ROZDAJEMY SPRZĘTY!
Rotated image 1Image 2Rotated image 3Image 4Image 4
Close small
REKLAMA

Sony AX7 - pierwsze wrażenia. Kino domowe, które mieści się w podręcznej torbie

Czy wspólne wieczorne oglądanie filmu lub meczu na wakacjach oznacza konieczność polegania na marnych, wbudowanych w tablet lub laptopa głośniczkach? Nic dziwnego, że rośnie popularność zewnętrznych głośników Bluetooth. Sony zdecydowało się zbudować model od początku do końca zaprojektowany z myślą o jak najprzyjemniejszym filmowym seansie. Taki, który zmieści się do plecaka i zostanie jeszcze dużo miejsca.

07.07.2023 11.14
Sony HT-AX7
REKLAMA

Na wakacje jedzie się po to, by odpoczywać od telewizji. Tak, jasne, ale bez przesady. Czasem miło we dwoje na wyjeździe obejrzeć sobie wspólnie jakiś serial czy film. Albo obejrzeć mecz, który akurat wypada w urlop. Zresztą tak na dobrą sprawę nie tylko wakacje to moment, w którym zdarza nam się oglądać treści wideo na laptopie czy tablecie. Są jeszcze wyjazdy służbowe czy nawet sytuacje, w których reszta domowników okupuje telewizor oglądając coś dla danej osoby akurat nieciekawego.

REKLAMA

Seans z urządzeniem mobilnym oznacza jednak konieczność wpatrywania się we względnie mały ekran i poleganie na wbudowanych w to urządzenie głośnikach, zazwyczaj marnej jakości. To jedno ze źródeł popularności zewnętrznych głośników Bluetooth, zapewniających mocniejsze i klarowniejsze brzmienie od modułów wbudowanych. To jednak nadal urządzenia uniwersalne, dla tak zwanego masowego klienta i budowane raczej z myślą o graniu muzyki w tle. Nie o wciągających kinowych seansach. Pierwszym takim głośnikiem ma być Sony AX7.

Sony AX7, czyli kino domowe, które rozstawisz sobie na łóżku, pod namiotem czy w pokoju hotelowym.

Sony HT-AX7

AX7 w trybie złożonym funkcjonuje podobnie jak wszystkie inne głośniki Bluetooth. Wystarczy go sparować z tabletem czy innym urządzeniem i już. Działa. Brzmi przy tym bardzo, bardzo dobrze, ale nie on jedyny. Zwłaszcza że choć ma zdecydowanie mobilną formę, tak nie jest najmniejszym głośnikiem BT na świecie – większy rozmiar zazwyczaj sugeruje większe i lepsze głośniki, więc byłoby wręcz głupio, gdyby AX7 brzmiał przeciętnie. Zresztą to produkt Sony - firmy, która jak każda ma wiele wad, ale na dźwięku zna się jak mało kto, a jej produkty audio są zdecydowanie wiodące na rynku.

Głośnik obsługuje wszystkie popularne kodeki Bluetooth, w tym Sony LDAC. Wbudowany akumulator ma pozwolić na do 30 godzin odtwarzania. Czemu w ogóle piszemy o tym produkcie? Te takie narośle na tym głośniku to nie jakieś wyszukane wzornictwo. Bo widzicie, AX7 to nie jeden, a trzy głośniki. Te dwa mniejsze są przytwierdzone na zatrzask magnetyczny. I są przeznaczone do tego, by je rozstawić wokół słuchacza. Wygląda to tak:

Sony HT-AX7

Posłużyłem się akurat zdjęciem promocyjnym Sony, bo nie miałem okazji sam siebie sfotografować otoczony głośnikami. W każdym razie moduł centralny AX7 powinien być postawiony mniej więcej w miejscu, gdzie stoi tablet, laptop czy inne urządzenie odtwarzające film. Głośniki boczne należy sobie rozstawić po bokach. Nie trzeba przy tym być jakoś szczególni precyzyjnym, wystarczy tak je ustawić, jak otoczenie pozwala. Efekt?

Sony AX7 pod pewnymi względami gra lepiej niż niejeden soundbar.

Sony HT-AX7

AX7 nie przyjmuje do siebie sygnału wielokanałowego, z uwagi na ograniczoną przepustowość Bluetootha. Do głośnika wysyłany jest sygnał stereo, który następnie poddawany jest obróbce przez algorytmy Sony 360 Spatial Sound Mapping. Te same, które funkcjonują w sztandarowych słuchawkach Sony.

Algorytm oczywiście nie przywróci utraconych informacji i nie odzyska kanałów, których w sygnale stereo nie ma. Pracuje jednak tak, by zapewnić większą głębię dwukanałowego sygnału. Prawdopodobnie przy tym nieco przeinaczając oryginalne brzmienie, ale mając na uwadze, że rozmawiamy o mobilnym bezprzewodowym głośniku przeznaczonym do oglądania w podróży streamingu z Netflixa i podobnych - stawianie akurat takiego zarzutu byłoby niepoważne. Zwłaszcza że efekt końcowy wydaje się tego wart.

Sony HT-AX7

Nie miałem jeszcze okazji testować AX7 w domowych warunkach, swoje wrażenia opisuję na podstawie obcowania z urządzeniem podczas jego premiery. Jednym z materiałów do odsłuchu udostępnionych przez Sony była strzelanina z jednego filmów z Bondem. I, muszę przyznać, po tej scenie zrozumiałem o co projektantom AX7 chodziło.

Czy ta strzelanina brzmiałaby podobnie w kwestii pozycjonowania dźwięku na normalnym kinie domowym z obsługą dźwięku wielokanałowego? Nie wiem, pewnie nie i pewnie algorytm Sony wykazał się dużą dozą nadinterpretacji. Tym niemniej uczucie, że kule świszczą dookoła mnie, odbijając się od murów i karoserii było bardzo przekonujące. AX7 buduje wokół słuchacza sferę dźwiękową i pogłębia dynamikę dźwięku, przez co ten sprawia wrażenie dobiegającego ze wszystkich stron. To działa i działa bardzo dobrze.

Sony HT-AX7

Mechanizm 360 Spatial Sound Mapping jest oczywiście opcjonalny i można go wyłączyć. Wręcz wymaga zainstalowanej aplikacji (iOS / Android), by głośnik mógł działać w pełni możliwości. Choć nie jestem pewien kto by chciał kupić akurat AX7, skoro jego najważniejszy wyróżnik jest dla danej osoby nieciekawy. Pomaga tu oczywiście ogólne bardzo dobre brzmienie tego głośnika, nawet gdy jest złożony.

Sony AX7 - czy warto? Na szczęście cena nie morduje tego produktu.

Ile powinien kosztować wysokiej jakości głośnik Bluetooth z innowacyjnym rozwiązaniem do dźwięku przestrzennego i innowacyjnej konstrukcji, przeznaczony dla osób wymagających więcej od urządzenia emitującego film lub serial? Znając Sony, niestety mógł kosztować zbyt wiele. Sony na ogół robi bardzo dobre produkty, jednak w zamian za gwarancję marki liczy sobie często zbyt wysoką dopłatę.

REKLAMA
Sony HT-AX7

Tymczasem AX7 (a właściwie to HT-AX7) ma się pojawić w sierpniu tego roku w cenie około 2200 zł (informacja niepotwierdzona, jednak ostateczna kwota ma być w okolicach tej wartości). To dużo, mało? Na to pytanie będę mógł odpowiedzieć dopiero po wypożyczeniu AX7 do testów. Pierwsze wrażenie wywarł jednak bardzo dobre i coś czuję, że z tym drugim i trzecim będzie podobnie.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA