Technologie  / Lokowanie produktu

Praca zdalna zostanie z nami na dłużej. Jak firmy wspierają pracowników?

Picture of the author

Specjaliści IT zadomowili się na – nomen omen – home office. Firmy zaczęły wspierać transformację ku pracy zdalnej dodatkowymi środkami na skompletowanie przez pracowników najpotrzebniejszych akcesoriów, takich jak ergonomiczne biurka czy fotele. Na czele listy życzeń powinien się jednak znajdować stabilny Internet, który właśnie teraz wystawiany jest na ciężką próbę.

50-proc. wzrost obciążenia sieci

Lockdown okazał się prawdziwym testem dla sieci. Zaczęliśmy żyć coraz bardziej „cyfrowo”. Badanie IMAS International na zlecenie KRD pokazało, że ze smartfonem w dłoni spędzaliśmy o dwie do czterech godzin więcej niż w czasach przed-pandemicznych. 56,5 proc. z nas częściej sięgało po telefon, a 54,3 proc. częściej surfowało po Internecie.

Wcześniej jasno dzieliliśmy czas na pracę w biurze i na odpoczynek w domu. Teraz oba światy zaczęły się przenikać – i to nieustannie, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby w czasie wideokonferencji sprawdzić Facebooka. Kiedyś, siedząc przy jednym stole, było to… niewskazane. Agencja Dentsu Aegis zapytała Polaków o zmiany w sposobie korzystania z sieci. Nie powinno być żadnym zaskoczeniem, że ponad połowa z nas obecnie częściej używa komunikatorów, a co czwarty częściej prowadzi telekonferencje.

Pandemiczne miesiące 2020 r. i lockdown początku roku 2021 wysłały na home office prawie połowę pracujących Polaków. Dane z sieci Orange pokazały, że infrastruktura została dociążona o ponad połowę w przypadku połączeń stacjonarnych. Ruch w sieci mobilnej wzrósł o ¼.

Firmy zaczęły wspierać pracowników na home office

Sami szybko zorientowaliśmy się, że domowe pielesze nie zawsze gwarantują wydajne stanowiska pracy. Zgarbieni nad klawiaturami albo drzemiący na kanapie z laptopem na brzuchu nie przypominaliśmy wcześniejszych orłów efektywności. Dlatego wiele firm wyruszyło z dodatkową pomocą. Shopify, Google czy Twitter zaoferowały swoim pracownikom 1000 dol. jednorazowego dofinansowania na wyposażenie domowego biura w brakujące biurko, słuchawki czy monitor. Część z nich zapowiedziała jednocześnie, że nawet po zakończeniu pandemii pracownicy będą mogli pracować zdalnie.

Dodatkowe środki na skompletowanie domowego biura stały się niemal standardem, ale czy kupujemy to, co naprawdę najważniejsze?

Wyposażyliśmy domowe biuro, ale czy nie zapomnieliśmy o internecie?

Na efektywność w pracy wpływa nie tylko wygoda fotela. Choć nie powinniśmy pomijać zdrowia kręgosłupa, to warto spojrzeć szerzej. Skoro Covid-19 wystawił nasze łącza na próbę, to powinniśmy wycisnąć z nich, ile tylko się da. I właśnie tu na scenę wchodzą domowe urządzenia sieciowe. Spośród wielu dostępnych opcji na pierwszy plan zdecydowanie wybija się Cisco Meraki Go, czyli rodzina rozwiązań sieciowych, w skład której wchodzą przełączniki, brama bezpieczeństwa i dziecinnie proste w konfiguracji access pointy Wi-Fi.

To inwestycja w przyszłość i oszczędność czasu. Pewna infrastruktura domowa to mniej zerwanych połączeń, opóźnień w korzystaniu z maszyn wirtualnych czy generalnie lepsza jakość telekonferencji. To jednak dopiero początek listy korzyści. Meraki Go pozwala na filtrowanie treści i ustawianie priorytetów, dzięki którym dziecko grające w sąsiednim pokoju nie wysyci nam transferu. Na routerze stworzymy również dodatkową sieć dla gości. Będą mogli sprawdzić media społecznościowe, ale np. nie połączą się z drukarką.

Aplikacja poprowadzi nas za rękę przez wszystkie kroki konfiguracyjne, więc „bohaterem w swoim domu” zostanie nawet „mało techniczna” osoba. Łatwo dołożymy również kolejne klocki do naszej sieci, np. kamerę czy kolejne punkty dostępowe w tych miejscach, gdzie zasięg może być nieco słabszy. Dodatkowa (opcjonalna) subskrypcja Cisco Umbrella pozwoli zabezpieczyć się przed phishingiem i złośliwym oprogramowaniem.

Inwestycja na przyszłość

Praca zdalna najprawdopodobniej zostanie z nami na kolejne lata. Badanie z 2009 r. pokazało, że ludzie potrzebują przeciętnie 66 dni, aby zmienić nawyk. Tymczasem światowy eksperyment związany z koniecznością ograniczenia spotkań twarzą w twarz trwa już blisko rok. Firmy przekonały się, że home office nie przeszkadza w realizacji zadań, a koszty znacząco spadają, kiedy nie trzeba wysyłać pracowników na drugi koniec kraju lub wręcz świata na jedno spotkanie. Również sami pracownicy docenili elastyczność, jaką daje praca zdalna – wg niedawnego badania Cisco, pracownicy biurowi w zdecydowanej większości deklarują, że nawet po zakończonej pandemii będą chcieli mieć wybór miejsca, z którego pracują.

Nowa normalność oznacza, że nasze domy przejęły role biur, szkół czy salek konferencyjnych. Teraz trzeba jeszcze zadbać, abyśmy z poziomu własnych czterech ścian mogli pracować równie wydajnie i wygodnie co wcześniej.

Artykuł powstał we współpracy z marką Cisco.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst