REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie
  3. Militaria

Fritz X - pierwsza kierowana bomba w historii. Ten wynalazek zmienił oblicze wojen

Podczas II wojny światowej Niemcy opracowali i użyli bojowo bombę, którą można było kierować zdalnie za pomocą fal radiowych. Nazywała się Fritz X i była przeznaczona do niszczenia silnie opancerzonych okrętów. To pierwsza na świecie precyzyjna broń kierowana, która zatopiła statek w walce.

23.01.2024
6:21
Fritz X - pierwsza kierowana bomba w historii. Ten wynalazek zmienił oblicze wojen
REKLAMA

Niemcy od początku II wojny światowej chcieli osiągnąć zwycięstwo poprzez rozwój nowatorskich technologii wojskowych. Wierzyli, że dzięki przewadze technicznej i taktycznej będą w stanie pokonać swoich wrogów i zbudować potężne imperium. Wśród wielu wynalazków, które miały im w tym pomóc, był Fritz X - pierwsza kierowana bomba w historii.

REKLAMA

Luftwaffe, siły powietrzne Niemiec, już podczas hiszpańskiej wojny domowej przekonała się jak trudno jest trafić w szybkie okręty i statki. Dlatego w 1939 r. rozpoczęły prace nad absolutnie nowatorską bronią - zdalnie sterowaną bombą.

Tak powstał Fritz X, niemiecka bomba kierowana przeznaczona do zwalczania silnie opancerzonych okrętów. Bomba ważyła 1,5 t, miała 3,3 m długości i 1,4 m szerokości. Fritz X był rozwinięciem bomby przeciwpancernej PC 1400, która dzięki wytrzymałemu korpusowi mogła przebić pancerz stalowy o grubości 130 mm. Korpus bomby zawierał 320 kg materiału wybuchowego, który był detonowany zapalnikiem uderzeniowym z krótką zwłoką. Bomba miała aerodynamiczny kształt, cztery małe skrzydła i ogon w kształcie pierścienia z czterema powierzchniami sterowymi.

Fritz X, bomba sterowana radiem

Fritz X była zrzucana z bombowca z wysokości około 8 km i osiągała maksymalną prędkość ponad 1200 km/h. Bombowiec musiał utrzymywać stały kurs i prędkość, aby nie stracić kontaktu z bombą. Bomba była kierowana przez operatora na pokładzie bombowca, który obserwował ją przez celownik optyczny i wysyłał sygnały do sterów bomby za pomocą aparatury radiowej Kehl-Strasbourg. Operator mógł zmieniać kierunek i prędkość bomby, ale nie miał wpływu na jej wysokość. Bomba miała zasięg około 5 km.

Bombardier musiał przez cały czas widzieć cel, a bomba Fritz X miała flarę w ogonie, dzięki czemu była widoczna z samolotu. Wadą tego rozwiązania (w porównaniu z pierwszymi naprowadzanymi radarowo bombami szybującymi Bat amerykańskiej marynarki wojennej, używanych przeciwko Japonii w latach 1944–45) było to, że samolot musiał lecieć w stronę celu stałym kursem. Stawał się w ten sposób łatwiejszym celem. Maszyna musiała też zwolnić natychmiast po zrzuceniu bomby, aby bombardier mógł ją zobaczyć i nią kierować.

Jednak Fritz X miał jedną, niezaprzeczalną zaletę. Prezentował niebywałą jak na tamte czasy celność. Wprawnemu bombardierowi udało się naprowadzić 50 proc. bomb w promieniu 15 m od punktu celowania i około 90 proc., trafień w promieniu 30 m. To naprawdę doskonały wynik.

Więcej o niezwykłych wynalazkach z II wojny światowej przeczytasz na Spider`s Web:

Straszliwy atak nową bronią

Fritz X był tajną bronią Niemców, która zaskoczyła aliantów podczas inwazji na Sycylię i Salerno w 1943 r. Jedyną niemiecką jednostką, która używała tych bomb było skrzydło Kampfgeschwader 100 (KG 100). Była to niezwykle doświadczona jednostka, która brała udział w walkach na froncie wschodnim, w tym na Krymie, pod Stalingradem i na Kaukazie. Jednostka testowała najnowsze osiągnięcia niemieckiej techniki w tym nawigację i urządzenia do radiowego namierzania pozycji samolotów. W 1943 r. jednostkę przeniesiono do Włoch, na śródziemnomorski teatr działań wojennych.

 class="wp-image-4322387"
Dornier Do 217K-2

9 września 1943 r. sześć niemieckich samolotów Dornier Do 217K-2 z III. Gruppe KG 100 (III/KG 100) wystartowało z lotniska we Włoszech, każdy z jednym Fritzem X. Ich celem były włoskie okręty. Włochy właśnie poddały się Aliantom, a Niemcy nie chcieli, aby włoskie okręty wpadły w ręce Anglików i Amerykanów. Okręty zmierzały do Tunezji, gdzie znajdowało się zaplecze Aliantów.

Fritz X okazał się zabójczo skuteczny. Włoski pancernik Roma, okręt flagowy włoskiej floty, otrzymał dwa trafienia, a następnie zatonął po eksplozji magazynów z amunicją. Zginęło 1393 ludzi, w tym admirał Carlo Bergamini. Pancernik Italia również został poważnie uszkodzony, ale dotarł do Tunezji. 

Polowanie na Morzu Śródziemnym

To jednak nie koniec niemieckich sukcesów przy użyciu nowej broni. Amerykański lekki krążownik USS  Savannah został trafiony przez bomby Fritz X 11 września 1943 r. o godzinie 10:00 podczas inwazji na Salerno i został zmuszony do wycofania się do Stanów Zjednoczonych na osiem miesięcy napraw. Pojedynczy Fritz X przeleciał przez dach wieży C i zabił załogę wieży oraz grupę marynarzy, gdy eksplodował w dolnym pomieszczeniu magazynowania amunicji. Wybuch wyrwał dużą dziurę w dnie statku. USS Savannah stracił w tym ataku 197 członków załogi. 

Lekki krążownik Królewskiej Marynarki Wojennej HMS Uganda został trafiony przez Fritz X w pobliżu Salerno 13 września o godzinie 14:40. Fritz X przeleciał przez siedem pokładów i przez stępkę, eksplodując pod wodą tuż pod stępką. Wstrząs wywołany podwodną detonacją Fritza X w pobliżu kadłuba Ugandy spowodował śmierć szesnastu ludzi. Okręt odholowano na Maltę w celu naprawy.

KG 100 odniósł kolejny sukces z Fritzem X w roli głównej 16 września. Trafiony został brytyjski pancernik HMS Warspite, który został wyłączony z akcji na prawie 9 miesięcy. Ostatni sukces Fritz X miał miejsce pod Salerno 17 września. W ataku lekko uszkodzony został amerykański lekki krążownik Philadelphia.

Niewidzialna tarcza dla okrętów

Każda nowa broń sprawia, że przeciwnik projektuje coś, co ma przed nią chronić. System sterowania Fritza X opierał się na kontakcie radiowym między bombą a jednostką naprowadzającą i jak się okazało był podatny na elektroniczne środki zaradcze, czyli zakłócenia. 

Po pierwszych atakach w sierpniu 1943 r. Amerykanie poczynili znaczne wysiłki w celu opracowania urządzeń zakłócających. Po raz pierwszy wysłano je do akcji pod koniec września 1943 r. System okazał się skuteczny, chociaż był uciążliwy w obsłudze. Na początku 1944 r. gdy Alianci lądowali pod Anzio, swój system zakłócający miały także okręty angielskie. Podczas lądowania w Normandii połączenie przewagi w powietrzu aliantów (utrzymujące bombowce Luftwaffe na dystans) i zakłócaczy zamontowanych na statkach sprawiło, że Fritz X nie miał żadnego wpływu na flotę inwazyjną.

Bomba miała też wady

Fritz X nie zmienił przebiegu wojny na morzu, ponieważ miał wiele ograniczeń i wad. Bomba była droga i skomplikowana w produkcji i obsłudze. Wymagała wyszkolonych i doświadczonych operatorów i pilotów, którzy musieli latać na niskiej wysokości i narażać się na ostrzał przeciwlotniczy. Bomba była podatna na zakłócenia radiowe i chmury, które utrudniały jej widoczność.

REKLAMA

Fritz X była pionierskim wynalazkiem w dziedzinie broni kierowanych, który zapoczątkował rozwój nowoczesnych pocisków i bomb precyzyjnego rażenia. Była to broń, która wyprzedzała swoje czasy, ale nie była wystarczająco skuteczna, aby odwrócić losy wojny na niekorzyść aliantów.

Ilustracja główna: Bomba Fritz X w Narodowym Muzeum Lotnictwa i Przestrzeni Kosmicznej w Chantilly, Wirginia, USA. Fot. Sanjay Acharya, na licencji CC BY-SA 4.0.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA