REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

POCO X4 Pro 5G 300 zł taniej. Ruszyła przedsprzedaż. Najpierw kupuj, później pytaj

Ruszyła przedsprzedaż telefonów Poco X4 Pro 5G - kolejnego hitu od Xiaomi. Tylko w poniedziałek i wtorek smartfony te można kupić aż 300 zł taniej. Linki do sprawdzonych ofert znajdziecie w końcowej części artykułu.

Jaki telefon do 1500 zł wybrać?
REKLAMA

Poco X4 Pro 5G to jeden z najbardziej opłacalnych smartfonów na rynku i jeden z najlepszych smartfonów, jakie można kupić za ok. 1200 zł. Do tego producent wyciągnął wnioski z szybkiego, ale bardzo kompromisowego poprzednika.

REKLAMA

Jeżeli nie słyszałeś jeszcze o marce Poco, śpieszę z wyjaśnieniem, że jest to kolejna obok Redmi tańsza marka smartfonów Xiaomi. Poco od początku istnienia szokowało głównie procesorem, bo producent lubił stosować topowe czipy w dość tanich smartfonach.

Nie inaczej było w ubiegłorocznym Poco X3 Pro, który wyróżniał się procesorem Snapdragon z topowej serii, ale poza tym był smartfonem mocno kompromisowym. Nie zachwycał ekranem LCD, głośnikami ani szybkością ładowania. Na domiar złego po prostu nie podobał mi się wizualnie. Uważam, że wielki napis "POCO" na pleckach szpecił to urządzenie.

Z Poco X4 Pro 5G jest zupełnie inaczej. Ten smartfon jest dużo lepiej zbalansowany.

Poco X4 Pro 5G. Czy ta wysepka aparatów Wam też kojarzy się z Xiaomi Mi 11 Ultra?

Zacznijmy od słabszej strony, by mieć to za sobą. Nowy Poco X4 Pro tym razem nie bazuje na topowym procesorze, lecz na Snapdragonie 695 5G ze średniej półki. Jest to czip nieco słabszy niż w ubiegłorocznym modelu, ale jest za to nowszy i bardziej energooszczędny. Może się więc okazać, że Genshin Impact czy inna bardzo wymagająca gra zadziała lepiej na ubiegłorocznym modelu, ale poza grami nie ma powodów do obaw. W praktyce mocy jest tu tyle, że interfejs pływa i nie ma nawet znamion przycinek w typowych aplikacjach użytkowych. Do wyboru mamy wersje 6/128 GB i 8/256 GB, ale nawet na tańszej smartfon nie dostaje żadnej zadyszki.

Polska Premiera POCO X4 Pro 5G i POCO M4 Pro!

Płynność wspomaga sam ekran, który ma odświeżanie 120 Hz, ale tym razem mamy do czynienia z panelem AMOLED, co jest ogromnym krokiem naprzód. Mamy nie tylko idealne czernie, ale też naprawdę niezłą jasność wynoszącą 700 nitów na całej powierzchni i aż 1200 nitów punktowo. Nic więc dziwnego, że z taką jasnością panel wspiera treści HDR10, tym bardziej że oferuje też pełne pokrycie palety DCI-P3.

Poco X4 Pro 5G ma teraz ekran AMOLED 120 Hz. Miodzio.

Niektóre kolorki są tu nieco przejaskrawione (widać to głównie na czerwieni), ale ten ekran i tak leży kilka półek wyżej niż ekran IPS z ubiegłorocznego Poco. Co ciekawe, przekątna i rozdzielczość pozostały bez zmian i wynoszą odpowiednio 6,67" i 1080 na 2400 pikseli. Ekran dopełniają całkiem niezłe głośniki stereo.

Zmieniła się za to bryła, moim zdaniem na duży plus. Ramki (niestety plastikowe) są teraz płaskie, tak jak w najnowszych iPhone’ach, dzięki czemu smartfon łatwiej podniesiemy z płaskiej powierzchni, a kiedy już będziemy mieć go w dłoni, uchwyt będzie pewniejszy. Plecki tym razem mają ciekawe wykończenie, mieniące się pod wiatło siatką refleksów. Co prawda napis "POCO" nadal jest obecny, ale jest mniejszy i trafił na wyspę aparatów, która ewidentnie była wzorowana na Xiaomi Mi 11 Ultra. Obudowa spełnia normę IP53, czyli jest odporna na zachlapania.

POCO X4 Pro 5G w swojej półce ma naprawdę niezły aparat.

5 obiektywów? Tak, ale nie.

Wydaje się, że mamy tutaj pięć oczek aparatu, ale jedno z nich to dioda doświetlająca, a drugie to... namalowane kółko z napisem "AI". To tani i niepotrzebny zabieg.

Prawdziwe aparaty są trzy, przy czym główny ma teraz matrycę 108 MP i oferuje tryb nocny. Jakość tego aparatu jest naprawdę sensowna. W dzień daje przyjemny dla oka obrazek o zaskakująco wysokiej jakości, a nocą jest zdecydowanie gorzej, ale w trybie nocnym aparat potrafi wyrzeźbić używalne zdjęcie.

Drugi moduł aparatu to ultraszeroki kąt z rozdzielczością 8 MP, który za dnia jest po prostu OK, a nocą można zapomnieć o jego istnieniu, tym bardziej że nie znajdziemy tu trybu nocnego. Trzeci moduł aparatu to makro z nikczemną rozdzielczością 2 MP. Będzie lepiej, jeśli zapomnisz o jego istnieniu. Oprogramowanie pozwala na cyfrowe powiększenie obrazu do 10x, choć najlepiej ograniczyć się do 2x lub w ostateczności 4x.

Z przodu mamy kamerkę do selfie z jakością 16 MP i z trybem portretowym. Jej jakość jest zupełnie w porządku. Z przodu i z tyłu mamy dość przeciętne nagrywanie maksymalnie wideo w 1080p przy 30 kl./s, z jedną ciekawostką w postaci trybu Super Makro, w którym można zbliżyć się do obiektu naprawdę blisko, ale mamy rozdzielczość tylko 720p.

Podsumowując, w kwocie 1200 zł aparaty są naprawdę dobre i z pewnością nie gorsze niż u konkurencji. Nie jest to nic wybitnego, ale w tej cenie nie można mieć rezultatów rodem z Samsunga Galaxy S22 Ultra.

Można za to mieć ładowanie 67 W i ładowarkę w zestawie.

Bryła z płaskimi ramkami bocznymi lepiej trzyma się dłoni.

W zestawie znajdziemy przewód i ładowarkę o mocy 67 W, dzięki czemu cały smartfon naładujemy w 41 minut, a poziom od 0 do 70 proc. zobaczymy już po 20 minutach. Akumulator ma 5000 mAh i moje testy pokazują, że wystarcza na cały dzień z zapasem po 30 proc. Na pokładzie nie ma ładowania bezprzewodowego.

Kolejnym dodatkiem w pudełku jest też przezroczyste etui, które jest całkiem w porządku, choć jego minusem jest zaślepka portu USB, która będzie cię irytować przy każdym ładowaniu smartfona.

Mimo ekranu AMOLED mamy tu czytnik linii papilarnych w bocznym przycisku Power.

Smartfon ma też kilka użytecznych dodatków, czyli gniazdo minijack, slot kart Micro SD, łączność 5G, Wi-Fi w standardzie 5 (ac), IR-blaster do obsługi telewizorów i oczywiście NFC do płatności.

Sprzęt odblokujemy odciskiem palca, a czytnik jest ukryty w przycisku Power na bocznej ściance. To dość zaskakujący zabieg biorąc pod uwagę wykorzystanie ekranu AMOLED, ale czytnik działa bardzo szybko.

W Genshin Impact na maksymalnych detalach może nie pograsz, ale w Red Dead Redemption II na Stadii jak najbardziej. Na tak dużym ekranie AMOLED gry wyglądają świetnie.

System to "MIUI 13 for POCO", czyli bardzo lekko zmodyfikowana nakładka, którą doskonale znamy ze smartfonów Xiaomi. Co ciekawe, choć nakładka ma wersję 13, to pod nią znajduje się Android 11, co jest dość niecodziennym połączeniem. Trochę szkoda, że zabrakło najnowszego Androida 12.

Ceny Poco X4 Pro 5G. 1199 zł to oferta, której lepiej nie przegapić

Oficjalne ceny Poco X4 Pro na polskim rynku wyglądają następująco:

  • POCO X4 Pro 5G (6/128 GB): 1499 zł
  • POCO X4 Pro 5G (8/256 GB): 1699 zł

Producent przewidział jednak ofertę przedsprzedażową, która potrwa tylko dwa dni i będzie dostępna w najbliższy poniedziałek i wtorek (21 i 22 marca 2022 r.). W tych dniach na Allegro kupimy smartfony w cenach o 300 zł niższych:

  • POCO X4 Pro 5G (6/128 GB): 1199 zł
  • POCO X4 Pro 5G (8/256 GB): 1399 zł

Oto linki do sprawdzonych aukcji:

W takich cenach mamy do czynienia z najbardziej opłacalnymi smartfonami na rynku. 1199 zł za naprawdę szybki smartfon z łącznością 5G, ekranem AMOLED obsługującym HDR10 i odświeżanie 120 Hz, z ładowaniem 67 W i do tego całkiem niezłymi aparatami? To genialna oferta, a sam smartfon z powodzeniem wystarczy zdecydowanej większości użytkowników. Poco powróciło na właściwy tor i kolejny raz sprawiło, że konkurencja będzie miała bardzo twardy orzech do zgryzienia.

Ten artykuł ukazał się po raz pierwszy na spidersweb.pl 19.03.2022 roku

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA