Gry  / News

Apple się nie ugnie. Fortnite wróci do App Store’u dopiero, gdy Epic się ugnie

Picture of the author

Kolejny dzień, kolejny cios — tym razem ze strony Apple’a. Firma z Cupertino uznała, że nie będzie negocjować z terrorystami. Fortnite nie może liczyć na specjalne traktowanie, a piłka znowu jest po stronie Epic Games.

Epic Games pod koniec zeszłego tygodnia wytoczył ciężkie działa i świadomie złamał regulaminy sklepów App Store oraz Google Play. Tym ruchem twórcy Fortnite’a, czyli najgorętszej obecnie gry wideo, postawili Apple’a i Google’a pod ścianą. Nie ma przy tym złudzeń, że to o firmę z Cupertino tutaj głównie chodzi.

Tim Cook przegrał wizerunkowo jeszcze zanim opadł kurz, bo Apple nie mógł bezczynnie patrzyć na takie jawne nieposłuszeństwo. Po zaledwie kilku godzinach od pojawienia się aktualizacji firma usunęła Fortnite’a ze sklepu App Store, ponieważ w grze pojawił się dodatkowy system płatności omijający App Store.

Apple nie ma zamiaru traktować Epic Games ulgowo

Po pierwszej odpowiedzi Apple’a przyszła kolej na kolejne ruchy obu gigantów. Ledwie wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, że firma z Cupertino oznajmiła Epic Games, że jeśli nie przestaną się wychylać, to stracą dostęp do programu Apple Developer, co może mieć opłakane skutki dla Unreal Engine.

Nie jest też jasne, czy i ten ruch Epic przewidział, czy też Tim Cook zaskoczył Tima Sweeneya, ale najwyraźniej Apple uznał, że nie ma co się patyczkować. Skoro i tak stoi pod ścianą, to przynajmniej zadba, by jego przeciwnik stracił równie wiele i to nie pieniędzy, a czegoś znacznie ważniejszego — reputacji.

Tim Cook w walce z firmą Epic nie ma zamiaru cofnąć się ani o krok.

Oświadczenie firmy Apple w tej sprawie przekazał w serwisie Twitter zajmujący się Apple’em od dekady dziennikarz Bloomberg News, Mark Gurman. W wypowiedzi firmy z Cupertino podkreślono zaś, że Epic Games wcześniej odnosił w App Storze ogromne sukcesy i zarabiał na platformie Apple’a duże pieniądze.

App Store został zaprojektowany tak, by był bezpiecznym i godnym zaufania miejscem dla użytkowników oraz szansą na zarobek dla wszystkich programistów. Epic był jednym z odnoszących największe sukcesy deweloperów w App Storze, a jego biznes opiewał na wiele miliardów dolarów, docierając do miliona użytkowników systemu iOS na świecie [tłum. wł.] — czytamy w pierwszej części informacji

Dalej firma Tima Cooka wyjaśnia, że bardzo by chciała, by Epic pozostał w programie Apple Developer, a aplikacje twórców Fortnite’a dalej były dostępne w App Storze. Apple podkreśla przy tym, że Epic sam stworzył problem, ale jest prosta droga, by go rozwiązać.

[Wystarczy, że Epic] wyda aktualizację aplikacji, która ponownie będzie respektowała wytyczne, na które Epic się zgodził i które obowiązują wszystkich deweloperów. Nie będziemy robić wyjątku dla firmy Epic, ponieważ uważamy, że nie jest właściwe, by przedkładać ich interes nad wytyczne, które chronią naszych klientów [tłum. wł.] — można przeczytać dalej w oświadczeniu

Piłka jest teraz po stronie twórców Fortnite’a i trudno dziś ocenić, jak ta sprawa dalej się potoczy. Obie firmy mają zarówno sporo racji, jak i swoje za uszami. Wygląda jednak na to, że tak jak teraz Epic przeszedł do defensywy, tak nie jest wykluczone, że wystrzelał się już z całej amunicji.

Warto przy tym oczywiście zaznaczyć, że Epic wcale nie chciał od Apple’a specjalnego traktowania, tylko żądał, by zarówno on, jak i jego rywal z Mountain View w postaci Google’a, zmienili swoje regulaminy. Nie zapowiada się jednak na to, by Tim Cook był gotów na jakiekolwiek ustępstwa, a co dopiero tak daleko idące…

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst