Oprogramowanie  / News

Aplikacje webowe mają pracować offline, inaczej Google nie pozwoli ich zainstalować

Picture of the author

PWA, czyli najbardziej rozwinięta forma aplikacji webowej, jest dla użytkownika niemal nie do odróżnienia od tak zwanej natywnej. Można ją instalować tak, jak każdą inną. A już niedługo Google pchnie ich rozwój w odpowiednim kierunku.

Już od wielu lat coraz więcej i więcej spraw załatwiamy za pośrednictwem przeglądarki internetowej. Nic dziwnego – aplikacje webowe coraz częściej są na tyle funkcjonalne, że nie ma sensu interesować się alternatywami w formie tak zwanych aplikacji natywnych. Na razie trudno mówić o webowych wersjach programów dla zawodowców – ale nawet Office czy Lightroom mają już swoje znakomite webowe wersje. Że o tak prostych programach, jak Gmail, Netflix czy Mapy Google nie wspomnę.

Widoczna tu aplikacja YouTube to nic innego, jak PWA zainstalowana przez przeglądarkę

Nie dziwi więc powstanie standardu PWA – a więc zbioru wytycznych i mechanizmów, które ma spełniać aplikacja webowa mająca być nieodróżnialną od natywnej. Tego rodzaju aplikacje są już obsługiwane przez niemal wszystkie nowoczesne systemy operacyjne. Do działania nie wymagają przeglądarki, ich interfejs komponuje się z estetyką lokalnego systemu operacyjnego. W zasadzie jedyną odczuwalną dla użytkownika różnicą jest to, że PWA instalujemy przez przeglądarkę – a nie przez wykonywalny plik instalacyjny.

Ta ikona informuje, że wyświetlaną w przeglądarce aplikację można zainstalować na naszym urządzeniu.

PWA, jak wszystkie inne aplikacje, mogą pracować bez łączności z Internetem. Mogą, choć nie muszą. Google chce to zmienić, a zmianę wymusi w bardzo skuteczny sposób.

PWA może wyglądają i działają jak aplikacje natywne – wyświetlają się w oknach systemowych, są widoczne na liście aplikacji, mogą wysyłać powiadomienia nawet gdy nie są aktywne, i tak dalej – jednak większość z nich odkrywa swoją naturę, gdy stracimy łączność z Internetem. Po prostu przestają działać, wyświetlając planszę z błędem.

PWA zdolnych do pracy w trybie offline niełatwo znaleźć. Wśród chlubnych przykładów znajdziemy, między innymi, Spotify czy Dokumenty Google. Twórcy PWA jednak wyraźnie mają w nosie jedną z kluczowych zalet tego rodzaju aplikacji. Google zamierza na nich wpłynąć używając siły. A konkretniej, dominującej pozycji Chrome’a na rynku przeglądarek.

Chrome od wersji 93 (dziś miała premierę wersja 89) nie będzie oferował użytkownikowi możliwości instalacji PWA, jeżeli ta nie będzie oferowała możliwości pracy offline. Rzecz jasna nie musi to być pełna funkcjonalność – bo niby jak taki Twitter, który ma PWA bardzo wysokiej jakości, miałby w pełni działać bez Internetu. Jednak sytuacja, w której po uruchomieniu aplikacji widzimy komunikat o błędzie ma być niedopuszczalna.

Tego rodzaju komunikat o błędzie ma się już nie pojawiać

Aplikacje, które się nie dostosują do nowego wymogu, będą oczywiście dalej działać bezbłędnie z poziomu samej przeglądarki internetowej. Nie będzie jednak można ich instalować na naszym urządzeniu za pośrednictwem Chrome’a.

Google może sobie na to pozwolić, bo Chrome ma pozycję nieodległej monopolistycznej.

Chrome to domyślna i dominująca przeglądarka na platformach Android i Chrome OS. Dodatkowo, zdecydowanie dominuje na urządzeniach z Windowsem – na dodatek na nich domyślną przeglądarką jest Edge, który bazuje na Chromium. Wygrywa też popularnością z domyślnym Safari na macOS – choć tu już jego przewaga nie jest duża. Przegrywa w zasadzie tylko na systemach iOS i iPadOS.

To oznacza, że wytyczne Google’a będą trudne do zignorowania. Tym razem akurat wyjdzie nam to na dobre – prawdopodobnie większość z nas się cieszy z takiego szturchnięcia w stronę deweloperów, bo skutkiem tego będą lepsze aplikacje dla nas, użytkowników. To jednak również przykład na władzę, jaką Google zyskuje za sprawą Chrome’a i wykorzystywanego przez Microsoft czy Operę Chromium. Firma ta na dziś jest w stanie niemal samodzielnie wpływać na kształt wolnej i otwartej sieci Web. A to niezupełnie zdrowa sytuacja.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst