O smart TV należy myśleć, jak o smartfonie. Radzimy, jak dbać o jego oprogramowanie

Lokowanie produktu: Kivi

Na dziś większość modeli sprzedawanych w Polsce telewizorów to urządzenia z Android TV. System ten wcale tak bardzo nie różni się od systemu Android z tabletów i telefonów komórkowych. Oznacza to, że używanie go na różne niestandardowe sposoby może wpłynąć na szybkość działania całego telewizora. Korzystnie, jak i negatywnie. Radzimy, co ma wpływ na szybkość działania twojego smart TV.

jak dbać o smart tv

Czy nie odnosisz wrażenia, że twój telewizor znacznie wolniej reaguje na polecenia pilota, niż świeżo po pierwszym uruchomieniu? To prawdopodobnie nie jest złudzenie - to wręcz bardzo prawdopodobne. Jeżeli to niezwykle stary telewizor, to prawdopodobnie jego wiek jest stosownym wyjaśnieniem - nowsze wersje systemów i oprogramowania wymagają coraz to nowszych układów scalonych. Jest jednak bardzo możliwe, że za powolne działanie swojego telewizora odpowiadasz ty, użytkowniku. Oczywiście, z niewiedzy i niechcący. Na szczęście żadne ze szkód nie są nieodwracalne.

W niniejszym poradniku skupimy się na systemie Android TV, ponieważ jest on oferowany na największej liczbie modeli telewizorów w Polsce. Wybraliśmy za konkretny przykład linię telewizorów Kivi, z uwagi na fakt, że przewidujemy ich wyłącznie rosnący sukces w kraju - oferują rewelacyjną relację jakości do ceny. Porady można jednak wykorzystać w innych modelach telewizorów, w tym tych z innymi niż Android TV systemami - choć nazwy pewnych pojęć czy dostęp do funkcji z poziomu menu telewizora może się w pewnym stopniu różnić.

Jeśli smart TV, to aplikacje, filmy i zdjęcia. To nie oznacza, że należy wszystkim zapychać pamięć telewizora.

Każdy użytkownik smart TV chce z rzeczonej platformy smart korzystać. Jedni zainteresowani są instalowaniem aplikacji z serialami, sportem czy muzyką. Inni zamieniają telewizor w prostą konsolę do gier, instalując ze Sklepu Play rozmaite gierki. Jeszcze inni korzystają z wbudowanej pamięci telewizora do magazynowania na niej zdjęć i filmów, by mieć je pod ręką.

Nie ma w tym oczywiście nic złego, przecież do tego służy smart TV. Warto jednak zapoznać się z pojęciem pliku wymiany. Ów plik jest generowany przez większość nowoczesnych systemów operacyjnych, gdy z jakiegoś względu zabraknie pamięci operacyjnej (RAM-u) - na przykład, gdy zostanie uruchomionych zbyt wiele aplikacji. Plik wymiany, w dopuszczalnym uproszczeniu, to wydzielona przestrzeń pamięci masowej do używania jej jako coś w rodzaju dużo wolniejszego RAM-u. Jednak, gdy zabraknie i tej pamięci, zaczynają się problemy.

Nowoczesne piloty, jak ten od Kivi Smart TV, aż zachęcają do instalacji kolejnych gier i aplikacji. Należy jednak pamiętać, że pamięć telewizora nie jest z gumy. Od żadnego z producentów.

Komputer - a przecież smart TV jest rodzajem komputera - z braku miejsca na potrzebne w danej chwili dane musi co chwila je odczytywać na nowo, co negatywnie wpływa na jego wydajność. Jeżeli więc użytkownik zapełni większość pamięci na dane, jego telewizor zacznie wolniej działać. To cecha w zasadzie niemal każdego systemu komputerowego. Jakie jest rozwiązanie?

Nowoczesne telewizory, takie jak chociażby kolekcja telewizorów Kivi, pozwala na podłączenie zewnętrznej pamięci i używanie jej jako rozszerzenie tej w telewizorze. Polecamy więc dokupienie dysku na USB - na telewizorach Kivi może to być objętość nawet dwóch terabajtów - i tam zapisywać zdjęcia, piosenki, filmy i gry. Pamięć wbudowana niech pozostanie tylko dla aplikacji typowo telewizyjnych, takich jak usługi VOD.

Aplikacje zajmują niewiele miejsca. Ale niektóre uparcie siedzą w pamięci operacyjnej telewizora.

Telewizory Kivi i znaczna część innych z Android TV pozwala wejść w ustawienia zaawansowane systemu, tam pamięci masowej i aplikacji - i sprawdzić, ile dokładnie miejsca zajmuje dana aplikacja. Najczęściej będą to niewielkie rozmiary, liczone w dziesiątkach megabajtów. Mimo tego owe aplikacje i tak potrafią wpływać na wydajność telewizora. Odpowiada za to ich funkcja działania w tle. Niektóre apki pozostają aktywne nawet gdy nie są wyświetlane na ekranie telewizora. I zużywa stale jego pamięć operacyjną.

Warto więc przejrzeć listę zainstalowanych aplikacji i zastanowić się, czy wszystkie są nadal potrzebne. Jeżeli ktoś w danym gospodarstwie domowym korzysta z danej aplikacji, to nie ma sensu jej usuwać, nawet jeżeli w zaawansowanych ustawieniach wypłynie jej apetyt na pamięć. Warto jednak zastanowić się nad sensem trzymania aplikacji, w które nikt od miesięcy już nie klikał.

Aktualizacje oprogramowania nie psują telewizorów, wręcz przeciwnie. No dobra, czasem się zdarza - ale i to warto omówić.

Niektórzy użytkownicy smart TV kojarzą aktualizacje oprogramowania ze spadkiem wydajności telewizora. Twierdzą, że od czasu aktualizacji ich urządzenie działa wolniej. Trudno z tym dyskutować, bo takie wpadki ze strony producentów się zdarzają. Stanowią jednak margines, a aktualizacji nie należy unikać. Wręcz przeciwnie.

Aktualizacje oprogramowania smart TV najczęściej służą wyeliminowaniu wykrytych przez producenta usterek. Te przy złożoności nowoczesnego oprogramowania są nieuniknione, są wręcz normą. Usterki te mogą dotyczyć bezpieczeństwa danych, ale mogą też dotyczyć rozmaitych innych problemów, w tym tak zwanych wycieków pamięci. Bywa bowiem i tak, że dany program na skutek wadliwego działania zapełnia zasoby urządzenia - tu smart TV - zajmując pamięć i czas procesora bez powodu.

Aktualizacje mają na celu usunięcie tego rodzaju problemów. Nie jest nieprawdą, że czasem stwarzają nowe - to jednak stanowi argument za wybieraniem sprawdzonych marek i porządnych producentów. Dla przykładu Kivi testuje każdą aktualizację przed jej opublikowaniem na serwerach, przez długi czas obejmuje opieką serwisową swoje telewizory, współpracuje też z Google’em dbając o to, by dla użytkowników tego telewizora zawsze była dostępna najlepsza z najnowocześniejszych wersja Android TV, z aktywnymi i aktualnymi Usługami Play (oprogramowanie od Google’a, z którego korzystają aplikacje na Androida, częściowo też sam system). Dobry producent nie wypuści babola. A jeżeli to jednak zrobi, to błyskawicznie go usunie.

Odłącz nieużywane urządzenia. Niektórym telewizorom to pomoże.

Piękny, nowoczesny i niedrogi 65-calowy Kivi U750NB Smart TV. Nowoczesny system, łączność bezprzewodowa i szybki procesor na pokładzie.

Smart TV, tak jak telefon czy komputer, jest wyposażony w centralny procesor do obsługi uruchamianego na nim oprogramowania. Ów procesor rzadko jest eksponowany w specyfikacji telewizora i nic dziwnego - typowego użytkownika nie powinien on interesować. To jednak oznacza, że niektórzy producenci idą na nieco zbyt dalekie oszczędności. I montują przestarzałe, tanie układy, które mają pewne ograniczenia.

Niektóre czipy mogą wolniej przetwarzać dane, jeśli do telewizora podłączonych jest równocześnie wiele urządzeń - skanowana pamięć zewnętrzna, sparowany telefon czy inne akcesorium. W niektórych, choć akurat rzadkich przypadkach, może to być nawet włączone i aktywne urządzenie na złączu HDMI.

Warto sprawdzać zainstalowany w telewizorze procesor przed zakupem. Sama nazwa powie użytkownikowi niewiele, ale warto wpisać ją w wyszukiwarkę internetową i sprawdzić chociażby rok wprowadzenia takiego układu na rynek. Jeżeli producent oferuje procesor sprzed pół dekady w tegorocznym modelu, to na ten model należy patrzeć podejrzliwie. Markowi producenci telewizorów, w tym Kivi, nie szukają oszczędności w tych miejscach, w których jest to ewidentnie na szkodę klienta. No, ale jak to mówią, mądry Polak po szkodzie - warto rozważyć odłączenie nieużywanych urządzeń i korzystanie z nich tylko wtedy, gdy faktycznie są potrzebne.

O czym jeszcze warto wiedzieć?

Telewizory to zamknięte systemy komputerowe. To oznacza, że użytkownik nie ma dostępu do ich zaawansowanej konfiguracji czy struktury plików. Może to i lepiej w przypadku takiego urządzenia, jakim jest telewizor - ale to też oznacza, że możliwości wpływania na działanie systemu są dość ograniczone.

Dbanie o aktualność oprogramowania, nieinstalowanie aplikacji z nieoficjalnych źródeł, pozbywanie się zbędnych aplikacji i unikanie podłączania wszystkiego co popadnie do telewizora to główne zasady, jakimi należy się kierować. Zresztą owe porady znajdą częściowo zastosowanie również wobec laptopów czy telefonów czy innych tego rodzaju urządzeń. Niestety z nietrafionym zakupem wiele zrobić się nie da. Warto za to pamiętać, że poza gołą specyfikacją danego producenta liczy się też renoma i to, jak traktuje swoich klientów. Wspomniane tu Kivi nieraz udowodniło, że potrafi zadbać o klienta nawet takiego, który wybiera najtańsze z modeli. Takich producentów niezmiennie będziemy chętnie polecać.

Lokowanie produktu: Kivi
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00