Sprzęt  /  Felieton

Surface Laptop 4 to duże rozczarowanie. Chcę go mieć

Picture of the author

Surface Laptop stał się linią produktową przeznaczoną głównie dla tych, co kupują sercem – a nie rozumem. Chyba kupię najnowszy model, większości jednak prawdopodobnie będę to odradzał.

Najnowszy laptop Microsoftu został zapowiedziany nagle i bez fanfar. Być może dlatego, że większość informacji na jego temat wyciekła jeszcze przed premierą. Faktem jest jednak, że nie było żadnej konferencji prasowej. Odświeżona linia komputerów została zaanonsowana oficjalnie przez… wpis na blogu. I tak po prawdzie to zupełnie się nie dziwie. Zmniejszanie rangi tej premiery jest bowiem uczciwe.

Jaki jest Surface Laptop 4? Niemalże dokładnie taki sam, jak Surface Laptop 3. Zmieniło się oczywiście więcej niż tylko numeryczne oznaczenie na opakowaniu. Najważniejszą nowością jest tu wymiana podzespołów na wydajniejsze. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby Surface Laptop był konstrukcją idealną. I gdyby wykorzystywał najlepsze podzespoły na rynku. Szkoda tylko, że ani jedno ani drugie nie jest prawdą.

Surface Laptop 4 – co nowego?

Tak jak do tej pory, komputer Microsoftu możemy kupić w dwóch wersjach: 13,5- i 15-calowej, możemy też wybierać, czy obudowa ma być tylko metalowa, czy też z obiciem z Alcantary. Na szczęście nadal montowane są tu rewelacyjne wyświetlacze o proporcjach 3:2. W zasadzie to z zewnątrz jest to identyczny komputer co modele poprzedniej generacji. Pojawiła się nowa wersja kolorystyczna: lodowoniebieska. Ot, koniec nowości. A przepraszam, są jeszcze (podobno) lepsze głośniki.

Surface Laptop 4 to nowe procesory. Notebook dostępny będzie z układami Core 11. generacji lub z układami Ryzen 4000, zmodyfikowanymi względem ogólnodostępnych na rynku wersji wedle zlecenia Microsoftu.

Subiektywnie bardzo lubię ten sprzęt i poważnie rozważam zakup Surface Laptop 4. Obiektywnie… ale z czym do ludzi?

Tak się składa, że potrzebuję kupić komputer. Mój bieżący co prawda nadal jest świetny i doskonale realizuje potrzeby, pod które został kupiony. Tych potrzeb jednak przybyło i… się rozglądam. A że subiektywnie i irracjonalnie bardzo lubię Surface’y, Surface Laptop 4 jest jednym z głównych kandydatów. Bardzo lubię wzornictwo Microsoftu, a jego sprzęty mają genialne klawiatury i bardzo dobre wyświetlacze. Tyle że jest pewien szkopuł. A właściwie, to kilka szkopułów.

Surface to sprzęt uznawany za markowy. A więc do najtańszych nie należy. Klient dopłaca do marki, która w zamian ma zapewnić mu poczucie prestiżu, a także bardziej namacalne rzeczy – jak wysoką jakość czy porządną obsługę techniczną. Niestety nie dopłaca do możliwości technicznych.

Drogi i sztandarowy laptop z Windowsem, jak się okazuje, niezmiennie w 2021 r. nie oferuje złącz USB4 ani nawet Thunderbolt 3. Korzysta też z procesora z rodziny Ryzen 4000 i bardzo dobrze: po takim sobie Ryzenie 3000 firmie AMD udało się stworzyć układ, który chętniej bym wybrał od intelowskiego odpowiednika. Sęk w tym, że w komputerach z 2021 r. montuje się już jeszcze lepsze Ryzeny 5000.

Polskie ceny? Najtańsza z najtańszych wersji to wydatek 5 tys. zł.

W tej cenie mamy 13,5-calową wersję z Alcantarą, Ryzenem 5 4680U, 8 GB RAM i 256 GB pamięci. Z kolei najdroższy komputer: 15-calowa edycja bez Alcantary, z Core i7, 16 GB RAM i 512 GB pamięci to wydatek 8700 zł. Pozostałe konfiguracje można sobie skomponować pod tym adresem: czyli na Microsoft Store.

Szybka wycieczka na Ceneo, włączenie filtrów na takie konfiguracje i szybko odkryjemy laptopy od Della, Huaweia czy HP w cenach niższych niejednokrotnie o ponad tysiąc złotych. I z dodatkowymi złączami, w tym z Thunderboltem. Po co ktoś miałby kupować Surface Laptopa 4? Dlaczego ma wybrać komputer właśnie z logo Microsoftu?

Nie wiem. Subiektywnie: bo tak. Bo ja na przykład czuję sympatię do marki, bo to komputery – jakby nie patrzeć – wysokiej jakości i klasy. Nie wyróżniają się jednak niczym, bo nawet proporcje 3:2 w końcu zaczęły się pojawiać w produktach konkurencji. I są to na dodatek komputery drogie. Nie wróżę masowego komercyjnego sukcesu, a już na pewno komputery te na niego nie zasługują. Szkoda.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst