Twoje dziecko nie dostanie czerwonego paska? Szkoła da różowy lub niebieski
Twoje dziecko nie dostanie czerwonego paska? W coraz większej liczbie szkół dostanie jednak niebieski, zielony albo różowy za to, w czym jest naprawdę dobre. Nie wszyscy rodzice są tym jednak zachwyceni.

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami, a w polskich szkołach wrze od dyskusji, która jeszcze 10 lat temu w ogóle by nie powstała. Coraz więcej placówek obok tradycyjnego czerwonego paska (przyznawanego za średnią ocen powyżej 4,75 i co najmniej bardzo dobre zachowanie) wręcza uczniom kolorowe nakładki na świadectwa: niebieskie za koleżeńskość, pomarańczowe za sport, fioletowe za kreatywność, żółte za wolontariat, różowe za poczucie humoru. Każdy uczeń dostaje pasek, tylko w innym kolorze. Jedni rodzice mówią: wreszcie. Inni: to koniec jakichkolwiek standardów.
To nie reforma, tylko nowy szkolny trend
Na początek trochę podstawowej wiedzy. Kolorowe paski nie są nową państwową kategorią świadectwa. Oficjalne świadectwo z wyróżnieniem nadal rządzi się starymi zasadami: uczeń od klasy IV szkoły podstawowej musi uzyskać średnią co najmniej 4,75 z obowiązkowych zajęć edukacyjnych i co najmniej bardzo dobrą ocenę zachowania. To właśnie takie świadectwo potocznie nazywamy świadectwem z czerwonym paskiem.
Historia kolorowych pasków zaczyna się od jednej sceny na zakończeniu roku szkolnego, kilka lat temu, w jednej z polskich szkół. Nauczycielka Wioletta Matusiak siedziała na uroczystości obok małego chłopca, który obserwował, jak jego koledzy wychodzą po świadectwa z czerwonymi paskami – wywoływani na środek sali, oklaskiwani, dumni. W pewnym momencie chłopiec zapytał mamę: co to jest to świadectwo z czerwonym paskiem?
Matusiak wrzuciła pomysł kolorowych pasków do mediów społecznościowych. Podchwycił go Jakub Tylman – pedagog, nauczyciel przedmiotów artystycznych i dyrektor Szkoły Podstawowej im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Śremie – który w 2023 r. wdrożył akcję Kolorowe Świadectwa w swojej placówce. Ponad 200 uczniów wyszło tego dnia na środek i każdy odebrał świadectwo z wyróżnieniem. Dosłownie każdy. Tyle że wyróżnienia miały różne kolory.
W różnych szkołach kolory mogą oznaczać coś innego. W najczęściej przywoływanych przykładach niebieski pasek ma oznaczać koleżeńskość, pomarańczowy osiągnięcia sportowe, fioletowy kreatywność, granatowy pracowitość i frekwencję, zielony postawę ekologiczną, żółty wolontariat albo działalność w samorządzie. Pojawiają się też wyróżnienia za poczucie humoru czy pozytywną energię w klasie. Jest to więc bardziej szkolny rytuał niż twardy system oceniania. I właśnie dlatego budzi tak duże emocje.
Rodzice są podzieleni, bo stawka jest znacznie większa, niż mogłoby się to nam wydawać
Spór o kolorowe paski nie jest tak naprawdę sporem o kawałek kolorowego nadruku albo symbolicznej wstążki. To spór o to, czym ma być szkolne wyróżnienie. Jedna strona mówi: wreszcie zauważamy dzieci, które nie mieszczą się w wąskim kryterium średniej. Druga odpowiada: jeśli zaczniemy rozdawać paski za wszystko, zrobimy z wyróżnień dekorację bez znaczenia.
Oba argumenty tak naprawdę mają sens. Polska szkoła przez lata premiowała głównie posłuszne zbieranie wysokich ocen. Dla wielu dzieci oznaczało to wysoką presję, korepetycje, walkę o każdą piątkę i przekonanie, że jedno potknięcie z matematyki albo historii może przekreślić cały rok. W takim świecie dodatkowe formy docenienia mogą działać po prostu odświeżająco.
Jest też trzecia grupa – rodzice, którzy nie mają nic przeciwko kolorowym paskom, ale martwią się o wykonanie. Kto decyduje, że Jasiek jest bardziej koleżeński niż Kasia? Kto ocenia, czyj wolontariat zasługuje na żółty pasek? Czy nauczycielka, która ma 30 uczniów w klasie, naprawdę potrafi sprawiedliwie przydzielić kolory, nie faworyzując jednych i nie pomijając drugich?
PRL, czerwony pasek i tradycja, której nikt nie kwestionował
Czerwony pasek na świadectwie ma w Polsce historię sięgającą jeszcze czasów PRL, gdy system edukacyjny kładł bardzo mocny nacisk na wyniki w nauce jako jedyny miernik wartości ucznia. Rozporządzenie ministerialne precyzyjnie określa kryteria: średnia ocen co najmniej 4,75 i co najmniej bardzo dobre zachowanie. To standard, który obowiązuje od dekad i który dla pokoleń Polaków był jednoznacznym symbolem sukcesu szkolnego.
Problem jednak w tym, że ten standard zaprojektowany w innej epoce, dla innego modelu edukacji nagradza wyłącznie to, co da się zmierzyć oceną. Nie nagradza empatii, nie nagradza odwagi, nie nagradza wytrwałości dziecka z dysleksją, które pracuje trzy razy ciężej niż rówieśnicy, żeby dostać trójkę z polskiego. Nie nagradza dziecka, które każdego dnia pomaga koledze na wózku inwalidzkim dotrzeć do klasy na trzecim piętrze.
Kolorowe paski nie likwidują czerwonego. Dodają do niego inne kolory dla dzieci, które do tej pory wychodziły z zakończenia roku z poczuciem, że ich wysiłek jest niewidoczny. Tylman mówi wprost: czerwony pasek zostaje dla tych, którzy go zdobyli. Kolorowe paski są dla tych, którzy zasługują na docenienie za coś innego.
Ile szkół dołączy do nowego trendu i co to zmieni?
Nikt oczywiście nie prowadzi oficjalnego rejestru szkół stosujących kolorowe paski, bo to inicjatywa oddolna, nie ministerialna. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wypowiedziało się oficjalnie w tej sprawie, choć Tylman wielokrotnie apelował, żeby MEN rozważyło systemowe docenienie wszystkich uczniów. Na razie cisza ze strony resortu.
Za to w mediach społecznościowych temat dosłownie wrze. Do końca roku szkolnego 2025/2026 zostały trzy tygodnie. W tym czasie setki szkół podejmie decyzję, czy dołączyć do akcji, czy zostawić czerwony pasek jako jedyne wyróżnienie. Dla jednych to będzie decyzja o inkluzji i empatii. Dla innych z kolei o dewaluacji standardów. Dla samych uczniów natomiast o tym, czy wyjdą z zakończenia roku z poczuciem, że ktoś ich zauważył.
Przeczytaj także:
Przyszłość tego trendu tak naprawdę zależy od wykonania. Najlepiej sprawdzą się szkoły, które potraktują kolorowe paski nie jako modę z internetu, lecz jako element przemyślanego systemu doceniania. Z konkretnymi kryteriami, ograniczoną liczbą kategorii i jasnym komunikatem, że to nie jest nowa wersja czerwonego paska, tylko dodatkowy sposób pokazania mocnych stron ucznia.
*Źródło grafiki wprowadzającej: FamVeld, Getty Images, Canva Pro; AI



















