Sprzęt  /  Recenzja

Idzie Euro, trzeba ogarnąć projektor. Epson EF-11 przyda się też do gier i filmów

Picture of the author

EF-11 to bardzo poręczny projektor, który pozytywnie zaskoczył mnie jakością wyświetlanego obrazu. Do tego stopnia, że planując kolejny remont mieszkania, prawdopodobnie uwzględnię w nim stałe miejsce na to maleństwo.

EF-11 to model Epsona, który można nazwać idealnym kompromisem. Nie jest to bowiem w pełni zaawansowany projektor biznesowy czy do domowego kina, który kosztuje fortunę i wymaga od użytkownika urządzenia sobie dedykowanej sali kinowej w domu.

Epson EF-11

Nie jest to również kolejny miniaturowy projektorek, który wyświetla obraz w takiej jakości, że po kilku seansach stwierdzicie, że cała ta zabawa w projekcję nie ma sensu i czym prędzej wrócicie do oglądania filmów na swoim telewizorze.

W przypadku tego modelu sensu jest sporo. Po pierwsze, projektor ma bardzo sensowne rozmiary (175‎ x 175 x 65 mm) i wagę (1200 g), dzięki czemu przenoszenie go do drugiego pokoju, czy też zabranie go ze sobą na jakiś weekendowy wyjazd jest banalnie proste.

Wręcz bezproblemowe. Sprawdziłem to, kilkukrotnie przenosząc go pomiędzy salonem i sypialnią. Oglądanie filmów wyświetlanych na suficie, kiedy człowiek leży sobie wygodnie w łóżku to coś wspaniałego, polecam. Większe i cięższe projektory nie zapewniają takiej swobody - po podłączeniu ich w jednym, dedykowanym miejscu, raczej nikt ich nie przenosi. Pierwszy duży plus dla EF-11.

Najważniejsza jest oczywiście jakość wyświetlanego obrazu

Obraz z projektora Epson EF-11 w idealnych warunkach

Obraz wyświetlany jest w rozdzielczości Full HD, a maksymalna przekątna, jaką możemy uzyskać to ok. 150 cali. Powiem wam, że tak ogromny rozmiar wyświetlanego obrazu jest niezwykle satysfakcjonujący, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę dość miniaturowe wymiary samego urządzenia. Jeśli chodzi o samą jakość, to trudno było mi się do czegokolwiek przyczepić.

Warto zwrócić uwagę na mechanizm, który odpowiada za ostrzenie wyświetlanego obrazu i na dodatkową możliwość dostosowania jego rozmiaru w ustawieniach samego projektora. Nie miałem żadnych problemów z dostosowaniem obszaru wyświetlania obrazu do moich potrzeb. Co najwyżej odkryłem, że niektóre ściany w moim mieszkaniu mają ewidentnie zbyt małą powierzchnię.

Wszystkie detale są bardzo czytelne. Przekątna na tym zdjęciu to ok. 110 cali.

Jeśli chodzi o jasność wyświetlanego obrazu, w przypadku EF-11 wynosi ona 1000 lumenów, co w połączeniu z systemem 3LCD (w skrócie: 3 matryce wyświetlają 3 monochromatyczne obrazy R+G+B, które następnie są na siebie nakładane) daje bardzo równomierne natężenie podświetlenia całego wyświetlanego obrazu.

W połączeniu z dość wysokim czynnikiem kontrastu (2500000:1) końcowy obrazek jest bardzo żywy i przyjemny dla oka. Nie ma tu mowy o efekcie wypranych kolorów, który zapewne kojarzycie, jeśli korzystaliście ze starszych modeli projektorów. Jeśli rozważacie zakup tego modelu z myślą o grach komputerowych, muszę zaznaczyć, że maksymalna częstotliwość odświeżania w EF-11 wynosi 60 Hz, więc projektor ten jak najbardziej nadaje się do grania w 60 klatkach na sekundę.

Obraz z projektora w najgorszych możliwych warunkach

Powyższe parametry nie oznaczają oczywiście, że nie dostrzeżecie żadnej różnicy pomiędzy użytkowaniem projektora w ciemnym i jasnym pomieszczeniu. Praw fizyki nie da się oszukać, więc różnica jest - i to spora. O ile nie mogłem przestać się zachwycać możliwościami EF-11 podczas wieczornych seansów filmowych, o tyle użytkowanie tego modelu w jasny, słoneczny dzień mogę podsumować następująco: da się, ale nie polecam. Trudno jednak doszukiwać się tu jakiejkolwiek winy producenta. Projektory tak po prostu mają i tyle.

Epson EF-11 - łączność i audio

Na obudowie projektora znajdziemy następujące porty: HDMI 1.4, USB 2.0 typu A, złącze USB 2.0 typu B oraz wyjście słuchawkowe jack 3,5 mm. Oznacza to, że większość użytkowników korzystać będzie z połączenia HDMI. Ja dodatkowo przetestowałem jeszcze możliwość bezprzewodowego połączenia za pośrednictwem Miracast. Działa bezproblemowo, aczkolwiek opóźnienie względem obrazu wyświetlanego na połączonym z projektorem telefonie było dość mocno zauważalne. W niczym to jednak nie przeszkadza, skoro i tak oglądam obraz wyświetlany z projektora, a telefon leży sobie gdzieś w pobliżu i spokojnie się ładuje.

Na osobny akapit zasługuje też wbudowany głośnik o mocy całych 2W. Na początku stwierdziłem, że był to pomysł całkowicie pozbawiony sensu. Jednak po kilku filmach obejrzanych na suficie mojej sypialni, podczas których nie chciało mi się przenosić moich głośników z salonu stwierdzam, że pomysł Epsona na wbudowany głośnik w tak przenośnym projektorze był jak najbardziej sensowny i ułatwił mi życie.

Gdybym miał się do czegoś przyczepić, napisałbym, że nie do końca radzi on sobie z niskimi częstotliwościami dźwięku, ale jak na takie maleństwo i tak jest zaskakująco dobrze, jeśli chodzi o odtwarzanie audio w filmach. Odsłuchu muzyki raczej na nim nie polecam, ale chyba nikt nie kupuje projektora po to, żeby słuchać na nim muzyki?

Na koniec pozwolę sobie pochwalić sterowanie pilotem. Ustawienia obrazu, w tym dostosowanie go do aktualnej powierzchni projekcyjnej są bardzo intuicyjne. Funkcją, z której korzystałem najczęściej, było skalowanie obszaru wyświetlania, dzięki czemu rozmiar obrazu w bardzo wygodny sposób można regulować bez konieczności zmiany położenia samego projektora.

Epson EF-11 - podsumowanie

Epson EF-11 to bardzo poręczny projektor, który oferuje użytkownikowi bardzo dobrą jakość wyświetlanego obrazu i jest nad wyraz intuicyjny w obsłudze. Jedynymi rzeczami, których brakowało mi w tym sprzęcie były: jakikolwiek wbudowany system SmartTV (który już ma jego mocniejszy – ale i droższy - brat EF-12) i łączność WiFi, dzięki którym mógłbym logować się do platform streamingowych bezpośrednio z poziomu projektora.

Brak tej możliwości nie jest jednak końcem świata. Bezprzewodowe łączenie się z projektorem przez Miracast za pomocą telefonu, czy podłączenie do laptopa za pośrednictwem złącza HDMI nie stwarza żadnych problemów. Dodajmy też, że przez zastosowanie laserowego źródła światła, Epson zapewnia naprawdę długowieczną gwarancję na okres 5 lat bądź 12 tys. godzin pracy urządzenia (10 lat świecenia po 5h dziennie/5 dni w tygodniu). W połączeniu z dość niewygórowaną ceną (ok. 3700 zł) wydaje się to być bardzo dobrą ofertą dla wszystkich kinomaniaków.