REKLAMA

Oto najtańszy smartfon Google. Pixel 8a właśnie trafił do Polski

Właśnie zadebiutował Google Pixel 8a, czyli najtańszy smartfon producenta obecnej generacji. To model, które zachęca ceną i najwyższą wydajnością.

07.05.2024 16.01
Oto najtańszy smartfon Google. Pixel 8a właśnie trafił do Polski
REKLAMA

Dziś, przy okazji światowej premiery Pixela 8a, Google oficjalnie wprowadził wszystkie swoje najnowsze modele do Polski – także bardziej zaawansowanego Pixela 8 oraz Pixela 8 Pro, o których możecie przeczytać już na spidersweb.pl.

Przyjrzyjmy się jednak najbardziej przystępnemu cenowo urządzeniu, które w pod wieloma względami nie ustępuje droższym braciom. To model, który swoją ceną i wydajnością bez problemu rozgromi konkurencję w segmencie wyższej średniej półki.

REKLAMA

Google Pixel 8a oficjalnie. Oto co potrafi najtańszy smartfon Google'a

Google Pixel 8a pod względem wyglądu jest bardzo podobny do bardziej zaawansowanego bazowego modelu 8. W systemie operacyjnym i codziennym użytkowaniu również niełatwo będzie rozróżnić telefony, ponieważ najnowszy tańszy model również oferuje topowy procesor Google Tensor G3 znany z droższych 8 i 8 Pro. Czip również jest wsparty koprocesorem Titan M2 do zabezpieczeń oraz ma do dyspozycji 8 GB pamięci operacyjnej LPDDR5X oraz 128 lub 256 GB wbudowanej przestrzeni na dane UFS 3.1.

Diabeł jednak tkwi w szczegółach i aby zachować dużo niższą cenę producent musiał się zdecydować na pewne uszczuplenia. W Pixelu 8a mamy 6,1-calowy panel OLED pracujący w rozdzielczości FullHD+ 1080 × 2400 pikseli (zagęszczenie 430 PPI) z podwyższoną częstotliwością odświeżania 120 Hz. Ekran chroni szkło Gorilla Glass 3 (a nie Victus, jak w Pixelu 8), więc jest mniej odporny na stłuczenia oraz cechuje się większym obramowaniem – co szczególnie widać na bródce. Wyświetlacz jest w stanie zapewnić szczytową jasność 2000 nitów (1400 w HDR), więc pod względem wizualnym i tak będzie naprawdę świetny.

Pixel 8a oferuje podwójny zestaw aparatów z tyłu telefonu składający się z głównego modułu 64 Mpix, f/1.89, 1/1,73" oraz OIS i EIS z opcją wykonania 8-krotnego zoomu cyfrowego i szerokiego kąta 13 Mpix f/2.2 ze 120-stopniowym polem widzenia. Z przodu natomiast użytkownik otrzymuje 13-megapikselowy aparat do selfie i wideorozmów f/2.2.

Jak wiadomo, w Pixelach Google mocno stawia na oprogramowanie i potrafi wyciągnąć najlepsze efekty za pomocą algorytmów, a tych jest naprawdę sporo. Oprócz typowych opcji w aparacie znajdziemy szereg możliwości edytowania zdjęć dzięki sztucznej inteligencji – m.in. magicznej gumki, edytorowi, usuwania rozmycia na zdjęciach i wielu innych.

Telefon został wyposażony w spory akumulator o pojemności 4492 mAh z funkcją ładowania przewodowego o mocy 18 W, jest też opcja bezprzewodowego uzupełniania baterii w standardzie Qi. Tak, jak możemy się spodziewać, w pudełku nie znajdziemy zasilacza sieciowego – ten trzeba będzie dokupić osobno. W opakowaniu poza samym telefonem mamy kabel USB-C - USB-C o długości 1 m oraz quick switch adapter (przejściówka USB-C – USB-A np. do usługi pendrive).

Z dodatkowych funkcji Pixela 8a warto wspomnieć o obecności funkcji Always on Display, czytnika linii papilarnych zaszytego pod ekranem, USB działającego w standardzie 3.2, Dual SIM (nano SIM + eSIM), głośników stereo, łączności WiFi 6, Bluetooth 5.3, 5G czy wodoszczelności IP67. Telefon od wyciągnięcia z pudełka działa na systemie Android 14 i będzie otrzymywał aktualizacje przez długie lata – Google obiecuje aż siedem lat aktualizacji systemu operacyjnego, funkcji oraz bezpieczeństwa.

Google Pixel 8a jest najtańszym modelem z całej rodziny, ponieważ jego cena zaczyna się od 2449 zł za wersję 128 GB. Wariant 256 GB kosztuje 2749 zł w Polsce. Na start producent przygotował bonusy za zakup tego urządzenia.

IDŹ DO SKLEPU
Media Expert
Smartfon GOOGLE Pixel 8
Media Expert
Media Expert
Smartfon GOOGLE Pixel 8 Pro
Media Expert
Media Expert
Smartfon GOOGLE Pixel 8a
Media Expert
REKLAMA

Więcej na temat najnowszych smartfonów Google Pixel 8a w Polsce przeczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA