Technologie  /  Lokowanie produktu

Jak wybrać laptop i ominąć słabe punkty w konfiguracji – co powinien posiadać uniwersalny sprzęt?

Picture of the author

Ten artykuł przyda się komuś, kto na pierwszym miejscu stawia stosunek ceny do jakości i chce kupić multimedialnego laptopa, który dobrze sprawdzi się w czasie pracy zdalnej, na zajęciach na studiach, ale również w czasie okazjonalnego grania.

„Procesor Intel, cztery rdzenie, dysk tysiąc, grafika Dżifors dwa giga” – takie memiczne przekazy od kilku lat dominują telewizyjne reklamy laptopów. Diabeł drzemie jednak w szczegółach. Laptop może „dusić się” przy małej ilości pamięci RAM, a słaba karta graficzna może być wąskim gardłem dla wydajnego procesora. Dlatego dziś przyjrzymy się kilku elementom konfiguracji laptopa, na które powinniśmy zwracać szczególną uwagę podczas zakupów.

Wydajność uniwersalnego laptopa

Na rynku mam dwóch liczących się producentów procesorów: Intela i AMD. Dane z benchmarków wskazują, że Intel wciąż lideruje pod kątem udziału w rynku z wynikiem 60,6 proc. Obie firmy wypuściły już tegoroczne generacje mobilnych procesorów dla laptopów. Nowi przedstawiciele linii Ryzen i Intel Core oferują lepszą wydajność, niż swoi poprzednicy. Intel stara się jednak wpłynąć na cały rynek laptopów wraz ze swoim certyfikatem Intel Evo dla „pewniaków” pod kątem wydajności, kultury pracy i ergonomii. Jednym z najciekawszych laptopów, którym udało się uzyskać certyfikat jest Acer Aspire 5.

Jego sercem jest procesor Intela 11 generacji, który posiada zintegrowany układ graficzny Iris Xe. Taki tandem bez problemu poradzi sobie nie tylko z pracą biurową czy multimediami, ale nawet z grami. Testy pokazują, że komfortowo zagrać będzie można w takie tytuły jak FIFA 21, PUBG czy GTA V, a jeśli obniżymy nieco rozdzielczość czy poziom detali to nawet w Wiedźmina: Dziki Gon, Far Cry 5 czy Red Dead Redemption 2. Jak widać, starsze gry nie powinny stanowić dla najnowszego Intela problemu, a układ Iris Xe poradzi sobie także z częścią nowszych. To świetny prognostyk na przyszłość – zwłaszcza że laptopy kupujemy zwykle na kilka lat.

Jeśli najbardziej liczy się stosunek ceny do jakości, to naturalnym wyborem powinien być model i5. To średnia półka, która w przytoczonym wyżej Acerze oferuje 4 rdzenie (każdy po 2 wątki). W trybie turbo mogą pracować z maksymalną częstotliwością 4,2 GHz.

Intel i5 to uniwersalny wybór, który nie odbije się mocno na portfelu.

Na wydajność wpływa jeszcze oczywiście pamięć. W kontekście wymagań dzisiejszych aplikacji 8 GB wydaje się rozsądnym minimum. Nie warto schodzić poniżej tego poziomu, a jeśli fundusze pozwalają, warto zatroszczyć się o więcej kości RAM. Dodatkowe 4 GB wycenia się na ok. 100 zł.

Pamięć to również dysk. Ten powinien zapewniać kilkusekundowy start systemu, momentalne wybudzanie i szybkie działanie aplikacji. Wybór jest więc tak naprawdę tylko jeden – SSD. Napędy na tyle już dziś potaniały, że wydają się jedyną sensowną opcją w kwestii wydajności. Ba, dzięki pozbyciu się wirujących elementów wygrywają również trwałością i wytrzymałością.

Jeśli bardzo zależy nam na pojemności, można zdecydować się na dołożenie dodatkowego napędu HDD. Za terabajt na dane zapłacimy ok. 250 zł.

Ekran do pracy i zabawy

Matowa czy błyszcząca? HD czy FullHD? A może 4K? W kontekście matrycy musimy zastanowić się nad jej rodzajem i rozdzielczością. Najczęściej spotyka się matryce wykonane w dwóch technologiach: TN i IPS. Ta pierwsza ląduje zwykle w tańszych laptopach ze względu na niższy koszt wytworzenia. Płacimy za to niestety wąskimi kątami widzenia i niższą jakością odwzorowanych kolorów. Jeśli myślimy o uniwersalnym laptopie warto omijać matryce TN. Sprawdzą się jedynie w maszynach nastawionych na gaming, dzieki niskiemu czasowi reakcji i wysokiej częstotliwości odświeżania ekranu.

O wiele lepszym wyborem będzie technologia IPS. Przebija ona swoją poprzedniczkę w każdym elemencie poza wyświetlaniem dynamicznych scen. Oferuje lepsze odwzorowanie kolorów i szersze kąty widzenia. Ma to kolosalne znaczenie w kontekście oglądania filmów – zwłaszcza w większym gronie (różny kąt patrzenia) czy pracy z grafiką lub filmami.

Skoro technologię mamy już odhaczoną, to pora zabrać się za rozdzielczość. Jeszcze niedawno w przypadku mniejszych laptopów (poniżej 14 cali) spotykało się głównie matryce HD. Teraz jednak FullHD zaczyna królować w praktycznie całej gamie urządzeń – od 13,3 do 17 cali. Daje po prostu dokładniejszy obraz i więcej przestrzeni roboczej. To współczesny standard. W droższych konstrukcjach można spotkać matryce 4K lub różne wariacje na temat jej proporcji i rozdzielczości. Spotkać można choćby matryce o proporcjach 3:2 i rozdzielczości 3000 na 2000 pikseli.

Czas pracy na baterii

Z jednej strony chcemy mieć coraz lżejsze laptopy, a z drugiej wymagamy, aby pracowały na akumulatorze przez cały dzień. Pewne kompromisy są niestety wymagane, choć kolejne generacje procesorów przynoszą energooszczędne technologie. Warto sprawdzić, czy poszukiwany przez nas laptop wytrzyma minimum 6 godzin na baterii – i to pomimo pracy z przeglądarką i kilkoma aplikacjami w tle. W trybie energooszczędnym powinniśmy zyskać przynajmniej dwie godziny.

Dodatkowo standard Intel Evo wprowadza wymaganie szybkiego ładowania znane ze smartfonów. Z jego pomocą w 30 minut powinniśmy napełnić baterię na kolejne 4 godziny pracy. Wówczas przed wyjściem do pracy czy na uniwersytet możemy podratować laptopa w czasie porannej toalety.

Niezbędne dodatki

To kategoria, która często bywa pomijana, a tymczasem brak któregoś z elementów może znacząco wpłynąć na obniżenie komfortu korzystania z laptopa. Do takich szczegółów zaliczyłbym m.in. podświetlaną klawiaturę – nieocenioną w czasie pracy w nocy lub przy słabym oświetleniu. Drugi w kolejce jest szeroki wachlarz portów: od USB 3.1, przez USB Typu C i HDMI, po złącze słuchawkowe. Dzięki nim nie musimy bawić się w podłączanie rozgałęziaczy.

W czasie pracy zdalnej na wagę złota jest również porządny zestaw audio: mikrofony odsiewające hałas czy dobre głośniki (sprawdzą się one również w przypadku filmowych wieczorów). Do tego kamerka internetowa i duży gładzik - i już można myśleć o home office.

Jaki laptop spełnia te wszystkie kryteria?

Sam do celów prywatnych kupiłem kiedyś Acera, więc naturalnie mój wzrok powędrował w kierunku tego producenta. Laptopem, który świetnie wpisuje się w wymagania uniwersalności jest z pewnością Acer Aspire 5. Ma certyfikat Intel Evo i świetne podzespoły, a przy tym nie kosztuje zbyt wiele.

- Aspire 5 to nasz flagowy produkt z kategorii wielozadaniowego laptopa dla pracownika bądź studenta. W ofercie znajdziemy modele 14, 15,6 jak i 17,3-calowe wyposażone w panele IPS. Laptopy charakteryzują się zastosowaniem najnowszych procesorów Intel 11. generacji, a dodatki w postaci podświetlanej klawiatury i aluminiowej klapy matrycy dodają tym smukłym i lekkim konstrukcjom stylu

- mówi Michał Senkowski, product manager w kategorii laptopy w Acer Poland.

Aspire 5 to dobry wybór jeśli szukamy komputera do pracy i zabawy – czasem musimy napisać tekst, wieczorami obejrzeć film, a w przerwie pomiędzy callami uciąć sobie partyjkę w Fortnite’a. Z popularnym Battle Royale poradzi sobie zintegrowana grafika Intel Iris Xe, ale fani wydajności mogą również zacząć rozglądać się za wersją z dedykowanym GPU Nvidia GeForce MX350. Niedługo do sprzedaży trafi również model z nowszą kartą - MX450.

Aspire 5 powinien idealnie wpasować się w gusta przeciętnego użytkownika. Model z procesorem Intel i5 11. generacji, 8 GB RAM-u, 512 GB dysku SSD, Windowsem 10 i matrycą IPS uszczupli nasz stan posiadania o ok. 3 tys. zł.

*Artykuł powstał we współpracy z marką Acer.