RTV  / Artykuł

Xbox Series X jako maszyna do filmów i seriali? Na razie jest dobrze, choć jest miejsce do poprawy

Wydaje się skrajnie wątpliwe, by ktoś kupił Xboxa Series X głównie po to, by rozszerzyć multimedialne możliwości swojego telewizora. Konsola może jednak sprawić, że kupowanie dodatkowych akcesoriów może stać się niepotrzebne.

Xbox One, gdy był wprowadzany na rynek, był intensywnie promowany jako urządzenie multimedialne, w którym gry wideo to tylko jedna z wielu funkcji. Strategia ta nie została odebrana przez rynek przychylnie. Gracze woleli skupić swoją uwagę na PlayStation 4 – bo to z kolei skupiało swoją uwagę przede wszystkim na wspomnianych grach.

Microsoft z czasem zaczął wycofywać się ze swojej strategii i – podobnie jak konkurent – również zaczął kłaść nacisk przede wszystkim na interaktywną rozrywkę. Konsoli Xbox One nie odebrano jednak multimedialnych funkcji, a ta całkiem nieźle sprawowała się jako multimedialna przystawka do telewizora. Lub śmiesznie tani odtwarzacz Blu-ray. Jak jest z Xboxem Series X?

Zanim wam o tym opowiem – muszę podkreślić, że użyczona mi konsola do testów pracuje pod kontrolą oprogramowania, które nie jest finalne. Microsoft stanowczo to podkreślał użyczając mi sprzęt, co niniejszym i ja wam przekazuję. Może się okazać, że do 10 listopada – dnia handlowej premiery Xboxa Series – jego możliwości i funkcjonalność będą poszerzone.

Xbox Series X jako odtwarzacz filmów na DVD i Blu-ray.

Xbox Series X wyposażony jest w napęd Blu-ray UHD, a jego oprogramowanie zawiera wszelkie możliwe kodeki do dekodowania obrazu i dźwięku. To oznacza, że konsola bez najmniejszego problemu może posłużyć jako odtwarzacz filmów Video CD, DVD-Video, Blu-ray Video i Blu-ray UHD. W pudełku z konsolą znajduje się bezprzewodowy kontroler do gier – który nie jest najwygodniejszy do obsługi interfejsu odtwarzacza, choć idzie się przyzwyczaić. Odtwarzacz może być jednak zdalnie sterowany z poziomu telefonu z Androidem bądź iOS-em. Do kupienia są też dostępne klasyczne piloty do sterowania multimediami na konsolach Xbox.

W kwestii zgodności z nowoczesnymi standardami, Xbox Series X obsługuje większą część nowoczesnych standardów. Konsola potrafi dekodować wszystkie formaty Dolby (w tym najnowocześniejszy Dolby Atmos) oraz DTS (w tym DTS:X). Przy tym może zarówno sama zająć się ich dekodowaniem, jeżeli nasze kino domowe lub inny system audio nie są zgodne z jakimś standardem, jak i bez przetwarzania przekazać sygnał dalej, by system audio sam przetworzył dane o dźwięku.

Niestety, na dziś odtwarzacz nie obsługuje ani formatu HDR10+, ani też Dolby Vision. Filmy zapisane w tych formatach na płytach Blu-ray będą odtwarzane w formacie HDR10. Drugi z formatów, ten od Dolby, ma zostać dodany w późniejszym terminie. Nie wiemy jakim. Niewykluczone, że pojawi się jeszcze przed premiera handlową konsoli.

Co mnie bardzo mile zaskoczyło, napęd optyczny jest bardzo cichy. Na moim Xbox One X pierwsze chwile po włożeniu płyty z filmem Ultra HD to donośne wycie wspomnianego napędu, które dopiero po paru chwilach ustępuje – prawdopodobnie po zbuforowaniu odpowiedniej ilości danych. Na Series X to zjawisko nie występuje, konsola jest cudownie cicha.

Xbox Series X jako maszynka do VOD. Netflix jest. Co jeszcze?

Konsole Xbox Series, podobnie jak Xbox One, pozwalają na instalowanie dodatkowych aplikacji. W Microsoft Store dostępne są setki przedziwnych programików do różnych celów, które można śmiało ignorować. Oficjalne aplikacje klienckie usług VOD mogą okazać się jednak bardzo przydatne. Szczególnie jeśli korzystamy ze starszego telewizora bądź pracującego pod kontrolą egzotycznego systemu operacyjnego.

Aplikacje mają pełen dostęp do multimedialnych kodeków konsoli. Tu już nie ma żadnych ograniczeń. Jeżeli jakaś usługa VOD oferuje stream w Dolby Atmos i Dolby Vision, Xbox Series poprawnie go zinterpretuje i przekaże dalej do telewizora. A jakie usługi właściwe są dostępne?

Cóż, tu leży największy problem. Na dziś – choć ta sytuacja może się zmienić w przyszłości – swoje aplikacje na Xboxa zdecydowali się wydać głównie najwięksi, międzynarodowi wydawcy. Mamy więc Netflixa i Amazon Prime Video, trwają zamknięte beta-testy aplikacji Apple TV. Oprócz tego dostępna jest aplikacja Disney+, choć samej usługi w Polsce jeszcze nie ma. Brakuje za to usług typowo polskich: HBO Go (środkowa Europa ma swoją wersję tej usługi), Playera, ipli i TVP.

Dodatkowo, na Xbox Series dostępna jest aplikacja Spotify. Ta może działać w tle – a więc możemy, na przykład, wyłączyć muzykę w grze wideo i bawić się do dźwięków z naszych ulubionych piosenek.

A co z filmami na naszych domowych dyskach i serwerach? Xbox Series X również sobie z nimi poradzi.

Xbox Series X potrafi odtwarzać pliki multimedialne z poziomu podłączonej do konsoli pamięci USB (dysk, pendrive, itp.) a także na dyskach sieciowych z urządzeń typu NAS. Niestety, nie obsługuje nowoczesnych mechanizmów bezprzewodowego castowania multimediów, poza archaicznym DLNA. Nie ma obsługi ani Chromecasta, ani AirPlay 2.

W kwestii obsługiwanych natywnie formatów multimediów, Xbox korzysta z frameworku Windows Media Foundation. Do obsługiwanych kodeków i kontenerów należą AVI, MPEG-4 i H.264. Najprostszym sposobem do sprawdzenia czy dany plik zadziała na Xboksie Series będzie odtworzenie go w aplikacji Filmy i TV domyślne instalowanej wraz z Windowsem 10. Jeżeli dany film (i opcjonalny plik z napisami) działa w tej aplikacji, zadziała również i na Xboksie.

Na szczęście na tym możliwości się nie kończą. Podobnie jak w przypadku aplikacji do usług VOD, dodatkowe odtwarzacze można pobrać z Microsoft Store. Na szczególną uwagę zasługuje VLC, który jest zgodny w zasadzie z niemal każdym formatem obrazu, dźwięku i napisów – podobnie jak dostępna w Microsoft Store wersja dla Windowsa. Dostępny jest też Plex – lubiane i cenione rozwiązanie przez posiadaczy domowych serwerów NAS.

Jest dobrze, ale jest też miejsce do poprawy.

Największym problemem Xboxa Series X w kontekście funkcji odtwarzacza multimedialnego jest brak dostępu do popularnych w Polsce usług VOD. Nie znajdziemy tu apki do VOD.pl, próżno szukać Canal+, Horizona czy wspomnianych wcześniej Playera i ipli. Osobiście i subiektywnie najbardziej boli mnie brak aplikacji do HBO Go.

Jeżeli jednak powyższe braki nie są dla kogoś problemem – bo i tak z tych usług nie korzysta – to Xbox Series X okazuje się bardzo przyzwoitą zabawką do multimediów. Nie bryluje przy tym w żaden sposób. Większość przystawek z Android TV czy porządnych odtwarzaczy Blu-ray UHD lepiej spełni swoje zadanie. Choć kosztem dodatkowego bałaganu w szafce RTV i dodatkowego wydatku na sprzęt.

No i pamiętajcie o najważniejszym, o czym wspominałem na samym początku tekstu. To wczesna wersja oprogramowania, które będzie aktualizowane – zarówno przed, jak i po premierze handlowej konsoli. Będzie więc tylko lepiej.

Konsola Xbox Series X jest już dostępna w przedsprzedaży.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst