REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie

Kryptowaluty lecą na pysk. Polacy mogą szturmować sklepy w poszukiwaniu kart graficznych?

Utrzymujący się spadek wartości Bitcoina i innych popularnych kryptowalut sprawił, że część kopalń zakończyła działalność i wyprzedaje sprzęt. To w efekcie wpływa bardzo korzystnie na rynkowe ceny kart. Korzystają jednak na tym głównie klienci ze Stanów Zjednoczonych i z Azji. Nie z Polski.

Krach kryptowalut i ceny kart graficznych
REKLAMA

Karty graficzne to branża szczególnie dotknięta przez utrzymujące się w ostatnich miesiącach niedobory na rynku elektroniki. Nie tylko mierzy się z tym samym problemem, co reszta - nadspodziewany popyt, pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie - to na dodatek ich producenci znaleźli nowych, niespodziewanych klientów, jakimi są kryptogórnicy. Konsumenckie układy graficzne okazały się szczególnie sprawne w przetwarzaniu danych, jakie ma miejsce przy wydobywaniu kryptowalut.

REKLAMA

Czytaj też:

Owi nowi klienci to pozorne błogosławieństwo dla producentów kart graficznych. Nowy i niezwykle chłonny rynek zbytu sprawił, że karty te były przez długi czas nie do dostania na rynku dla graczy komputerowych i entuzjastów. Lub były astronomicznie drogie. Problem ten miał charakter globalny i dotyczył również Polski.

Jedną z niewielu zalet bycia położonym w tak odległym geograficznie od największych technologicznych hubów świata jest swoista amortyzacja, jaką zapewnia wydłużony łańcuch dostaw. Podczas gdy na niektórych rynkach kupno w miarę nowoczesnego i wydajnego GPU to nie lada wyzwanie dla zamożniejszych, na polskim rynku sytuacja wygląda całkiem znośnie. A rynkowe ceny nie odbiegają specjalnie od sugerowanych przez producenta cen detalicznych. Ta sama właściwość polskiego rynku oznacza jednak, że ten wyraźnie nie korzysta na krachu na rynku kryptowalut.

Spadek cen kryptowalut, a polskie ceny kart graficznych.

Bitcoin stracił w ostatnim czasie 30 proc. swojej wartości. Niektóre kryptowaluty odnotowują jeszcze wyższe spadki. To sprawia, że dla niektórych firm dalsze wydobywanie tych środków płatniczych przestaje mieć ekonomiczny sens. Zamykają swoje firmy, a wykorzystywany sprzęt trafia na sprzedaż. W tym tysiące używanych kart graficznych.

To w konsekwencji w oczywisty i istotny sposób zwiększa podaż, a zatem wpływa na spadek cen. Tom’s Hardware z dużym entuzjazmem informuje o nowych, znacznie bardziej atrakcyjnych cenach na GeForce’y i Radeony. A u nas? Cóż, znaczna odległość geograficzna od wspomnianych kryptopotęg sprawia, że to nagłe zamieszanie na rynku wtórnym wpływa na polskie ceny w sposób marginalny.

Tak przynajmniej wynika z analizy cen z Cenowarka.pl, która - co jakże wygodne - jako jedna z bardzo nielicznych porównywarek cenowych zapewnia narzędzie do historycznej analizy i wizualizacji cen. Innymi słowy, można łatwo sprawdzić, jak zmieniały się ceny w ostatnich miesiącach.

Niezależnie od wybranej karty, spadek cen jest nieznaczny i rzadko wykracza poza 10 proc., analizując ostatnie trzy miesiące. Spostrzeżenie to powtarza się przy wszystkich eksponowanych przez porównywarkę na pierwszej stronie kategorii kartach. By zilustrować bliżej, na przykładzie najpopularniejszych GPU od najpopularniejszych dostawców.

GeForce RTX 3060 Ti od Asusa - ceny (źródło: Cenowarka.pl)

ASUS TUF Gaming GeForce RTX 3060 Ti V2 OC.

  • 17 marca kosztował 3200 zł
  • Dziś kosztuje 3055 zł
  • Ekstrema cenowe: 3000-3995 zł. Choć górna wartość graniczna była dwudniową anomalią.
GeForce RTX 3070 od Gigabyte'a - ceny (źródło: Cenowarka.pl)

Gigabyte GeForce RTX 3070 Gaming OC 8G (Rev. 2.0)

  • 17 marca kosztował 4100 zł
  • Dziś kosztuje 3500 zł. Istotny spadek ceny.
  • Ekstrema cenowe: 4100-3500 zł
Radeen RX 6600 od MSI - ceny (źródło: Cenowarka.pl)

MSI Radeon RX 6600 Mech 2X 8G

REKLAMA
  • 17 marca kosztował 2230 zł
  • Dziś kosztuje 1800 zł
  • Ekstrema cenowe: 2230-1650 zł

Jaki z tego wniosek? Polski rynek z dużym opóźnieniem reaguje na zawirowania na rynkach amerykańskim i azjatyckim. To niejednokrotnie prowadzi do braku dostępności niektórych produktów bądź ich dostępności w późniejszym terminie. Nie podlega jednak też w tak gwałtowny sposób światowym trendom. Na kryptokrachu polscy gracze raczej nie skorzystają. Ale też nie są w tak dużym stopniu dotknięci drożyzną i brakiem produktów w sklepach, co na wielu innych rynkach.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA