1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Oprogramowanie

Firmy nie tylko migrują systemy i aplikacje z własnych serwerowni. W chmurze zyskują dostęp do całych platform

Żyjemy z czasach, które w Silicon Valley zwykło się określać mianem dysrupcyjnych (ang. distruptive). Przyszłość, jak zawsze, zbliża się coraz szybciej, a tempo innowacji nie ustaje. Powstają nowe rozwiązania i technologie, a style pracy dostosowują się do nowych realiów. Wszystkie zmiany mają jednak wspólną cechę – jest nią chmura, która daje organizacjom możliwość ciągłego eksperymentowania. Deloitte w swoim najnowszym raporcie uznał rozwój chmury za jeden z pięciu najważniejszych trendów dla przyszłości IT.

Chmura daje dostęp do całych platform oraz usług skrojonych ściśle pod rynkowe potrzeby

Zeszłoroczny raport Flexera podkreśla, że 9 z 10 firm przewiduje, wykorzystanie chmury obliczeniowej. Pandemia pokazała bowiem decydentom, że elastyczność, zwinność oraz innowacyjność, jaką oferują zasoby chmurowe są nie do przecenienia. Dlatego gracze, którzy utrzymują własne centra danych, już teraz planują transformację cyfrową, wspieraną przez coraz większe wykorzystanie usług chmurowych, których bogactwo i różnorodność zwiększają się z każdym miesiącem.

Model migracji zasobów, procesów oraz sposób korzystania z usłuch chmurowych zmieniał się przez lata. Cały czas zmienia się również sama chmura. Na początku dominującym modelem był lift & shift, polegający na przeniesieniu systemów w niemal niezmieniony sposób. Chmurę kupowało się bowiem jako infrastrukturę (IaaSInfrastructure as a service), co uwalniało firmy od konieczności utrzymywania, aktualizowania i zabezpieczania serwerów.

Wkrótce pojawiły się platformy, które można było tworzyć niemal jednym przyciskiem. Paas (Platform as a service) sprawił, że administratorzy nie musieli już spędzać godzin na instalacji oprogramowania, a od razu mogli je konfigurować pod potrzeby firmy. Dzięki stworzonym platformom pojawiała się możliwość dostępu do coraz bardziej zaawansowanych usług cyfrowych. Nie rozwiązywało to jednak wszystkich problemów związanych z oczekiwaną przez rynek transformacją biznesową.

- To, co odróżnia firmy od konkurencji, nie wynika z całości ich modelu działania, ale z 5 do 10 proc. procesów, które są unikalne

– mówi Marijan Nedic, vice-prezydent i szef rozwiązań IT w SAP, cytowany w raporcie Deloitte.

Ekspert podkreśla, że firmy z tej samej branży zwykle działają bardzo podobnie – mają takie same metryki, zadania i procesy. To, te 90 proc. działalności. Właśnie dlatego tak kuszące stały się chmury branżowe oferujące narzędzia oraz usługi ściśle dopasowane do wymogów oraz wyzwań danego sektora.

Chmury branżowe przyspieszają migrację i transformację cyfrową

Chmury branżowe pozwalają na szybki dostęp do aplikacji oraz usług cyfrowych najważniejszych dla danego sektora – skrojonych pod procesy, które zwykle są kluczowe w danym obszarze rynku. Oferują je nie tylko najwięksi gracze, jak np. AWS, Google czy Microsoft. Swoje propozycje dla konkretnych segmentów mają również Salesforce, Accela (usług administracji rządowej), Veeva (nauki o życiu) czy Viewpoint (budownictwo).

Najaktywniej z chmur branżowych korzystają sektory: zdrowotny, finansowy, wytwórczy, publiczny oraz handlu (detalicznego i hurtowego). Dwa lata temu działające w nich firmy wydały łącznie 45 mld dol. na branżowe rozwiązania w chmurze. To dużo, ale kolejne lata są jeszcze bardziej perspektywiczne. Zgodnie z szacunkami IDG, w 2021 r. rynek chmur branżowych miał rosnąć w tempie kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu procent. Deloitte w swoim raporcie przewiduje, że chmury branżowe osiągną wartość 640 mld dol. w ciągu kolejnych pięciu lat.

Firmom opłaca się ich wykorzystanie, bo dzięki automatyzacji tworzenia skrojonych platform mogą skoncentrować się na tworzeniu przewagi konkurencyjnej. Postawienie na branżowe wzorce ma więcej sensu niż korzystanie z niestandardowych rozwiązań, które wymagają dużych nakładów pracy własnej. To ostatnie często wiąże się z koniecznością utrzymywania armii developerów. Dziś, świat IT wędruje raczej ku małym zespołom programistów, wykorzystujących narzędzia chmurowe do integracji i dostarczania usług.

- Najwydajniejsze organizacje wykorzystują koncept zespołów „na dwa pudełka pizzy”*, w których zacierają się granice pomiędzy inżynierami chmury, designerami, data scientistami, testerami i managerami produktu. Członkowie zespołu uczą się nowych rzeczy, w miarę jak przechodzą przez kolejne zadania danego sprintu. Koncentrują się przy tym na rozwiązywaniu problemów biznesowych i kształtowaniu przyszłości tworzonych usług. To zmiana w stosunku do wcześniejszego przechodzenia przez wymagania, które pozbawione było pytań „dlaczego?” i „co z tego?”

– czytamy w raporcie Deloitte, dostępnym do pobrania TUTAJ.

Właśnie te dwa ostatnie pytania podkreślają konieczność przejrzystej komunikacji na linii IT – biznes. Biznes powinien zrozumieć ograniczenia i możliwości technologii, a IT skoncentrować się na dostarczaniu rozwiązań, które pomagają w lepszym odpowiadaniu na potrzeby biznesu. Chmura – zwłaszcza branżowa – jest środowiskiem, które efektywnie pomaga w szybkim nawiązaniu nici porozumienia.

*odniesienie do konceptu spopularyzowanego przez Amazona, gdzie zespoły powinny być tak duże, aby dało się je nakarmić dwoma pizzami.

Lokowanie produktu: Deloitte