1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech

FIFA i NFS na konsole? Apex i Simsy na pecety? A gdzie tam, EA widzi swoją przyszłość na smartfonach

electronic arts glu games ea mobile kim kardashian hollywood

Electronic Arts widzi swoją przyszłość na smartfonach, o czym świadczy przejęcie przez wydawcę firmy Glu Mobile za kwotę bagatela 2,4 mld dol. Fani mikrotransakcji i Kim Kardashian lubią to.

EA co prawda przez lata trafiało na szczyt listy najgorzej ocenianych firm w Stanach Zjednoczonych i ma sporo za uszami, ale jednocześnie trzyma pieczę nad mnóstwem uwielbianych przez graczy serii gier wideo. Oprócz produkcji sportowych takich jak FIFA, UFC i Madden w portfolio tego wydawcy znajdują się takie marki jak SIMS-y, Dead Space, Mass Effect, Need for Speed itp.

Jakby tego było mało, od kilku lat aż do niedawna to elektronicy mieli wyłączne prawa do tworzenia gier na bazie uniwersum Star Wars, a chociaż tych tytułów powstało w tym czasie zaledwie kilka, to i tak licencja przełożyła się na aż 3 mld dol. przychodu. Podobną kwotę Electronic Arts planuje teraz przeznaczyć na inwestycję i to w rynek mobilny.

EA przejmuje Glu Mobile za gotówkę, a kwota transakcji opiewa na 2,4 mld dol.

Licencja na Gwiezdne wojny wygląda jak środek do celu, jakim jest zdobycie kawałka tortu na bardzo lukratywnym rynku gier mobilnych, na którym królują tak lubiane przez firmę mikropłatności. EA planuje wzmocnić swoją pozycję na nim za sprawą Glu Mobile, czyli wydawcy odpowiedzialnego za m.in. Kim Kardashian: Hollywood oraz (zamknięty już) serwis społecznościowy promowany twarzą i nazwiskiem Taylor Swift.

Oprócz tego firma przejęta przez EA, która upodobała sobie model freemium, rozwija Diner Dash: Adventures, czyli prostą grę nawiązującą do popularnego za oceanem programu telewizyjnego oraz liczne inne produkcje powstające na bazie komitywy z celebrytami. Wśród znanych person, które współpracują z Glu Mobile, oprócz Kim Kardashian znaleźli się Britney Spears, Nicki Minaj, Jason Statham i Gordon Ramsay.

Po co Electronic Arts przejmuje Glu Mobile?

Rynek gier się rozwija w ogromnym tempie niezależnie od kategorii, ale EA wcale nie wiąże swoich największych nadziei z pecetami oraz konsolami. Andrew Wilson, czyli szef elektroników, skomentował swój najnowszy nabytek słowami „mobile to najszybciej rozwijająca się platforma na świecie” i trudno nie przyznać mu racji. Ogromne perspektywy malują się przed branżą w… Chinach.

Na rynku mobilnym Electronic Arts istnieje zresztą już od wielu lat, a wiele serii otrzymało swoje „przenośne” wersje, co czasami wywołuje… niemałe oburzenie wśród graczy i nie chodzi wyłącznie o mikrotransakcje. Kilka lat temu głośno było o nowej odsłonie Command & Conquer, bo wydawca, zamiast przygotować pełnoprawną grę na pecety i konsole, wypuścił prostą gierkę na komórki.

EA nie jest jednak jedyną firmą, która stawia na mobilne produkcje. Wiadro pomyj wylało się też na Blizzarda, gdy okazało się, że firma zamiast skupić się na Diablo 4, na które poczekamy do co najmniej 2022 r., woli poświęcać roboczogodziny na smartfonowe i tabletowe Diablo Immortal. W tym szaleństwie jednak jest metoda i twórcy gier rozumieją, że ograniczanie się do platform stacjonarnych nie ma sensu.