Tech  / Recenzja

Najlepszy smartwatch, jaki podłączysz do smartfona z Androidem. Samsung Galaxy Watch 3 - recenzja

Pisząc pierwsze wrażenia nazwałem Samsunga Galaxy Watch 3 prawdopodobnie najlepszym smart-zegarkiem, jaki można podłączyć do smartfona z Androidem. Po dwóch tygodniach testu wiem już, że „prawdopodobnie” to złe słowo. Tam powinno być „zdecydowanie”.

Użytkownicy iPhone’ów mają Apple Watcha. Sportowcy mają swoje Garminy. A co mają posiadacze smartfonów z Androidem, którzy chcieliby mieć zegarek bardziej inteligentny niż sportowy? Przeciętnie działające zegarki z Wear OS i dość ograniczone w swoich możliwościach zegarki Huaweia/Honora. Względnie zatrzęsienie tanich i marnych zabawek z Chin.

Jedyną realną alternatywą dla Apple Watcha od lat pozostają zegarki Samsunga. Jeszcze w czasach nazewnictwa „Galaxy Gear S” smartwatche Koreańczyków były tym dla smartfonów z Androidem, czym Apple Watch jest dla iPhone’ów - przedłużeniem i rozszczerzeniem funkcjonalności telefonu na nadgarstku, z pewnymi funkcjami sportowymi, które zaspokoją potrzeby większości aktywnych użytkowników.

Samsung Galaxy Watch 3 nie jest rewolucją.

Samsung Galaxy Watch 3

To subtelna, spokojna ewolucja sprawdzonego designu i sprawdzonych rozwiązań, ubrana w nieco smuklejszą obudowę od pierwszego Galaxy Watcha, powracając do obrotowego bezela, którego zabrakło w Samsungu Galaxy Watch Active i Active 2.

Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka jest bardzo dobre. Konstrukcja zegarka prezentuje się naprawdę elegancko, choć osobiście wybrałbym go raczej w kolorze Mystic Silver niż Mystic Black. Bezel jest o wiele smuklejszy niż w pierwszym Galaxy Watchu, ale dalej jego obracanie sprawia ogromną satysfakcję i pozwala błyskawicznie poruszać się po interfejsie zegarka. Po prawej stronie mamy dwa przyciski funkcyjne; na jednym z nim znajdziemy subtelny branding, który trudno jednak uchwycić na zdjęciu bez obiektywu macro.

Co ważniejsze, konstrukcja jest nie tylko ładna, ale też wytrzymała. Całość spełnia normy IP68 oraz MIL-STD810G. Wytrzymałość Galaxy Watcha 3 poddałem próbie na plaży i zegarek wyszedł z niej bez szwanku.

Nie mogę natomiast pochwalić dołączonego do zestawu skórzanego paska. Ma on szerokość 22 mm w Galaxy Watchu 3 45 mm i niestety nie jest najwyższej jakości. Choć na odwrocie paska pyszni się napis „Premium Genuine Leather”, w praktyce z „premium” ma on niewiele wspólnego.

Samsung Galaxy Watch 3

Ładnie pachnie po wyjęciu z pudełka, ale poza tym jest sztywny, łatwo się odkształca i po dwóch tygodniach odesłałem go z bardzo wyraźnymi śladami użytkowania. Nie jest też przesadnie wygodny. Pasek na szczęście można łatwo wymienić, co też polecam zrobić, zwłaszcza jeśli planujecie uprawiać w zegarku jakikolwiek sport - skórzany pasek się do tego zwyczajnie nie nadaje.

Nie mogę za to złego słowa powiedzieć o wyświetlaczu, który jest typowo po samsungowsku wspaniały. Galaxy Watch 3 ma ekran Super AMOLED o średnicy 1,4” (w wersji 45 mm) i rozdzielczości 360 x 360 px. Z bardzo bliska oczywiście można ujrzeć pojedyncze piksele, ale trzymając zegarek na nadgarstku zobaczymy wyłącznie piękne kompozycje tarcz i elementy interfejsu. Ekran jest dostatecznie jasny, by zobaczyć go w pełnym słońcu, choć oczywiście daleko mu pod względem czytelności do ekranów MIP stosowanych w zegarkach sportowych.

Tym niemniej nawet w słoneczny dzień, na plaży czy podczas biegania bez trudu dostrzeżemy zawartość ekranu. Dziwi tylko fakt, że pokrywa je szkło Gorilla Glass DX, a nie odrobinę wytrzymalsze Gorilla Glas DX+, jak w Galaxy Watchu Active 2. Nie udało mi się go jednak zarysować przez dwa tygodnie niezbyt łagodnego traktowania, więc nie uznaję tego za wadę. Ot, ciekawostka.

Samsung nie naprawia tego, co nie jest zepsute.

Interfejs oparty o system Tizen 5.5 pozostał z grubsza niezmieniony od lat. Jeśli kiedykolwiek miałeś styczność z dowolnym zegarkiem Samsunga - wiesz jak obsługiwać każdy z nich.

W tym roku zmianą jest nie rozkład czy design interfejsu, lecz szybkość jego działania. Poprzednie generacje zegarków Samsunga miały 768 MB RAM-u. Galaxy Watch 3 ma 1 GB RAM-u i procesor Samsung Exynos 9110, a także 8 GB miejsca na dane. Te parametry przekładają się na doskonałą płynność pracy, z którą może się równać tylko Apple Watch.

Subiektywnie muszę jednak nadmienić, że od strony wizualnej Apple Watch przemawia do mnie o wiele bardziej. Tizen jest dość cukierkowy i pstrokaty, zupełnie nie pasuje do eleganckiej obudowy Watcha 3. Miejscami bywa też dość… żenujący, zwłaszcza w animacjach towarzyszących przypomnieniom o ruchu. Kreskówkowe postaci czarnoskórego mężczyzny z szyją jak u żyrafy czy białego grubaska z zielonymi włosami i opuchniętymi ustami zapewne miały śmieszyć, ale w praktyce raczej przyprawiają o niesmak.

Użytkowo nie mogę jednak o Tizenie powiedzieć ani jednego złego słowa. Ten interfejs działa tak płynnie i tak dobrze, że aż chce się z niego korzystać. Nie ma na niego aż tak bogatego ekosystemu aplikacji niezależnych programistów i firm trzecich, jak na Apple Watcha, ale biblioteka programów i tak jest bogata. Każdy znajdzie coś dla siebie, prócz jednej rzeczy: płatności. W Polsce Galaxy Watchem nie zapłacimy w sklepie, bo Samsung Pay nadal nie jest u nas dostępny. To duży minus, bo płatności zbliżeniowe oferuje każdy liczący się rywal.

Dużym plusem jest za to poprawa jakości głośnika i mikrofonu względem poprzednich generacji. W Galaxy Watchu Active 2 głośnik często „charczał”, a mikrofon momentami brzmiał jakbyśmy znajdowali się pod wodą. W Galaxy Watchu 3 mikrofon jest tak dobry, że gdy w trakcie rozmowy przełączałem się między smartfonem w trybie głośnomówiącym a zegarkiem, rozmówca nie był w stanie usłyszeć różnicy. Ja za to bardzo wyraźnie słyszałem, co do mnie mówił, bo głośnik gra bardzo wyraźnie i szczegółowo.

Samsung Galaxy Watch 3

Duża pochwała należy się też Samsungowi za motorek wibracyjny w Galaxy Watchu 3. Jest niemal tak dobry, jak w Apple Watchu, a powiadomienia nie da się przegapić. Możemy też oczywiście wybrać inny typ wibracji do różnego typu powiadomień, by nawet bez podnoszenia zegarka na wysokość oczu wiedzieć, którym kanałem ktoś się do nas dobija.

Przez dwa tygodnie testów nie natrafiłem na żadne istotne problemy z działaniem i obsługą zegarka. Wszystko działało tak, jak powinno. Brakowało mi jedynie nieco większej możliwości dostosowywania preinstalowanych w zegarku tarcz, np. zmiany kolorystyki wskazówek i cyferblatu indywidualnie. Na szczęście w aplikacji Wearable jest tak wiele tarcz do doinstalowania, że każdy z pewnością znajdzie odpowiednią dla siebie.

Bardziej smart niż sport. Galaxy Watch 3 nie zaspokoi potrzeb ambitnych sportowców.

Samsung chwali się, że nowy Galaxy Watch 3 został rozbudowany o nowe funkcje sportowe, w tym pulsoskrymetr, którego nie ma Apple Watch Series 5 (ale który najpewniej będzie miał AW6), pomiar VO2 Max oraz elektrokardiograf, który… niestety jeszcze nie działał w chwili pisania tego tekstu.

Wszystko pięknie, ale pomimo szumnych obietnic Galaxy Watch 3 wykłada się na absolutnych podstawach.

Poprzednie generacje zegarków Samsunga zbierały krytyczne uwagi za niedokładność pomiarów pulsometru i GPS-u. Pomimo tego, że Samsung wymienił moduł na nowy, problemy pozostały.

Pulsometry nadgarstkowe zawsze trzeba traktować z przymrużeniem oka, lecz Galaxy Watch 3 regularnie zawyżał moje tętno o 5-7 BPM względem Garmina Fenix 6, i to nie tylko w trakcie aktywności, ale nawet w stanie spoczynku.

W czasie aktywności pulsometr miewał zaś tendencję do przerywania pomiaru lub bardzo dużego opóźnienia w odczycie, szczególnie podczas treningu siłowego. Sam tryb treningu siłowego jest też nieco bezużyteczny, bo pokazuje zaledwie czas i puls, a w przeciwieństwie do Apple Watcha nie udało mi się znaleźć w sklepie porządnej aplikacji, która potrafiłaby zliczać powtórzenia i rozpoznawać ćwiczenia.

GPS również odstaje dość znacznie od topowych zegarków sportowych, a nawet od Apple Watcha. Samsung Galaxy Watch 3 ma uciążliwą tendencję do ścinania zakrętów i pokazywania złej strony ulicy, po której się przemieszczamy. Zawyża też dystans średnio o 300-500 metrów względem Garmina Fenix 6, podobnie jak zawyża liczbę przebytych dziennie kroków - i to czasem o ponad 1000.

Dość dobrze działa za to automatyczne rozpoznawanie treningów - Galaxy Watch 3 bez problemu rozróżnia bieganie od jazdy rowerem czy spaceru. Tym niemniej o ile automatyczna rejestracja aktywności zaczyna się po 10 minutach, tak mogłaby się kończyć o wiele wcześniej. Zdarzało się, że po zakończonej jeździe rowerem Galaxy Watch 3 jeszcze przez bite 15 minut mierzył aktywność, przez co sumarycznie zaniżał średni czas i dystans. Po tygodniu zwyczajnie wyłączyłem automatyczne rozpoznawanie, bo bardziej irytowało niż pomagało. Wielu osobom ta funkcja może się jednak spodobać, bo sprawia, że czujemy się lepiej, gdy spacer po Coca-Colę do nieodległej Żabki zegarek rejestruje jako „aktywność”….

Ufam, że część z tych bolączek uda się rozwiązać stosownymi aktualizacjami oprogramowania, bo póki co Galaxy Watch 3 wiele obiecuje, ale jest zegarkiem raczej dla niedzielnego sportowca niż dla poważnych zawodników. W tej materii Apple Watch wypada o wiele lepiej, choć trzeba przyznać, że zegarek Samsunga i tak bije na głowę zegarki z Wear OS a nawet Fitbita. Jest dobry, ale nie tak dobry, jak mógłby być i jak są niektórzy rywale.

Co za długo, to niezdrowo.

Pierwszy Galaxy Watch zasłynął świetnym jak na inteligentny zegarek czasem pracy. Z wersji 46 mm bez trudu można było wycisnąć 2-3 dni z ekranem zawsze włączonym i 4-5 przy automatycznym włączaniu wyświetlacza.

Galaxy Watch 3 niestety robi w tym względzie krok w tył. I to duży.

Nie otrzymuję dziennie zbyt wielu powiadomień, bo większość z nich po prostu wyłączam. Nie korzystam też zbyt wiele z GPS-u, rzadko rozmawiam przez telefon. Zegarek na moim nadgarstku przez większość dnia pokazuje godzinę, monitoruje mój puls i przekazuje powiadomienia.

Przy tak umiarkowanej intensywności pracy Galaxy Watch 3 wytrzymywał zaledwie 1,5 dnia z ekranem zawsze włączonym i to tylko jeśli nie uprawiałem tego dnia żadnej aktywności. Jeśli do normalnego użytkowania dołączało choć pół godziny monitorowania aktywności z włączonym GPS-em, czas pracy spadał do jednego dnia. I przypomnę, że cały czas mówimy o wariancie 45 mm, który ma większy akumulator. Wariant 41 mm może mieć jeszcze krótszy czas pracy.

Po wyłączeniu always-on-display Galaxy Watch 3 45 mm wytrzymywał góra 3 dni bez monitorowania aktywności i góra 2 dni monitorując aktywność z GPS-em.

Nie są to tragiczne wyniki; są porównywalne do Apple Watcha i lepsze od zegarków z WearOS. Tym niemniej Samsung pokazał, że da się lepiej. I wielu konsumentów przywykło, że zegarki Samsunga potrafią pracować na jednym ładowaniu dłużej niż jeden dzień. Tutaj Galaxy Watch 3 niestety zawodzi.

Czy warto kupić Samsunga Galaxy Watch 3?

Pomimo pogorszonego czasu pracy, niezbyt dokładnych pomiarów aktywności sportowej i kilku pomniejszych bolączek - tak. Zdecydowanie warto. To najlepszy smart-zegarek, jaki można połączyć ze smartfonem z Androidem i drugi najlepszy smartwatch, jaki można połączyć z iPhone’em (tuż po Apple Watchu).

Jedyny powód, dla którego mógłbym odradzić zakup, to… znakomite ceny poprzednich generacji zegarków Samsunga, które różnią się w od nowego modelu w nieznacznym stopniu.

W chwili pisania tego tekstu wciąż znakomity Galaxy Watch kosztuje niespełna 1000 zł. Galaxy Watcha Active pierwszej generacji można mieć za niecałe 700 zł, a drugiej generacji - za 1150 zł. Nie każdy uzna, że warto dopłacać do 1899 zł za podstawowy wariant 41 mm lub 1999 zł za testowaną wersję 45 mm, skoro można mieć 90 proc. możliwości nowego zegarka za 50 proc. ceny.

Niemniej jednak sam Galaxy Watch 3 zdecydowanie może się podobać i jeśli tylko pieniądze nie stanowią przeszkody, zdecydowanie warto go kupić. Jeśli szukasz zegarka bardziej na co dzień niż do treningu, nowy smartwatch Samsunga bije rywali na głowę. To jedyny zegarek dedykowany smartfonom z Androidem, o którym można z czystym sumieniem powiedzieć, że jest „Apple Watchem Androida”.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst