Tech  /  Recenzja

Rączki przy sobie, a koła napompowane. Pompka elektryczna Xiaomi to mój ulubiony nowy gadżet rowerowy

Picture of the author

Mam alergię na elektrośmieci chińskich producentów, które tonami zalegają w sklepach RTV AGD. Gdy jednak szukałem nowej pompki do roweru i natrafiłem na elektryczny, bezprzewodowy kompresor Xiaomi, postanowiłem złapać przynętę. Wszakże sezon rowerowy w pełni, lepszej okazji do testów nie będzie.

Xiaomi Air Pump jest reklamowane w naszym kraju jako pompka elektryczna. To jednak nic innego jak kompresor. Przewaga kompresora nad pompką polega na tym, że do obsługi urządzenia nie jest wymagany wysiłek człowieka. Nie musimy wykorzystywać siły rąk czy nóg. Kompresor pracuje za nas, korzystając ze źródła energii elektrycznej.

Urządzenia Xiaomi Air Pump nie musimy jednak podłączać do gniazda sieciowego i właśnie na tym polega gigantyczna zaleta produktu. Kompresor działa jak sprzęt mobilny, zasilany akumulatorem o pojemności 2000 mAh. Taki akumulator ładujemy od czasu do czasu przy pomocy kabla USB i złącza micro-USB. Czyli dokładnie tak samo, jak wygląda to w przypadku smartfonów, bezprzewodowych słuchawek czy kontrolerów do gier.

Piłka, rower, samochód - mimo skromnych gabarytów, możliwości Xiaomi Air Pump są imponujące.

Ze względu na kieszonkowe wymiary oraz przenośne źródło zasilania, kompresor Xiaomi nie ma tej samej mocy co stacjonarne maszyny dostępne np. na stacjach paliw. Mimo tego Air Pump pozytywnie zaskoczył mnie swoimi możliwościami, a także wszechstronnością działania. Za pomocą tego gadżetu możemy napompować wiele przedmiotów. Z mojej perspektywy najważniejsze było jednak pompowanie dętek rowerowych.

Xiaomi Air Pump potrafi zwiększyć ciśnienie do maksymalnie 10,3 bara, czyli 150 funtów na cal kwadratowy (psi). Posiadacz urządzenia sam wybiera dokładne docelowe ciśnienie, posługując się wygodnymi przyciskami kołowymi umieszczonymi na obudowie. Kompresor jest przy tym odpowiednio precyzyjny, pozwalając wybrać dokładną wartość do pierwszego miejsca po przecinku. Jeśli zależy nam na zwiększeniu ciśnienia w oponie z 4,3 bara do 4,5 bara, kompresor bez problemu poradzi sobie z takim zadaniem.

Z mocą sięgającą 10,5 bara, Xiaomi Air Pump napompuje piłki, rowerowe dętki, a także opony w motocyklach i samochodach. Z kolei dzięki wielkiemu ekranowi bez problemu odczytamy odpowiednie wartości. Na ekranie widać też ikony piłki, roweru, skutera i samochodu - to skróty do profili pompowania, dopasowanych do rozmaitych maszyn i przedmiotów. Wystarczy raz je skonfigurować, by później wygodnie się między nimi przełączać za pomocą jednego kliknięcia. Nie wiemy, jakie ustawić parametry dla roweru czy piłki? Xiaomi sugeruje domyślne wartości. W pudełku znajdziemy także książeczkę z zakresami ciśnienia. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by przeczytać opinie i porady na ten temat w sieci.

Nie mogę napisać złego słowa o odpowiednio bogatym zestawie. Mamy kompletne rozwiązanie od razu po wyjęciu z pudełka.

Swój przenośny kompresor kupiłem na Allegro, decydując się na sprzęt z polskiej dystrybucji. Xiaomi Air Pump dotarł do mnie w zestawie z materiałowym pokrowcem na urządzenie, dokręcaną igłą pozwalającą pompować piłki oraz dokręcaną końcówką dla wentyli typu presta. Gdy ją zdejmiemy, będziemy mieli pompkę z końcówką do wentyli samochodowych. Do tego dochodzi wcześniej wspomniana książeczka z sugerowanymi wartościami ciśnienia dla rozmaitych przedmiotów, a także kabel ładujący.

Z tego typu zestawem jesteśmy gotowi na pompowanie wielu rozmaitych przedmiotów. Nie musimy niczego dokupywać, z kolei sama końcówka jest bardzo solidna, z zakrętką schodzącą na kilka centymetrów wgłąb szyjki wentyla. Dzięki temu kompresor bardzo silnie trzyma się pompowanego elementu. Nie musimy go przytrzymywać ani pilnować w żaden inny sposób. Wystarczy wprowadzić pożądaną wartość i gotowe. Sprzęt pracuje samodzielnie, my możemy zająć się czymś innym.

Będąc przy praktycznych dodatkach, kompresor Xiaomi Air Pump otrzymał osobny przycisk włączający białą diodę. Dzięki niej możemy wygodnie pompować przedmioty również w nocy i przy słabym oświetleniu, na przykład w garażu lub w piwnicy. Dzięki takim drobnostkom użytkownik ma wrażenie, że Air Pump to rozwiązanie zaprojektowane z głową.

Na miejsca, gotowi, pompujemy! Test Xiaomi Air Pump w duecie z rowerem crossowym.

Jeszcze przed zakupem pompki Xiaomi szukałem informacji na temat jej wydajności. Natrafiłem wtedy na bardzo rozbieżne informacje. Z relacji jednych użytkowników wynikało, że dętkę w rowerze można napompować w czasie poniżej dwóch minut, z kolei inni raportowali o czasach wynoszących ponad sześć minut. Kto ma tutaj rację? Oba przypadki są prawdopodobne, ponieważ rower rowerowi nierówny.

Czas pompowania zależy od tego, jakie chcemy osiągnąć ciśnienie. To z kolei wypadkowa bardzo wielu czynników: typu roweru, wagi rowerzysty, rodzaju nawierzchni, po której najczęściej się poruszamy oraz prywatnych preferencji. Przykładowo, w swoim rowerze crossowym lubię mieć ciśnienie na poziomie 4,5 bara, jednak gdy pompuje rower miejski odczuwalnie lżejszej narzeczonej, celuję w 3 bary. Z kolei im więcej barów, tym dłuższy czas pompowania. Stąd późniejsze różnice w wynikach testerów.

Napompowanie nałożonej dętki w rowerze crossowym od 0,0 do 4,5 bara trwało w moim przypadku dokładnie 3 minuty i 23 sekundy. Gdybym jednak chciał napompować dętkę w rowerze miejskim o tej samej wielkości kół, osiągnięcie ciśnienia na poziomie 3,0 bara zajęłoby mi dwie minuty i pięć sekund. Teraz pomóżmy te wyniki razy dwa - wszakże rowery mają po dwa koła - a wychodzą nam okresy o bardzo zróżnicowanej rozpiętości.

  • Napompowanie dwóch dętek od 0,0 do 3,0 bara: 04:10
  • Napompowanie dwóch dętek od 0,0 do 4,5 bara: 06:46

W tym miejscu warto dodać, że Xiaomi Air Pump to świetne narzędzie do pomiaru aktualnego ciśnienia w piłce, rowerze czy samochodzie. Wystarczy przykręcić kompresor do wentyla, odczekać dosłownie sekundę, a na elektronicznym wyświetlaczu pojawia się aktualne ciśnienie, w barach lub psi. Dokonałem pięciu kontroli ciśnienia i za każdym razem Xiaomi pokazuje taką samą wartość po przecinku. Można więc przypuszczać, że sprzęt jest dosyć precyzyjny. Taki pomiar to świetna sprawa, gdy planujemy dłuższą przejażdżkę i dokonujemy szybkiego przeglądu sprzętu.

Piętą Achillesa takiego bezprzewodowego kompresora jest czas działania na jednym ładowaniu, ale nie ma dramatu.

Wbudowany akumulator 2000 mAh pozwala na napompowanie od 5 do 9 rowerowych dętek, w zależności od wybranego ciśnienia. Na szczęście dioda w dole obudowy odpowiednio wcześnie informuje o wyczerpującej się energii, dzięki czemu możemy podjąć racjonalne decyzje dotyczące kolejności pompowania. Musimy tylko mieć z tyłu głowy, że nawet w pełni naładowany akumulator pozwoli nam na pełne napompowanie około 3-4 rowerów. Nie więcej.

W praktyce dosyć rzadko pompujemy kompletnego flaka. Częściej zdarza mi się dopompowywać rower, co zużywa o wiele mniej energii. Xiaomi Air Pump bez problemu wystarczy na dziesięć, nawet piętnaście dopompowań na jednym ładowaniu. Nie musimy się przy tym obawiać, że kompresor rozładuje się przez naszą nieuwagę. Po kilkudziesięciu sekundach bez aktywności, Air Pump sam się wyłącza. Z kolei włączyć go można wyłącznie poprzez wyciągnięcie końcówki z gniazda obudowy. Nie ma szans, żebyśmy aktywowali urządzenie przez przypadek, przyciskiem na obudowie.

Xiaomi Air Pump to mój nowy ulubiony gadżet rowerowy. Jestem bardzo zadowolony z zakupu.

Jasne, sprzęt teoretycznie nie robi niczego, czego nie robiłaby zwykła pompka. Kompresor jest jednak niezwykle przyjemny w obsłudze, bardzo wygodny, dobrze przemyślany, skuteczny i precyzyjny. Właśnie ta precyzja będzie przydatna dla bardziej doświadczonych rowerzystów, doskonale znających ulubione wartości ciśnienia w oponach. Nie będę też ukrywał, wykorzystanie takiego gadżetu po prostu cieszy.

Do pełni szczęścia brakuje mi tylko nieco mniejszej wagi - masa kompresora to 400 gramów. Dla mnie - mentalnego boomera jeżdżącego na rowerze crossowym obciążonym bagażnikiem, sakwą pod ramą, błotnikami i wieloma uchwytami - te dodatkowe 400 gramów to żaden problem. Rowerowe świry walczące z każdym zbędnym gramem będą jednak patrzeć na ten aspekt z zupełnie innej perspektywy. Wydaje mi się jednak, że 400 gramów to dla większości z nas akceptowalne dociążenie. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę komfort, jaki otrzymujemy w zamian.

Największe zalety:

  • Spory zakres działania, od 0,2 do 10,3 bara.
  • Poręczny, dobrze przemyślany, praktyczny gadżet.
  • Bogaty, kompletny zestaw z potrzebnymi końcówkami.
  • To naprawdę działa. Wygoda i komfort +100.

Największe wady:

  • Masa 400g to pewnie za dużo dla profesjonalnego rowerzysty

W cenie 199 złotych, Xiaomi Air Pump zdecydowanie uznaję za udany zakup. Sprzęt jest bardzo często wykorzystywany, ma szerokie zastosowanie i został dobrze przemyślany.

Tagi: Xiaomi