Nauka  /  News

Spalilibyśmy się. Sztuczne Słońce grzeje mocniej niż prawdziwe

Picture of the author

Chińskie sztuczne słońce nie przebiera w środkach. Naukowcy mówią, że jeszcze wielu lat trzeba, nim stanie się źródłem energii i wyjdzie poza laboratorium, ale jego osiągnięcia już są imponujące.

Eksperymentalny Zaawansowany Tokamak Superprzewodzący (EAST), tzw. chińskie sztuczne Słońce, uruchomiony po raz pierwszy na początku grudnia 2020 roku, pobił właśnie absolutny rekord.

Naukowcy poinformowali, że urządzenie było w stanie osiągnąć temperaturę plazmy rzędu 120 milionów stopni Celsjusza przez 101 sekund i 160 milionów stopni Celsjusza przez 20 sekund. Dla porównania temperatura w jądrze Słońca wynosi ok. 15 mln stopni Celsjusza. Wcześniejszy rekord należał do koreańskiego tokamaka, który pół roku temu utrzymał temperaturę na poziomie 100 mln stopni Celsjusza przez 20 sekund.

Tokamak EAST. Źródło: ITER

Po co komu tokamak?

Głównym zadaniem tokamaka jest odtworzenie procesu fuzji jądrowej, która naturalnie zachodzi we wnętrzu Słońca. Gdyby naukowcom się to udało, a następnie udało się stale kontrolować ten proces, powstałoby wprost nieskończone źródło czystej energii. Do tego celu jeszcze daleka droga, na której naukowcy stopniowo będą starali się wydłużyć czas utrzymywania plazmy w wysokiej temperaturze. Według autorów osiągnięcia następnym krokiem będzie próba utrzymania wysokiej temperatury plazmy przez tydzień. Poziom trudności jest zatem wielokrotnie większy od dzisiejszych 100 sekund. Z tego też powodu naukowcy przekonują, że będziemy musieli poczekać nawet 30 lat, zanim sztuczne słońce faktycznie zacznie dostarczać komercyjnie czystą energię.

Tokamak EAST stanowi element przedsięwzięcia ITER, czyli Międzynarodowego Eksperymentalnego Reaktora Termonuklearnego budowanego przez Chiny, UE, Indie, Japonię, Koreę Południową, Rosję i Stany Zjednoczone. Celem ITER jest zbadanie, czy możliwe jest produkowanie energii z kontrolowanej fuzji jądrowej. Pod względem kosztów ITER ze swoim budżetem rzędu 10 mld euro ustępuje jedynie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.