzja Parlamentu Europejskiego zbiegła się z przygotowaniami Komisji Europejskiej do prezentacji pakietu dotyczącego suwerenności technologicznej. Celem inicjatywy jest ograniczenie zależności od zagranicznych dostawców technologii oraz wsparcie europejskich przedsiębiorstw działających w sektorze cyfrowym.

REKLAMA

Dyskusja na temat technologicznej niezależności trwa w Brukseli od wielu miesięcy. W listopadzie ubiegłego roku grupa 38 europosłów z różnych ugrupowań politycznych wystosowała list do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli. Autorzy dokumentu apelowali o stopniowe odchodzenie od oprogramowania Microsoftu i innych zagranicznych rozwiązań technologicznych, argumentując, że uzależnienie od niewielkiej grupy amerykańskich gigantów może stanowić strategiczne ryzyko dla Europy.

Podobne działania podejmują również państwa członkowskie. Francja planuje migrację części stanowisk administracji publicznej z systemu Windows na Linuksa, a także rozwój krajowych alternatyw dla zagranicznych platform komunikacyjnych wykorzystywanych przez urzędników. Z kolei w Niemczech instytucje rządowe porzuciły produkty Microsoftu - system Windows i pakiet Microsoft 365 (dawny Office) - na rzecz darmowego Linuxa i LibreOffice. Pójście w ich ślady rozważają Austria i Dania.

Czytaj też:

REKLAMA

Zdjęcie główne: Tima Miroshnichenko / Pexels

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-02T21:14:16+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T20:54:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T19:27:51+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T18:42:38+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T17:51:49+02:00
Aktualizacja: 2026-06-02T17:50:16+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA