REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Ekologia

Ten tankowiec to bomba z opóźnionym zapłonem. Trzeba działać natychmiast

Od marca 2015 roku u wybrzeży Jemenu, u wejścia do portu Al-Hudaydah stoi sobie tankowiec. Miał wpłynąć do portu, ale port przejęli rebelianci Huti, więc ostatecznie nie wpłynął. Co w tym złego?

Ten tankowiec to bomba z opóźnionym zapłonem
REKLAMA

Mowa tutaj o tankowcu FSO Safer, na którego pokładzie znajduje się ponad milion baryłek ropy. To właśnie ta ropa stanowi źródło niepokoju wśród naukowców z Woods Hole Oceanographic Institution. W najnowszym artykule opublikowanym przez CNN badacze wskazują, że gdyby doszło do jakiegokolwiek uszkodzenia statku, do oceanu może wydostać się ok. 40 milionów galonów ropy, co spowodowałoby katastrofę ekologiczną nieporównywalną w skutkach do jakiejkolwiek innej.

REKLAMA

W tym kontekście badacze przywołują katastrofę tankowca Exxon Valdez u wybrzeży Alaski w 1989 roku, w wyniku której setki kilometrów alaskańskiego wybrzeża pokryte zostało ropą.

Grozi nam wyciek ropy na gigantyczną skalę

Skala potencjalnej katastrofy byłaby jednak w przypadku FSO Safer większa niż w przypadku Valdeza i to z kilku względów. Po pierwsze, na pokładzie statku znajduje się cztery razy więcej ropy niż na pokładzie Valdeza. Po drugie, wyciek ropy zniszczyłby rybołówstwo w całym regionie, w którym właśnie ten sektor gospodarki zapewnia ogromnej ilości ludzi podstawowe źródło pożywienia, o zanieczyszczeniu powietrza trującymi oparami nie wspominając.

Jeżeli wydaje wam się jednak, że to jest najgorszy czarny scenariusz, to niestety ale jesteście w błędzie. Dowodem na to jest przypadek bliźniaczego tankowca FSO Trinity Spirit, który w lutym 2022 r. eksplodował i zatonął u wybrzeży Nigerii. Gdyby taki sam los spotkał FSO Safer i doszłoby do pożaru i eksplozji, skala zniszczeń byłaby jeszcze większa.

Aby tego uniknąć, należy jak najszybciej przetransferować ropę z FSO Safer na inny tankowiec. Lider rebeliantów Huti zgodził się na taką operację, aczkolwiek zastrzegł, że za całą operację musi zapłacić ONZ. Sytuacja jest jednak poważna, dlatego należy jak najszybciej zorganizować transfer, skupić się na uniknięciu katastrofy ekologicznej, a dopiero później kłócić się o pieniądze. Jakby nie patrzeć, katastrofa wszystkie strony kosztowałaby znacznie więcej.

REKLAMA

Co się wydarzyło na Alasce?

Dokładnie 33 lata temu, 24 marca 1989 roku tuż doszło do potężnej katastrofy ekologicznej u wybrzeży Alaski. Tankowiec Exxon Valdez tuż po wejściu do Zatoki Księcia Williama wpłynął na skały, co doprowadziło do rozdarcia poszycia kadłuba i wycieku ropy naftowej. Ostatecznie szacuje się, że do wód zatoki wydostało się od 34 do 115 tysięcy ton surowej ropy naftowej, która szybko rozprzestrzeniła się na olbrzymim terenie zanieczyszczając blisko 1900 km linii brzegowej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA