1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. RTV

PC dyskryminowany przez niemal wszystkie VOD. Otrzymują obraz o gorszej jakości nawet od telefonów

Podłączenie PC przez HDMI lub bezprzewodowo do telewizora wydaje się niegłupim pomysłem, by w ten sposób korzystać z usług VOD. Sęk w tym, że usługi strumieniujące filmy i seriale traktują komputery jako urządzenia drugiej, a nawet trzeciej kategorii.

netflix wszystko co powinienes wiedziec

Conviva – firma analityczna oferująca swoje usługi usługodawcom VOD – przyjrzała się bliżej przepływności strumieni multimedialnych, jakie oferują jej partnerzy. Konkretniej, zbadała usługi Netflix, Prime Video, Disney+, HBO Max i Paramount Plus, które należą do firm, z którymi współpracuje, a także kilka innych, które nie są dostępne na polskim rynku.

Czyta też:

W opublikowanym raporcie niestety nie porównuje tych usług między sobą, zapewne by nie drażnić swoich partnerów. Treść tego raportu pozostaje jednak bardzo ciekawa – bo daje wgląd w to, jak rynek usług VOD traktuje użytkowników poszczególnych urządzeń. Okazuje się, że moc obliczeniowa, karta sieciowa czy rodzaj wyświetlacza mają tu niewielkie znaczenie. Niejednokrotnie urządzeniom kieszonkowym serwowana jest wyższa jakość obrazu i dźwięku, niż tym z dużymi wyświetlaczami.

Na czym oglądać Netflix, Prime Video i resztę, jeżeli jakość obrazu jest priorytetem?

Jak wynika z raportu Convivy, większość usługodawców cały czas pracuje nad zwiększaniem jakości technicznej oferowanych przez siebie treści. Obsługiwane przez Convivę usługi VOD – uśredniając wszystkie ze zbadanych 180 mld transmisji obrazu i dźwięku do użytkowników – oferowały przepływność na poziomie 6,97 Mb/s, a więc o 10 proc. wyższą niż rok temu. Wyższa przepływność oznacza wyższą jakość obrazu i dźwięku, choć nie jest to miara precyzyjna: dodatkowym czynnikiem są wykorzystane kodek i algorytmy kompresji. Ta przepływność stanowi jednak dość dobre przybliżenie.

Jakość obrazu Netflixa, Prime Video i innych VOD zależy od rodzaju urządzenia, nie tylko od wyświetlacza (źródło: Conviva)

Jak zauważa Conviva, jest jednak znaczący i poszerzający się rozdźwięk pomiędzy tym, co jest zapewniane poszczególnym rodzajom urządzeń. Ktoś mógłby instynktownie założyć, że strumienie o najniższej przepływności oferowane są telefonom komórkowym, a więc urządzeniom z relatywnie malutkimi wyświetlaczami. Okazuje się jednak, że najgorszej są traktowani użytkownicy PC, oglądający filmy i seriale w desktopowych aplikacjach webowych.

Największą poprawę jakości w 2021 r. odnotowały aplikacje na konsolach do gier, gdzie zmierzona średnia przepływność wynosiła 7,89 Mb/s., co oznacza wzrost o 16 proc. w zestawieniu z rokiem ubiegłym. Najwyższą jakość nadal oferują wbudowane w telewizor aplikacje, przy średniej przepływności 8,8 Mb/s. Tymczasem średnia przepływność oferowana komputerom osobistym to zaledwie 2,95 Mb/s.

Przystawki telewizyjne to dla Netflixa i spółki telefony. VOD nie lubią pececiarzy, bo ponoć są piratami.

Jakość strumieni na PC jest, jak twierdzi Conviva, ograniczana z premedytacją. Komputery, z uwagi na ich wielozadaniowość i otwartość, mogą być z łatwością wykorzystane do zapisywania strumieni i potem ich nielegalnego udostępnienia. Z uwagi na brak obsługi mechanizmów DRM przez większość przeglądarek internetowych, rozdzielczość jest obniżana do 1080p, czy nawet 720p – a wraz z tym i zwiększana kompresja.

Na czym oglądać filmy i seriale w streamingu? Większość widzów wybiera smart TV (źródło: Conviva)

Conviva zauważa też, że większość producentów przystawek telewizyjnych z Chin jest rozpoznawana przez serwery usługodawców VOD jako telefony komórkowe. Filmy i seriale mają więc obniżoną jakość, bo strumień jest przesyłany z myślą o mobilnych wyświetlaczach, a nie dużych telewizorach. Problem ten nie dotyczy przystawek, które korzystają z certyfikowanego Android TV, Google TV lub castujących przez Chromecast – a tylko tych ze zwykłym Androidem.

Najczęściej usługi VOD oglądane są na telewizorach (73 proc. wszystkich strumieni. Na drugim i trzecim miejscu znajdują się, niemalże ex equo, PC i telefony komórkowe. Na szczęście jakość wygrywa – choć zapewne większość odbiorców nie zdawała sobie do tej pory z tego sprawy.