1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka
  4. Tech

Naukowcy stworzyli skrobię z dwutlenku węgla. To prawdziwa rewolucja

skrobia

Skrobia z dwutlenku węgla? To możliwe. Skrobia jest na liście podstawowych składników (nie tylko żywieniowych), ale wciąż produkuje się ją z roślin. Właśnie powstała szansa na zasadniczą zmianę w tej materii.

Rosnąca liczba ludności świata to rosnące zapotrzebowanie na żywność. Większe zapotrzebowanie na żywność to coraz większe tereny uprawne, więcej pestycydów, nawozów i produkcji. Naukowcom z Chińskiej Akademii Nauk udało się zsyntetyzować skrobię z dwutlenku węgla. To szczególnie istotna informacja w czasach, kiedy akurat tego związku chemicznego mamy zdecydowanie za dużo w atmosferze. Gdyby zatem można było produkować żywność, nie emitując, a pochłaniając do tego dwutlenek węgla z atmosfery, mielibyśmy do czynienia z przełomową technologią.

Warto zauważyć, że to już kolejne w ostatnich dniach opracowanie wskazujące sposób wykorzystania nadmiaru dwutlenku węgla. Także w tym tygodniu ukazał się artykuł, w którym inżynierowie przekonywali, że znaleźli sposób na wykorzystanie dwutlenku węgla w atmosferze do produkcji paliwa rakietowego. Śmiało, częstujcie się. Paliwo, skrobia, wszystko jedno.

Jak zrobić skrobię z dwutlenku węgla?

Naukowcy z Państwa Środka przekonują w swoim najnowszym artykule, że aby z dwutlenku węgla otrzymać skrobię, wystarczy zastosować odpowiednie katalizatory chemiczne, a następnie naturalne i sztuczne enzymy. Przy odpowiednich dawkach skrobia z CO2 powstaje nawet osiem razy szybciej niż w roślinach.

Dwutlenek węgla najpierw redukowany jest do metanolu przy pomocy organicznego katalizatora. Tak powstały produkt poddawany jest działaniu enzymów, które wytwarzają z niego cukry, a następnie zamieniany w skrobię. Cały proces składa się z 11 reakcji chemicznych, a jego wynikiem jest skrobia o dokładnie takiej samej strukturze jak zwykła skrobia.

Będzie dobrze, ale nie tak szybko

Naukowcy jednak zaznaczają, że do rynkowego wykorzystania nowej technologii otrzymywania skrobi z dwutlenku węgla jeszcze daleka droga. Przede wszystkim najpierw trzeba całą procedurę dopracować na tyle, aby była łatwo skalowalna. W następnym kroku trzeba będzie koszty produkcji skrobi sprowadzić do poziomu porównywalnego z rolnictwem. Dopiero wtedy produkcja skrobi z CO2 stanie się dla wielu kuszącą alternatywą. Badacze przekonują, że jeżeli do tego dojdzie, to będzie można oszczędzić nawet 90 proc. uprawianego areału i mnóstwo wody.

Sama technologia ma ogromny potencjał rozwiązania dwóch z największych bolączek ludzkości: rosnącego poziomu dwutlenku węgla w atmosferze oraz problemu z produkcją odpowiedniej ilości żywności. Z tego też powodu znajdą się z pewnością środki na dalsze badania i stworzenie odpowiedniego reaktora, który byłby w stanie przenieść produkcję skrobi z powietrza na poziom masowy.