Gry  /  Artykuł

0 graczy pojechało metrem, a 30 tys. zwróciło Cyberpunka 2077. Tak Internauci odgryzają się CD Projektowi

Internauci odgryzają się CD Projektowi za jakość Cyberpunka 2077

Kampania #CyberpunkInNumbers zorganizowana przez CD Projekt w mediach społecznościowych to seria ciekawych statystyk dla fanów gry Cyberpunk 2077. Internauci rozczarowani poziomem gry Redów wykorzystali ją, aby dopiec polskiemu producentowi i przypomnieć mu potknięcia oraz niespełnione obietnice.

Kampania #CyberpunkInNumbers prowadzona przez CD Projekt w mediach społecznościowych to kopalnia ciekawych statystyk na temat gry Cyberpunk 2077. Dzięki niej wiemy na przykład, że gracze pokonali 13 miliardów przeciwników, najczęściej ginęli w dzielnicy Wellsprings, spędzili łącznie ponad 6 milionów godzin w kreatorze postaci, a także w większości decydowali się na miłosną relację z buntowniczą Panam (słusznie!).

Teraz internauci wykorzystują strategię komunikacyjną CD Projektu do przypomnienia, że Cyberpunk 2077 miał być lepszy.

Nowym hitem wielkiej, popularnej grupy r/cyberpunkegame na platformie Reddit są grafiki ze statystykami imitującymi te publikowane przez CD Projekt. Jednak zamiast informacji o poczynaniach graczy trafiają na nie dane mające skompromitować polskiego producenta gier wideo. Wszystko to w ładnej i atrakcyjnej oprawie wizualnej, przez co materiały wyglądają łudząco podobnie do tych produkowanych przez dział PR w CD Projekcie.

Krytyczne grafiki ze statystykami przypominają m.in o tym, że 0 graczy przejechało się miejskim metro, a także 0 razy mogli dokonać czystko wizualnej modyfikacji ciała swojego awatara. Do mnie szczególnie przemówiła grafika informująca o tym, że gracze wystrzelili łącznie 0 pocisków podczas jazdy samochodem w trybie swobodnej eksploracji Night City. Za to aż 100 proc. wszystkich graczy może ukończyć początkowe ścieżki kariery dla protagonisty w mniej niż pół godziny. Nie mogło również zabraknąć informacji o ponad 30 000 dokonanych zwrotach gry Cyberpunk 2077.

 class="wp-image-1784722" width="580"
Źródło: r/cyberpunkgame na Reddit

Cyberpunk 2077 faktycznie nie okazał się taką grą, na jaką wielu liczyło. CD Projekt przesadnie pompował balon.

Część komentujących na Spider's Web uważa, że gracze mieli przesadne oczekiwania wobec Cyberpunka. Do pewnego stopnia to prawda, ale warto zaznaczyć, że CD Projekt oraz Redzi celowo nie hamowali rosnącego apetytu klientów. Przeciwnie. Polska spółka była zachwycona przedpremierowymi zapowiedziami swojego produktu, porównywanego np. do Grand Theft Auto. Przykładowo, na oficjalnych zwiastunach widzieliśmy bohatera strzelającego z samochodu. Taka możliwość nie pojawia się jednak w finalnej grze, nie licząc kiepskich, oskryptowanych sekwencji.

Miejska kolejka oplatająca całe miasto, pościgi i strzelaniny to tylko część z elementów, których zabrakło w grze. W pół roku od premiery Cyberpunka 2077, CD Projekt RED wciąż nie zaserwował nam efektownych ucieczek przed policją, a do tego zamienił Night City na PS4 w miasto duchów. Nawet najwięksi obrońcy Redów - a tych w naszym kraju nie brakuje - przyznają, że nie wszystko poszło tak jak pójść powinno.

Być może gracze na platformie Reddit mieliby mniej czasu na tworzenie złośliwych grafik, gdyby CD Projekt dostarczył im nowe misje oraz przygody. Niestety, premiera wielkich fabularnych rozszerzeń opóźnia się, a sam CD Projekt znajduje się w fazie potężnej reorganizacji struktur oraz mechanizmów organizacji pracy. Z tej perspektywy produkcja dodatków do poprzedniej gry Redów - Wiedźmin 3: Dziki Gon - wydaje się niezwykle szybka i sprawna. Pozostaje trzymać kciuki, by rozszerzenia dla Cyberpunka także były na podobnym poziomie.