REKLAMA

Elon Musk: pracuję 120 godzin tygodniowo. Założyciel Twittera: To idiotyzm

Elon Musk wspomniał kiedyś w wywiadzie, że pracuje 120 godzin tygodniowo i śpi w biurze, żeby maksymalnie poświęcać się swoim kolejnym przedsięwzięciom. Ostatnio takie podejście postanowił skomentować założyciel Twittera. Nie miał jednak dla Muska zbyt wielu ciepłych słów.

Elon Musk: pracuję 120 godzin tygodniowo. Założyciel Twittera: To idiotyzm
REKLAMA

Jack Dorsey, CEO Twittera zdecydowanie nie jest zwolennikiem poświęcenia się w całości obowiązkom zawodowym. W trakcie nagrania podcastu The Boardroom: Out of Office, Dorsey odpowiadał m.in. na pytania o to jak wygląda jego typowy dzień i w jaki sposób unika wypalenia zawodowego.

Zapytany przez prowadzącego podcast Richa Kleimana, czy założyciele nowych startupów powinni obawiać się wypalenia, Dorsey odpowiedział „W stu procentach”.

REKLAMA

Według założycieli Twittera, kluczem do zminimalizowania ryzyka wypalenia jest dostrzeżenie co działa dla konkretnej osoby, a nie kopiowanie tego co działało dla innych osób, którym udało się osiągnąć jakiś sukces.

 class="wp-image-1328023"
Jack Dorsey, Twitter

Oczywiście łatwo poddać się presji, którą powoduje świadomość tego w jaki sposób inni dochodzili do sukcesu, ale według Dorseya kluczowa jest tutaj samoświadomość i analizowanie własnego stanu psychicznego. Praca non-stop może pozbawić nas wielu opcji - przesadna determinacja do ciężkiej pracy często sprawia, że nie zauważamy nowych możliwości na horyzoncie.

Tutaj Dorsey przywołał Elona Muska, którego wielu przedsiębiorców chciałoby naśladować.

Faktycznie, w 2018 roku Elon Musk w wywiadzie dla New York Times powiedział, że pracuje 120 godzin tygodniowo - aczkolwiek później zmniejszył tę liczbę do bardziej rozsądnych 80-90 godzin tygodniowo.

Według Dorseya taki tryb pracy stanowi doskonałą metodę na to, aby doprowadzić swoją firmę i samego siebie do katastrofy. Warto tutaj zauważyć, że są to słowa Dorseya, człowieka który jeszcze w ubiegłym roku przekonywał, że codziennie rano pije "sok z soli" czyli po prostu słoną wodę z cytryną.

REKLAMA

Nie zmienia to faktu, że akurat w tym przypadku, to twórca Twittera może być głosem rozsądku, którego warto posłuchać.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-03T20:38:19+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T08:04:41+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T21:35:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T18:25:33+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T17:35:28+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA