Gry  /

Ten moment, gdy Cyberpunk 2077 wygląda lepiej na starym MacBooku niż na konsoli. GeForce NOW robi robotę

Picture of the author
866 interakcji
dołącz do dyskusji

Po ponad 40 godzinach z konsolowym Cyberpunkiem 2077 postanowiłem sprawdzić, jak bardzo różni się gra z maksymalnymi ustawieniami graficznymi oraz włączonym ray tracingiem. Sięgnąłem więc po… 5 letniego MacBooka.

Wszystkie zrzuty ekranu umieszczone w tekście pochodzą bezpośrednio z aplikacji GeForce NOW dla Mac OS uruchomionej na MacBooku Pro z 2015 r.

W Polsce jest już dostępna każda z trzech wiodących platform strumieniujących obraz z gier. Każda z nich ma swoje naturalne zalety i wady, dzięki czemu gracze mogą wybrać rozwiązanie najbardziej pasujące do ich stylu gry, posiadanych urządzeń oraz grubości portfela. W moim przypadku wybór usługi strumieniującej dla Cyberpunka 2077 był prosty. Chciałem zobaczyć oczekiwaną grę w najładniejszej formie i z najwyższymi ustawieniami graficznymi, jednocześnie nie płacąc ponownie za raz kupiony produkt.

Cyberpunk 2077 na GeForce NOW posiada to, na czym najbardziej mi zależy: maksymalne ustawienia graficzne i ray tracing.

Mogłoby się wydawać, że w przypadku usług strumieniowania obrazu gra na każdej platformie będzie wyglądać tak samo dobrze. Nic z tych rzeczy. Poza czynnikami wewnętrznymi, takimi jak prędkość połączenia internetowego czy rozdzielczość i bitrate otrzymywanego wideo, są również czynniki zewnętrzne. Platformy strumieniujące uruchamiają gry na swoich serwerach z wykorzystaniem autorskich kodeków i w rozmaitych konfiguracjach. Jednak tylko jedna z nich ma dociśnięte suwaki ustawień graficznych do samego maksimum.

NVIDIA to firma znana z projektowania wydajnych układów graficznych. Z wykorzystania najnowszych technologii w służbie fotorealistycznej warstwy wizualnej. Dlatego architekci GeForce NOW postawili sobie za punkt honoru, aby za pośrednictwem ich platformy strumieniowane gry wyglądały tak dobrze jak to tylko możliwe. Stąd automatyczna aktualizacja do najnowszej wersji, wsparcie DLSS czy funkcja RTX ON dedykowana posiadaczom abonamentu Founders.

Zostałem zaskoczony tym, jak Cyberpunk 2077 znacząco różni się na GeForce NOW i innych platformach strumieniujących.

Spodziewałem się, że największe różnice będę wynikać z wykorzystanych kodeków i stabilności łącza. Nie przypuszczałem, że przechadzając się ulicami Night City, gołym okiem dostrzegę fundamentalne różnice, bezpośrednio wpływające na odbiór gry oraz na poziom immersji. Przykładowo, na GeForce NOW pojawia się znacznie, ale to znacznie więcej przechodniów niż na innych platformach strumieniujących. Zagęszczenie pieszych jest nieporównywalnie większe. Czujemy, jakbyśmy przedzierali się przez prawdziwie ludną aglomerację.

Wyższa jest też rozdzielczość obrazu na ekranie mojego laptopa. Co za tym idzie, elementy drugiego i trzeciego planu są czytelniejsze, wyraźniejsze oraz bardziej spójne. Cyberpunk 2077 to gra, która uwielbia rozmywać elementy otoczenia, gdy brakuje jej odpowiedniej mocy lub pamięci. Na GeForce NOW ten efekt w ogóle nie występuje. Platforma NVIDII cechuje się najbardziej wyrazistym obrazem, przynajmniej na moim 5-letnim MBP z 2015 r.

Największe wrażenie robi jednak wcześniej wspomniany ray tracing. GeForce NOW to jedyna usługa wykorzystująca śledzenie promieni w czasie rzeczywistym dla gry Cyberpunk 2077. I chociaż nie jestem zwolennikiem wpychania ray tracingu drzwiami i oknami, tak w przypadku Cyberpunka ma to swoje solidne uzasadnienie. Miasto wypełnione ekranami, LED-ami, jarzeniówkami, lampami i laserami rzuca tonę zróżnicowanego światła. Takie środowisko aż się prosi o podkręcenie oprawy prawdziwymi promieniami. Obliczanymi, odbijanymi i rozpraszanymi w czasie rzeczywistym.

Ray tracing zmienia Night City. Widać to gołym okiem w wielu miejscach. Gdy promienie światła wlewają się do miejskiej windy, zupełnie inaczej wygląda to na GeForce NOW niż na pozostałych platformach. RTX ON generuje sceny wizualne, które są kompletnie niewidoczne gdzie indziej. Przykładowo, gdy jadę podziemnym tunelem, światło górnych reflektorów odbija się od kałuż na asfalcie, tworząc niezwykle ciekawy efekt. Bez ray tracingu w kałużach nie odbija się nic. Do tego jest tak ciemno, że trudno te kałuże w ogóle zobaczyć. Promienie RT wyciągają wiele tego typu ukrytych elementów na światło (he-he) dzienne.

Nie do przecenienia jest także możliwość darmowego grania na wszystkich sprzętach z Jabłkiem.

GeForce NOW to na ten moment jedyna platforma strumieniowa działająca na iPhone’ach oraz iPadach (za pomocą mobilnej wersji przeglądarki Safari). Do tego dochodzi dedykowana aplikacja dla Windows, dedykowana aplikacja dla Mac OS, pełne wsparcie Chromebooków, planowane wsparcie dla przeglądarki Chrome (i tym samym m.in. Linuksa) w pierwszym kwartale nowego roku, aplikacja dla Androida oraz oczywiście podłączany do wielkiego ekranu telewizora NVIDIA Shield z formatem 4K, technologią DLSS oraz standardami Dolby Vision i Dolby Atmos.

Grasz, na czym chcesz i na tym, co masz. Do tego zawsze bez pobierania plików, bez procesu instalacji, za to w najnowszej wersji ze wszystkimi aktualizacjami. Ta wszechstronność połączona z darmowym dostępem to wspaniała sprawa. Jako regularny użytkownik GeForce NOW muszę jednak zaznaczyć, że premiera Cyberpunka 2077 doprowadziła do prawdziwego oblężenia usługi NVIDII. Nie dziwi mnie to, bo każdy posiadacz gry chce zobaczyć, jak ta wygląda w najlepszej możliwej wersji. Z tego samego powodu od przedwczoraj stoję w kilkuminutowych kolejkach, czekając na rozpoczęcie własnej sesji. Zainteresowanie jest gigantyczne.

Najbardziej podoba mi się jednak to, że nie muszę płacić dwa razy za to samo.

Jeśli posiadamy wspieraną grę z katalogu GeForce NOW na Steam, GOG, Ubisoft Connect czy Epic Games Store, możemy ją uruchomić za pośrednictwem GFN na dowolnym sprzęcie z maksymalnymi ustawieniami graficznymi. Nawet na darmowym koncie, chociaż tutaj działa ograniczenie do godzinnych (ale możliwych do powtórzenia) sesji. Dzięki takiemu modelowi mogę grać w gry ze Steam w łóżku, trzymając smartfon z padem Razer Kishi jak Nintendo Switcha. Tyle tylko, że na ekranie smartfonu mam Watch Dogs Legion, Assassin’s Creed Valhallę albo Metro Exodus. Do tego usługa posiada wbudowaną funkcję sprawdzenia połączenia między waszą siecią a serwerami NVIDIA. To o wiele bardziej wymierny sposób pomiaru domowego łącza niż np. SpeedTest łączący się z losowym serwerem w pobliżu.

W bibliotece GeForce NOW jest już ponad 750 gier z różnych platform. Jeśli posiadamy którąkolwiek z nich, możemy ją uruchomić w zasadzie na czymkolwiek. Za takie podejście GFN zawsze ma i zawsze będzie miało u mnie plusa. Na innych platformach strumieniujących nikogo nie obchodzi, czy kupiłeś wcześniej daną produkcję. NVIDIA pozwala łączyć konta wielu sklepów, maksymalnie wykorzystując cyfrową półkę każdego komputerowego gracza. No bo umówmy się, granie w Cyberpunka 2077 na siedmioletnim MBP to kwintesencja strumieniowania.

Materiał powstał we współpracy z firmą NVIDIA.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst