Kosmos  / News

Raport z nieudanego lotu Starlinera: ten statek jest naprawdę beznadziejny

906 interakcji
dołącz do dyskusji

Niezależny zespół powołany przez NASA oraz Boeinga w celu przeanalizowania problemów, które wystąpiły podczas grudniowego lotu testowego Starlinera, czyli konkurencyjnego do Crew Dragona statku kosmicznego, zakończył właśnie swoje dochodzenie. Jego wyniki nie spodobają się chyba nikomu.

W informacji przekazanej mediom przez NASA znalazła się bardzo długa lista zmian, które muszą zostać wprowadzone, zanim Starliner będzie mógł wynosić astronautów w przestrzeń kosmiczną. Panel inżynierów po zakończeniu swojego śledztwa wydał 80 zaleceń, które muszą być zrealizowane przez NASA i Boeinga, z czego najistotniejszym wydaje się wymóg przeprowadzenia pełnych testów wszystkich elementów osprzętu przed każdym lotem.

Co poszło nie tak?

Jednym z głównych powodów porażki lotu testowego Starlinera był według śledczych fakt, że Boeing podzielił testowanie statku na bardzo małe elementy, zamiast przeprowadzić jeden długi test, w którym symulowany jest cały lot, począwszy od startu, po samo cumowanie do stacji kosmicznej. W efekcie firma nie miała w jaki sposób dowiedzieć się, że komputer pokładowy statku nie był skalibrowany, przez co silniki Starlinera nie uruchomiły się, a statek wszedł na niewłaściwą orbitę.

Jakby tego było mało, Boeing w ogóle nie przeprowadził testu zgodności oprogramowania z modułem serwisowym. Zamiast tego firma wykorzystała emulator, który okazał się awaryjny, przez co nie odkrył krytycznej usterki oprogramowania, która doprowadziła do „utraty kontroli nad statkiem”.

Według portalu NASA Spaceflight, Steve Stich, menedżer programu komercyjnych lotów załogowych w NASA ustalił, że agencja nie była w stanie wystarczająco dokładnie nadzorować Boeinga przy tworzeniu Starlinera. Z tego też powodu w procesie produkcji nie zauważono wielu problemów, szczególnie tych związanych z oprogramowaniem. Choć w swojej informacji prasowej NASA nie przedstawiła pełnej listy 80 zaleceń, wymieniła jednak najważniejsze, m.in. konieczność usunięcia każdej zidentyfikowanej luki w symulacjach, zwiększenie udziału ekspertów z poszczególnych dziedzin we wszystkich kluczowych testach bezpieczeństwa oraz wprowadzenie zmian organizacyjnych w strukturze raportowania o problemach związanych z bezpieczeństwem.

NASA i Boeing wciąż planują ponowne przeprowadzenie bezzałogowego lotu testowego do ISS jeszcze w tym roku. Choć jak na razie nie ustalono daty lotu, to Washington Post donosi, że prawdopodobnym terminem może być październik lub listopad.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst