Tech  / Recenzja

Sprawdziłem opaskę Samsung Galaxy Fit 2. Czy warto ją kupić zamiast Xiaomi Mi Band 5?

Picture of the author

Czy w świecie, w którym istnieje Xiaomi Mi Band 5, inne tanie opaski fitness mają w ogóle rację bytu? Sprawdzałem to przez kilka tygodni, testując opaskę Samsung Galaxy Fit 2.

Samsung ma niełatwe zadanie z opaską Galaxy Fit 2. Musi przekonać konsumentów, że warto wydać na nią 199 zł, podczas gdy na półce obok stoi Xiaomi Mi Band 5 za 139 zł, który potrafi z grubsza to samo. Jak mu poszło?

Samsung Galaxy Fit 2 nie jest najwygodniejszą opaską na świecie.

Pierwszy zgrzyt z opaską Samsunga miałem tuż po wyjęciu jej z pudełka i założeniu na nadgarstek. Po pierwsze, trafił mi się wariant czerwony, który na żywo wygląda bardziej na koralowy i absolutnie do niczego nie pasuje. Po drugie, od pierwszej próby nie polubiłem się z mechanizmem zapięcia w opasce.

To dziwna hybryda klasycznego zapięcia paska od zegarka z nieruchomym „języczkiem”, który tutaj jest po prostu kawałkiem plastiku wpinanym w odpowiednią dziurkę. Po wpięciu w odpowiednie miejsce dość trudno jest opaskę odpiąć, zaś cały mechanizm jest niepotrzebnie gruby i uwiera w nadgarstek, zwłaszcza gdy oprzemy dłoń na blacie, np. podczas pisania na klawiaturze. Trzeba też dodać, że plastikowa klamra jest naprawdę niskiej jakości i cały czas miałem wrażenie, jakby miał pęknąć przy próbie odpięcia opaski.

Galaxy Fit 2 ma ekran tej samej wielkości i rozdzielczości co Xiaomi Mi Band 5 (1,1”, 294 x 126 px), ma też niemal identyczne gabaryty, ale z powodu innego sposobu zaczepienia paska to produkt Xiaomi lepiej leży na nadgarstku.

Opaskę Xiaomi łatwiej też naładować; magnetyczny port w Xiaomi jest znacznie prostszy w użyciu niż plastikowa klamra, w którą wciskamy Galaxy Fit 2. Na plus mogę jednak zaliczyć fakt, że gdy już opaska znajdzie się w doku ładującym, nie sposób jej przypadkowo rozłączyć - potrzeba do tego siły.

Opaskę Samsunga możemy kupić tylko w dwóch kolorach: czarnym i czerwonym. Do Xiaomi Mi Band 5 możemy zaś dokupić paski w sześciu różnych kolorach i nawet po zakupie dodatkowego paska opaska Xiaomi będzie kosztować mniej niż Galaxy Fit 2.

Funkcjonalnie Galaxy Fit 2 nie różni się od Xiaomi Mi Band 5 ani o jotę.

Nosiłem przez długie miesiące Xiaomi Mi Band 4, przez kilka tygodni testowałem Mi Band 5, gdy założyłem na nadgarstek Galaxy Fit 2… nie poczułem różnicy. Owszem, interfejs jest nieco inny, ale od strony funkcjonalnej różnica jest żadna.

Po interfejsie opaski nawigujemy dotykowo, a żeby powrócić do poprzedniego ekranu wciskamy pojemnościowy przycisk pod ekranem. Z poziomu ekranu możemy odbierać powiadomienia, sterować muzyką, podejrzeć pogodę, rozpocząć trening czy monitorować funkcje zdrowotne: puls, kroki i poziom stresu.

Nie ma też żadnej różnicy, jeśli chodzi o responsywność opaski: Galaxy Fit 2 zachowuje się niemal dokładnie tak samo, jak Xiaomi Mi Band 5. Bliźniaczo podobne są też wibracje, które zarówno w Mi Band 5 jak i w Galaxy Fit 2 są bardzo dobre. Na pewno nie przegapimy powiadomień ani alarmów.

Żadna z opasek nie ma wbudowanego modułu GPS, co jest oczywiste w tej klasie, a też obydwie trzymają na jednym ładowaniu mniej więcej tyle samo - około dwóch tygodni normalnego użytkowania. Samsunga Galaxy Fit 2 po raz pierwszy musiałem naładować 12 dni po jego pierwszym użyciu. Drugi raz nie udało mi się opaski rozładować w czasie testów.

Jeśli zaś chodzi o funkcje, które jedna opaska ma, a druga nie, tak naprawdę znalazłem po jednym przykładzie: Xiaomi Mi Band 5 pozwala monitorować cykl menstruacyjny, zaś Galaxy Fit 2 przypomina o regularnym myciu rąk i potrafi to mycie monitorować.

Co w takim razie Samsung Galaxy Fit 2 robi lepiej?

Jeśli sparujemy opaskę Samsunga z telefonem Samsunga, pierwszą oznakę większego „wyrafinowania” zobaczymy już przy pierwszym uruchomieniu. Nie musimy wchodzić do aplikacji, ani wyszukiwać opaski w menu Bluetooth - gdy tylko ją włączymy, smartfon z serii Galaxy pokaże eleganckie powiadomienie i połączy się z opaską.

Skoro o aplikacjach mowa, to Galaxy Wear i Samsung Health są o niebo bardziej dopracowanymi programami od Xiaomi Mi Fit. Mają bardziej przyjazny interfejs, zbierają więcej danych i pozwalają na większą ingerencję w ustawienia opaski.

Galaxy Fit 2 ma o wiele więcej tarcz do wyboru prosto z pudełka - jest ich aż 70, choć trzeba przyznać, że… większość jest jednakowoż paskudna. Nie potrafiłem znaleźć w całym tym zatrzęsieniu opcji choćby jednej, z której byłbym w 100 proc. zadowolony, z czym nie miałem żadnego problemu na Mi Bandzie.

Samsung oferuje też niemal ośmiokrotnie więcej profilów sportowych od Xiaomi. Mamy aż 90 rodzajów ćwiczeń do wyboru (w porównaniu do 11 w opasce Xiaomi), a do tego opaska Samsunga spełnia normę IP68, której nie spełnia Xiaomi. Można ją bez obaw zabrać na basen czy nad morze, choć oczywiście słona woda nadal może jej zaszkodzić.

Jeśli jednak chodzi o samą jakość monitorowania fitnessu, to cudów nie ma - tania opaska pozostanie tanią opaską. Samsung Galaxy Fit 2 cierpi na tę samą przypadłość co Xiaomi Mi Band 5 i każda inna opaska w tej cenie: nabija kroki nawet gdy siedzimy w miejscu.

W porównaniu z Garminem Fenix 6, którego nosiłem na drugim nadgarstku przez cały czas trwania testów Galaxy Fit 2, opaska Samsunga rejestrowała od 30 do nawet 50 proc. więcej kroków niż Garmin, nabijając mi je np. gdy pisałem na klawiaturze albo podczas jazdy autem.

Nieszczególnie wiarygodne są też odczyty pulsometru, które zawsze znacząco się różniły od tych z Garmina i to wzwyż - podczas gdy po krótkim treningu Garmin pokazywał np. 100 BPM, Samsung Galaxy Fit 2 pokazywał 120-130 BPM.

Niestety nie mogłem przetestować pomiarów snu na Galaxy Fit 2, z tego samego powodu, dla którego przestałem nosić opaskę Xiaomi - w obydwu przypadkach silikonowy pasek bardzo mnie uczula, jeśli noszę go bez przerwy przez dłużej niż kilka godzin. Wystarczyło, że raz zostawiłem opaskę na nadgarstku na noc i w środku nocy obudziło mnie swędzenie skóry pod paskiem. To oczywiście kwestia indywidualna, ale warto mieć tego świadomość, zwłaszcza że uczulenie na tworzywo, z którego wykonane są paski tanich opasek fitness, jest dość powszechne.

Czy warto kupić opaskę Samsung Galaxy Fit 2?

To zależy. Jeśli korzystasz z jakiegokolwiek innego smartfona niż produkt marki Samsung, raczej nie warto. Xiaomi Mi Band 5 robi niemal dokładnie to samo co Galaxy Fit 2, jest od niego wygodniejszy, a kosztuje 60 zł mniej.

Jeśli jednak posiadasz smartfon z linii Galaxy i szukasz taniej opaski fitness, warto dopłacić do Galaxy Fit 2. Ten sprzęt najlepiej się czuje w ekosystemie Samsunga i tam pokazuje pełnię swoich możliwości, elegancko integrując się z usługami firmy i nie sprawiając najmniejszych problemów z parowaniem czy połączeniem.

Zdjęcia opaski Xiaomi Mi Band 5: Marcin Połowianiuk

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst