REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie

Bezpieczeństwo w świecie krypto. AML i KYC - jak stosują je giełdy kryptowalut

Giełdy kryptowalut od lat podlegają regulacjom przeciwdziałającym praniu brudnych pieniędzy. Dzięki zaawansowanym mechanizmom i procedurom zapewniają zgodne z prawem transakcje i eliminują przestępców z ekosystemu.

KYC i AML - standardy przeciwdziałania przestępczości
REKLAMA

Kryptowaluty, jak każdy środek przechowywania i przesyłania wartości, mogą zostać wykorzystane przez osoby, kierujące się niecnymi zamiarami. W ten sam sposób dotyczy to walut fiducjarnych, jak i metali szlachetnych – różne mogą być jedynie metody.

Giełdy kryptowalut jako główne ośrodki handlu, w zależności od lokalizacji, podlegają różnej jurysdykcji. I tak, Zonda jest regulowana przez prawo estońskie. Posiada tamtejszą licencję “Providing a virtual currency service” i przestrzega estońskiej ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu z 2017 roku. Estonia jest też częścią Unii Europejskiej, więc jej przepisy krajowe mają swoje podłoże w regulacjach unijnych.

Te wyszczególniają dwie, kluczowe procedury:

  • KYC (poznaj swojego klienta),
  • AML (przeciwdziałania praniu pieniędzy).

Obie są ze sobą ściśle powiązane i choć często używa się ich zamiennie, są pomiędzy nimi znaczące różnice.

KYC i AML — międzynarodowe standardy przeciwdziałania przestępczości

KYC jest początkowym etapem procesu AML i polega na analizie tożsamości klienta. To właśnie ze względu na KYC jedną z pierwszych akcji, jaką na platformie musi wykonać nowy użytkownik, jest wgranie dowodu tożsamości (dowodu osobistego, paszportu lub prawa jazdy). Użytkownik powinien udowodnić, że jest tym, za kogo się podaje, więc giełda musi poznać jego imię i nazwisko, datę urodzenia i adres (np. na podstawie rachunku za media). Informacje te są potrzebne również, aby zweryfikować czy klient nie jest osobą na stanowisku eksponowanym politycznie i nie zostały na niego nałożone sankcje.

To jednak dopiero początek. W czasie rejestracji giełda pyta też o:

  • przewidywane kierunki transakcji z giełdy oraz na giełdę (określenie kraju odbiorców i nadawców przelewów),
  • przewidywany, miesięczny poziom inwestycji,
  • subiektywną ocenę doświadczenia na rynku,
  • branżę zatrudnienia,
  • informację o średnich rocznych zarobkach (nie chodzi o dokładną kwotę, a o przedział),
  • cel założenia konta,
  • deklarację źródła środków wpłacanych na giełdę.

Zakres danych dla firm jest nieco szerszy — wymaga wskazania kilku dodatkowych informacji i dokumentów dotyczących firmy.

Proces poznania klienta to początek due diligence procedur AML. Choć nazwa sugeruje jedynie pranie pieniędzy, to w istocie procedury te dotyczą również handlu nielegalnymi towarami, unikania płacenia podatków czy manipulacji rynkami. W tym celu giełda monitoruje aktywność transakcyjną klienta.

Odbywa się to we współpracy z klientem, który powinien udokumentować pochodzenie środków wpłacanych na giełdę. W przypadku Zondy zwykle dzieje się to w okolicach granicy 15 tys. euro. Nie jest to jednak regułą i zależy od całokształtu informacji posiadanych o kliencie.

Jeśli dokumentacja nie rozwieje jednoznacznie pytań analityków, klient może zostać poproszony o dodatkową wideo-weryfikację lub dostarczenie wytłumaczeń związanych z zachowaniami, które nie są ekonomicznie zasadne.

Na pierwszy rzut oka procedury te mogą wydawać się nieco bardziej inwazyjne niż w ekosystemie bankowym. Wynika to jednak z faktu, że…

Bank może w każdej chwili zajrzeć na konto użytkownika.

Banki wymieniają się również informacjami, które mogą nie być dostępne dla innych uczestników rynku.

Każda instytucja finansowa musi prowadzić własny system AML. Właśnie dlatego giełda, otrzymując przelew z banku, jest odpowiedzialna za przyjrzenie się pochodzeniu pieniędzy. Mimo że wcześniej bank nie omieszkał wykorzystać własnych procedur AML. Uczestnicy rynku finansowego mogą nie tylko weryfikować pochodzenie pieniędzy, ale również monitorować przebieg transakcji czy zbierać dodatkowe materiały, służące identyfikacji klienta.

Do akcji, które zdecydowanie wzbudzą ciekawość algorytmów, należą m.in. przelewy dużych sum pieniężnych, zwłaszcza jeśli zwykle inicjowane są z jednego konta lub charakteryzują się cyklicznością. Giełda może też sprawdzać lokację, z której łączymy się z jej serwerami. Jeśli wcześniej przez kilka lat zawsze logowaliśmy się z Polski, a teraz nasz adres IP sugeruje Nigerię, to coś może być na rzeczy.       

Najlepsze giełdy kryptowaluty już od lat udowadniają, że są odpowiedzialnymi uczestnikami rynku. Część z nich stosowała omawiane procedury jeszcze zanim wymagało tego prawo. Jedną z nich jest Zonda, która w ten sposób pomaga chronić środki swoich klientów. Zaawansowane algorytmy i procedury pomagają oczyszczać środowisko z przestępców, wykorzystujących kryptowaluty niezgodnie z prawem.

W konsekwencji przyczynia się to do podniesienia ogólnego poziomu bezpieczeństwa – z korzyścią dla wszystkich uczestników ekosystemu.

Lokowanie produktu: Zonda
REKLAMA